fot. ANGELO CARCONI, PAP/EPA.

Rumunia już czeka na Franciszka [ZDJĘCIA]

8 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Niecały miesiąc po wizycie w Bułgarii i Macedonii Północnej papież Franciszek ponownie odwiedzi Europę południową-wschodnią. Rumunia jest nazywana ogrodem Matki Bożej.

Już w piątek Franciszek zacznie wizytę w Rumunii, pielgrzymka potrwa do niedzieli. 20 lat temu był tam Jan Paweł II – jako pierwszy papież w historii. Punktem kulminacyjnym wizyty będzie beatyfikacja siedmiu biskupów grekokatolickich męczenników z czasów komunizmu w Siedmiogrodzie. Według najnowszych sondaży dwie trzecie Rumunów, z których większość to prawosławni, uważa wizytę zwierzchnika Kościoła katolickiego za ważną. Z napięciem oczekuje się ekumenicznych spotkań papieża z patriarchą Danielem i biskupami Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego.

Zdjęcie: brama wznoszona w miejscu pielgrzymek rzymskokatolickich w Sumuleu, fot. PAP/EPA.

Ekumeniczne spotkania i beatyfikacja grekokatolickich męczenników

Jan Pawła II, który był w Rumunii w 1999 roku modlił się w katedrze patriarszej w Bukareszcie, spotkał się z katolickim episkopatem, z prezydentem, premierem, modlił się na katolickim cmentarzu Belu i odprawił Mszę św. w katedrze św. Józefa. Ponadto spotkał się z patriarchą Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego Teoktystem oraz niektórymi członkami Świętego Synodu i uczestniczył w Boskiej Liturgii pod przewodnictwem patriarchy Teoktysta a później sam przewodniczył katolickiej Mszy św. z udziałem patriarchy.

Wizyta w Rumunii miała miejsce po kilku nieudanych próbach spotkania z patriarchą Moskwy i Wszechrusi, którego nieugięta postawa ochładzała stosunki całego prawosławia z Kościołem katolickim. A jednak hierarchowie rumuńskiego Kościoła prawosławnego chcieli papieskich odwiedzin. Jeszcze goręcej pragnął tej wizyty Jan Paweł II, dla którego zjednoczenie chrześcijan i spełnienie woli Chrystusa „aby byli jedno” stanowiło od początku pontyfikatu jeden z priorytetów. Atmosfera, jaka towarzyszyła papieskiej wizycie, przeszła oczekiwania największych optymistów. Jana Pawła II entuzjastycznie witała nie tylko rumuńska ulica; okrzyki „Viva Papa” wznoszono nie tylko podczas Mszy św., na której obecni byli także prawosławni.

fot. PAP/EPA.

Niezwykle serdecznie przyjęli Papieża rumuńscy hierarchowie prawosławni. „To niezapomniana wizyta. Przekroczyłem tutaj próg nadziei” – powiedział papież na zakończenie swego przemówienia do patriarchy Teoktysta. Uczestnicy spotkania zgotowali papieżowi kilkuminutowa owację na stojąco.

Zwiastun nadziei

Pielgrzymka pokazała, że pomimo trudów dialogu ekumenicznego, prowadzonego przez uczone gremia, „zwykli” chrześcijanie – choć historia i ludzkie słabości podzieliły ich Kościoły – w istocie są sobie bliscy. Wspólne skandowanie słowa „unitate” (jedność) przez 300 tys. obecnych na papieskiej Mszy katolików, prawosławnych i grekokatolików był wspaniałym dowodem na to, iż mimo formalnego podziału, bardzo wielu chrześcijan gorąco pragnie jedności.

fot. PAP/EPA.

Lepiej niż w Bułgarii

W stolicy Rumunii inaczej niż 5 maja w Sofii, Franciszek nie będzie musiał się modlić sam i w ciszy w katedrze prawosławnego patriarchy. Podczas odwiedzin nowo wybudowanej katedry w Bukareszcie 31 maja, po spotkaniu w Pałacu Patriarszym z rumuńskim prawosławnym patriarchą Danielem planowana jest wspólna modlitwa katolików i prawosławnych „Ojcze nasz”. Zabrzmią prawosławne i katolickie pieśni wielkanocne. Przed modlitwą Franciszek wygłosi pozdrowienie. Czy patriarcha Daniel weźmie w niej udział i jak będzie przebiegało całe spotkanie, pokaże wyraźnie, jaki jest stan relacji ekumenicznych między Kościołem katolickim a rumuńskim prawosławiem. Zaledwie cztery tygodnie temu w Bułgarii Ojciec Święty w sofijskiej katedrze prawosławnej Aleksandra Newskiego mógł tylko w milczeniu modlić się przed wizerunkiem apostołów Słowian, świętych Cyryla i Metodego. Gdy 20 lat temu Jan Paweł II odwiedzał Rumunię to przybył tam także na oficjalnie zaproszenie Kościoła prawosławnego, tym razem wobec papieża uczynili to „tylko”: państwo rumuńskie i katolicki episkopat.

Wzrost Kościoła prawosławnego

Kościół prawosławny w Rumunii jest bardziej otwarty ekumenicznie niż w Bułgarii, czego niezwykle ważnym dowodem było III Europejskie Zgromadzenie Ekumeniczne, które odbyło się w 2007 r. w Sybinie (Sibiu). Od upadku komunistycznego reżimu Nikolae Ceaușescu w 1989 r., Kościół prawosławny, do którego należy ok. 85 proc. mieszkańców prawie 20 milionowego kraju, przeżywa dynamiczny wzrost. Na wyższych uczelniach istnieje 15 wydziałów teologicznych i ponad 500 klasztorów.

Wyrazem żywotności i mocnej samoświadomości prawosławnej jest Bukareszteńska Katedra Zbawienia Narodu ukończona w listopadzie 2018 r., jedna z największych na świecie świątyń prawosławnych. Ma 120 metrów długości, szerokości 70, a wysokość 120 m. i może pomieścić pięć tysięcy wiernych. Ogólna jej powierzchnia wynosi 7 200 m. kw., samych tylko okien jest 600. Nie może się z nią równać znacznie mniejsza katolicka katedra św. Józefa w Bukareszcie, w której Franciszek odprawia Mszę św. zaraz po spotkaniach ekumenicznych.

Zdjęcie: budowa Katedry Zbawienia Narodu, największej świątyni prawosławnej w Rumunii, fot. Wikipedia

Zdaniem kard. Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan jeśli chodzi o kontekst polityczno-kościelny, podróż papieża do Rumunii nie wzbudza żadnych kontrowersji a raczej powinna „wzmacniać przyjacielskie więzi”.

Spotkanie z politykami

Jak zauważa arcybiskup Bukaresztu, Ioan Robu. „Rumunia znajduje się w wiecznym okresie przejściowym”. – To kraj, który nie znalazł jeszcze swej drogi na przyszłość. Niestety, politycy nie działali w interesie kraju, lecz podążali jedynie za interesami osobistymi i swej partii. Papież spotka Rumunię podzieloną. Podzieloną przez politykę. Przede wszystkim przez ugrupowania polityczne – wyjaśnił arcybikskup. W tym kontekście na pewno wszyscy będą wysłuchiwać się w papieskie przemówienie skierowane do elity politycznej i społecznej Rumunii, która obecnie, do 30 czerwca, sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Papież ma się upomnieć o biednych i zmarginalizowanych.

W papieskim przemówieniu oczekuje się też odniesienia do tysięcy Rumunów, którzy opuścili swoją ojczyznę w poszukiwaniu pracy i lepszego życia na Zachodzie. Wielu z nich trafiło m. in. do Włoch, zwłaszcza kobiety, które zarabiają tam jako prywatne pielęgniarki osób w podeszłym wieku. Często oddalone od rodzinnego kraju nie czują się dobrze, nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że Rumuni mają mniej problemów z integracją, m. in. ze względu na język, który jest stosunkowo podobny do języka włoskiego.

W największym sanktuarium maryjnym

Hasłem pielgrzymki są słowa: „Idziemy razem” a logo przedstawia Maryję z rozłożonymi rękoma, które obejmują rzeszę ludzi, na której czele kroczy mężczyzna trzymający krzyż. Jego symbolika ukazuje Maryję otaczającą swoją opieką lud Boży żyjący w Rumunii. Kraj ten nazywany jest „ogrodem Matki Bożej”. Nazwy tej używał św. Jan Paweł II podczas wizyty w Rumuni.

Zdjęcie: logo papieskiej pielgrzymki do Rumunii

Motto i logo odnoszą się do bazyliki i sanktuarium Najświętszej Maryi Panny w Sumuleu Ciuc w Siedmiogrodzie, które jest największym katolickim miejscem pielgrzymkowym Rumunii, gdzie papież przybędzie w sobotę, 1 czerwca, drugiego dnia wizyty. Kultem otaczana jest ponad dwumetrowa gotycka drewniana figura, Maryi z Dzieciątkiem Jezus i berłem z 1515 r. uważana za jeden z największych znanych posągów Matki Bożej na świecie.

Sanktuarium znajduje się od 1400 r. pod opieką zakonu franciszkanów. Bazylika jest szczególnie odwiedzana w uroczystość Zesłania Ducha przez katolicką, węgierskojęzyczną grupę etniczną Seklerów oraz grupę Csango z Mołdawii. Sześcioprocentowa ludność węgierska jest też największą mniejszością kraju. Według organizatorów w Mszy św. weźmie udział co najmniej 100 tys. osób, wśród nich wielu Węgrów z zagranicy. Swoją obecność zapowiedział prezydent Węgier János Áder. Chociaż w czasach komunistycznych pielgrzymki w Rumunii nie były oficjalnie zakazane to władze robiły wszystko, nękając i utrudniając, aby jak najmniej ludzi w nich uczestniczyło. W 1990 r. po raz pierwszy od 1949 r. odbyła się pierwsza pielgrzymka w wolnym od komunizmu kraju. W 2017 r. odbyły się uroczystości 450-lecia sanktuarium.

Zdjęcie: Sanktuarium Maryjne narodu węgierskiego w Csiksomlyó to miejsce kultu Matki Bożej, znajdujące się w Siedmiogrodzie, na terenach dawnych ziem węgierskich, w dzisiejszej Rumunii.

Nie chcieli wyrzec się wiary

Po południu papież poleci helikopterem do Jassów, mieście w pobliżu granicy z Republiką Mołdawii, gdzie planowane jest spotkanie z młodymi ludźmi i rodzinami, gdzie spodziewana jest reprezentacja Polaków. Rzymskokatolicka diecezja Jassy swą tradycją sięga XIX wieku. Najważniejszym punktem podróży papieża będzie beatyfikacja greckokatolickich męczenników-biskupów, z mianowanym przez Pawła VI „in pectore” kardynałem Iuliu Hossu (1885-1970). Biskupi od 1948 r. byli skazywani na wieloletnie kary więzienia i torturowani przez komunistyczną dyktaturę ponieważ nie chcieli wyrzec się katolickiej wiary. Oprócz kard. Hossu beatyfikowani będą : Valeriu Traian Frenţiu (1875-1952), biskup Lugoj; Vasile Aftenie (1899-1950), biskup tytularny Ulpiany, rektor Akademii Teologicznej w Blaju; Ioan Suciu (1907-1953), administrator apostolski archidiecezji Făgăraş i Alba Iulia; Titu Liviu Chinezu (1904-1955), biskup pomocniczy archidiecezji Făgăraş i Alba Iulia; Ioan Bălan (1880-1959), biskup Lugoj; Alexandru Rusu (1884-1963), biskup Maramureş.

Zdjęcie: Valeriu Traian Frenţiu, fot. Wikipedia

Beatyfikacja odbędzie się 2 czerwca w duchowym centrum grekokatolików w Blaj w Siedmiogrodzie podczas Świętej Liturgii w obrządku bizantyjskim. Po raz pierwszy w czasie swojego pontyfikatu Franciszek będzie celebrował liturgię w tradycji Kościoła wschodniego. Uroczystość w rycie Kościoła greckokatolickiego nie będzie obca papieżowi z Argentyny. W wieku dwunastu lat Jorge Bergoglio był w Buenos Aires ministrantem greckokatolickiego księdza Stefana Czmila z Ukrainy. Wtedy, jak wyznał, poznał „piękno liturgii bizantyjskiej”.

Spotkanie z Romami

W przeciwieństwie do ostatnich podróży zagranicznych papież nie odwiedzi w Rumunii ośrodka dla uchodźców Po południu ostatniego dnia podróży planowane jest 50-minutowe spotkanie w Blaj ze wspólnotą Romów. Szacuje się, że stanowią oni prawie 10 proc. mieszkańców kraju. Oficjalnie jest ich tylko 3 proc. W ankietach wielu Romów nie chce przyznawać się do swojego etnicznego pochodzenia.

Zdjęcie: katedra św. Józefa w Bukareszcie, fot. Wikipedia

Rumunia jest uważana za jeden z najbardziej religijnych krajów w UE. Ponad 85% mieszkańców należy do Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Z około 17 milionami wiernych jest on drugim co do wielkości prawosławnym Kościołem narodowym po Rosyjskim Kościele Prawosławnym. Ok. 15% (ok. 3 miliony osób) należy do innych wspólnot religijnych. Ponad 6 proc. mieszkańców to protestanci, z których połowa to wierni węgierskiego Kościoła reformowanego. Reszta protestantów to niewielka już wspólnota niemieckich luteranów w Siedmiogrodzie. A także zielonoświątkowcy, baptyści i adwentyści dnia siódmego. Katolicy z kolei stanowią w Rumunii ponad 5 % społeczeństwa, a połowa z nich to wierni greckokatolickiego Kościoła Rumuńskiego Zjednoczonego z Rzymem. Reszta katolików to Węgrzy, Rumuni, Niemcy, a nawet Polacy czy Włosi wyznania rzymskokatolickiego.

Zdjęcie: osada romska, fot. Wikipedia

Wizyta w Rumunii będzie piątą podróżą zagraniczną papieża w tym roku i 30. w czasie jego pontyfikatu. Pod koniec stycznia Franciszek był w Panamie na Światowych Dniach Młodzieży. W lutym złożył wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a pod koniec marca udał się do Maroka. Na początku maja był w Bułgarii i Macedonii Północnej. Na początek września planowana jest podróż do Mozambiku, Madagaskaru i na Mauritius a w listopadzie do Japonii.

Zobacz także
Wasze komentarze