YouTube/EWTN News Nightly

Siostry zakonne podbiły NBA. Salezjanki kibicują Spurs [+WIDEO]

Siostry salezjanki św. Jana Bosko z San Antonio stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych kibicek tegorocznych play-offów NBA. Wszystko po tym, jak pojawiły się na meczu San Antonio Spurs z Oklahoma City Thunder, ubrane w klubowe koszulki, dopingujące drużynę i modlące się za jednego z zawodników.

Spotkanie rozegrano 24 maja w San Antonio. Obecność zakonnic na trybunach szybko zwróciła uwagę kibiców, komentatorów i użytkowników mediów społecznościowych. Zdjęcia oraz nagrania sióstr w koszulkach Spurs zaczęły krążyć po internecie, a salezjanki zyskały miano jednych z najbardziej charakterystycznych fanek drużyny z Teksasu.

Przed meczem siostry modliły się za Luke’a Korneta, zawodnika San Antonio Spurs, który otwarcie mówi o swojej wierze katolickiej. Jak relacjonowały, chciały wesprzeć go duchowo przed ważnym spotkaniem. Dla kibiców Spurs był to szczególny wieczór także sportowo, ponieważ drużyna odniosła swoje najwyższe dotąd zwycięstwo w finale Konferencji Zachodniej NBA w 2026 roku.

„To naprawdę piękne”

Siostra Cherilly Galley FMA przyznała w rozmowie z EWTN News Nightly, że reakcja na obecność salezjanek podczas meczu była dla wspólnoty dużym zaskoczeniem. Jak mówiła, po nagłośnieniu sprawy zaczęły zgłaszać się osoby zainteresowane katolicyzmem, a także ci, którzy chcieli dowiedzieć się, jak mogą wspierać siostry w San Antonio i razem z nimi kibicować Spurs. Zakonnica nazwała ten odzew „wielkim błogosławieństwem” i „wspaniałą niespodzianką od Pana”.

Choć dla wielu kibiców widok sióstr na meczu NBA był nowością, ich więź ze Spurs nie zaczęła się w ostatnich tygodniach. Siostra Bernadette Mota FMA, która modliła się z Kornetem, przypomniała, że salezjanki kibicują drużynie z San Antonio od ponad 20 lat.

YouTube/EWTN News Nightly

Relacja budowana od lat

Jak opowiadała s. Mota, we wspólnocie od dawna były siostry, które z zaangażowaniem śledziły losy Spurs. To one nawiązały pierwsze kontakty z klubem, m.in. korespondując z Greggiem Popovichem, legendarnym trenerem, a obecnie prezesem San Antonio Spurs. Popovich wraz z żoną miał kilkakrotnie odwiedzać salezjanki. Przez lata siostry oglądały mecze i utrzymywały kontakt z klubem. Później relacja osłabła, a pandemia COVID-19 dodatkowo ją przerwała. Dopiero w ubiegłym roku, a szczególnie w ostatnich tygodniach, więź między siostrami a środowiskiem Spurs ponownie się ożywiła.

Dziś salezjanki nie tylko kibicują drużynie, ale także widzą w tym okazję do budowania wspólnoty. Organizują wspólne oglądanie meczów z rodzicami i uczniami szkoły św. Jana Bosko w San Antonio. Jak podkreśla s. Galley, takie spotkania są sposobem na dzielenie się radością wiary, rodziny i lokalnej więzi.

YouTube/EWTN News Nightly

Rozmowy o wierze

Siostry nie ukrywają sympatii do największych gwiazd Spurs. Wśród ich ulubionych zawodników są Victor Wembanyama, znany kibicom jako „Wemby”, oraz Luke Kornet. Jak mówiła s. Mota, Wembanyama jest wybitnym koszykarzem, ale Kornet szczególnie ujmuje siostry tym, że swoją wiarę katolicką traktuje poważnie także poza parkietem.

Siostra Mota podkreśliła, że sport jest czymś dobrym, ale nie powinien przesłaniać tego, co najważniejsze. Jak mówiła, zawodnicy powinni pamiętać, że Bóg ma być w ich życiu na pierwszym miejscu. Zachęcała ich, by grali z pełnym zaangażowaniem, dawali z siebie wszystko, pracowali jako zespół i zachowywali wiarę w Boga. Siostra Galley dodała, że w drużynie ważne jest także wzajemne zaufanie. Jej zdaniem sport powinien być również źródłem radości. „Dobrze się bawić na boisku” to, jak zaznaczyła, także część piękna gry.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze