fot. flickr.com/episkopatnews

Rzecznik Episkopatu: w kościołach nie ma miejsca na kampanię wyborczą

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
W kościołach i pomieszczeniach kościelnych nie może być prowadzona żadna agitacja wyborcza, niezależnie od światopoglądu kandydata. Świątynie są miejscami modlitwy, głoszenia Ewangelii i sprawowania liturgii – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. Paweł Rytel-Andrianik.

 

Mimo iż wielu katolików jest zaangażowanych w życie polityczne, do czego mają pełne prawo, to jednak promocja partii lub kandydatów w wyborach powszechnych, nie może odbywać się w kościołach.

>>> Znamy datę wyborów prezydenckich 2020

– Świątynie i pomieszczenia kościelne, nie są miejscami, w których można agitować politycznie, rozdawać ulotki lub rozwieszać plakaty czy banery wyborcze. Kościół katolicki jest otwarty na każdego człowieka i każdy może się w nim odnaleźć, o ile sam nie wyklucza się ze wspólnoty wierzących przez negowanie Bożego Objawienia zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła – wskazał ks. Rytel-Andrianik.

Dodał, że choć w ogóle trudno jest uniknąć elementów kampanii wyborczej w przestrzeni publicznej, to nie ma zgody na to, by była ona wprowadzana do kościołów lub odbywała się podczas wydarzeń religijnych.

>>> Szokująca kampania: „Dzięki Bogu za…”

– Nikomu nie służyłoby zamienianie ambony kościelnej w mównicę polityczną. Takie działania byłyby sprzeczne z duchem Ewangelii, w której czytamy słowa Jezusa Chrystusa: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” – podkreślił rzecznik Episkopatu Polski.

Zobacz także
Wasze komentarze