fot. Glenn Carstens/unsplash

Racja nie mieszka po jednej stronie. Nawet jeśli tak ci się wydaje [FELIETON]

Myślisz, że masz rację, bo wszystko dookoła ją potwierdza? To nie świat się myli. To ty zamknąłeś się w bańce. Posłuchaj ludzi, z którymi się nie zgadzasz. Nie po to, by się przekonać do ich zdania, ale po to, żeby ich zrozumieć.

Polaryzacja to ostatnimi czasy modne słowo. Potrafimy się pokłócić i podzielić na każdy temat. Ci, którym zależy na dialogu apelują o spokój i merytoryczność publicznej debaty. Tymczasem widać wyraźnie, że w Polsce dominują coraz bardziej skrajne emocje. Szczególnie widać to w mediach czy podczas wydarzeń publicznych lub manifestacji. Może jednak zamiast patetycznie apelować o pokój i pojednanie wypadałoby zaproponować pewien eksperyment. Wszystkim.

Posłuchaj drugiej strony

Wiem, że to nie jest łatwe, ani tym bardziej przyjemne, ale nic tak nie zmusza do myślenia jak wsłuchanie się w argumenty tych, z którymi się nie zgadzamy. Łatwiej jest oczywiście oglądać telewizję, w której mówią dokładnie to, co chcemy usłyszeć. Przyjemniej jest też czytać artykuły publicystów, którzy zdawałoby się, że czytają nam w myślach. To potwierdza nasz obraz świata. Utwierdzamy się w przekonaniu, że mamy rację. Możemy spać spokojnie, że stoimy po właściwej stronie barykady. Tyle że to nic innego jak konsekwentne zamykanie się w bańce.

Fot. PIxabay

Znacznie lepiej byłoby spróbować wystawić swój światopogląd na próbę. Nie po to, żeby z założenia wywracać go do góry nogami, ale po to, żeby oczyścić go z ewentualnych iluzji. A to tylko jeden z sukcesów, który może się wydarzyć. Drugim będzie to, że przekroczymy pewną niewidzialną barierę, za którą zaczyna się droga porozumienia. Nie zgody, bo nie ze wszystkimi musimy się zgadzać, ale wypadałoby z każdym móc się porozumieć.

Nie zawsze masz rację

Zróbmy więc eksperyment. Odpalmy rozmowę z politykiem, który nigdy nie zyska naszego poparcia. Przeczytajmy artykuł opublikowany przez redakcję, z którą nigdy nie było nam po drodze. Spójrzmy na świat, na sprawy społeczne oczami ludzi, z którymi się nie zgadzamy. Bo czytanie, oglądanie lub słuchanie tych treści to nie wyraz aprobaty. To sprawdzenie, czy na pewno w ocenie sytuacji nie pominęliśmy jakiegoś istotnego szczegółu.

Nie zakładajmy, że wiemy wszystko i zawsze mamy rację. Wychodźmy z bańki, żeby zobaczyć rzeczywistość od innej strony. Wtedy lepiej uda nam się ją zrozumieć. I chociaż nieco obniżyć poziom emocji.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze