fot. EPA.

Sri Lanka: relacja polskiego misjonarza po atakach na kościoły

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W Wielkanoc od samego rana musimy niestety informować o tragicznych wydarzeniach na Sri Lance. Pierwsze depesze wymagały niestety aktualizacji, które oznaczały wzrost tragicznego bilansu ofiar. Były też kolejne relacje świadków tragedii. Teraz to wszystko podsumowujemy.

Zdjęcie: zebrani przed kościółem św. Antoniego w Kolombo, wśród nich ojcowie-oblaci, fot. M.A. PUSHPA KUMARA, PAP/EPA.

CO WIEMY – raport na godz. 17:00

– nie żyje co najmniej 215 osób, 450 jest rannych
– według agencji dpa, która powołuje się na rzecznika siedmiu lokalnych szpitali, rannych zostało ponad 500 osób
– do 6 wybuchów doszło niemal jednocześnie: w 3 hotelach i 3 kościołach (do dwóch najprawdopodobniej weszli zamachowcy – samobójcy)
– później, po kilku godzinach, doszło do dwóch kolejnych eksplozji
– zatrzymano 7 podejrzanych, żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się jednak do przeprowadzenia zamachów
– wśród zabitych jest co najmniej 27 cudzoziemców (w tym Amerykanie, Brytyjczycy, Holendrzy), do tej pory MSZ nie informuje o Polakach wśród ofiar bądź rannych

6 skoordynowanych ataków

Do pierwszych sześciu eksplozji doszło rano w ciągu 30 minut w trzech kościołach, gdzie odbywały się właśnie msze święte, i w trzech hotelach popularnych wśród zagranicznych turystów. W przypadku świątyń chodzi o: kościół św. Antoniego w Kolombo, kościół św. Sebastiana w oddalonym o ok. 30 km Negombo oraz kościół w Batticaloa, oddalony od stolicy o ok. 250 km na wschód. Według policji atak na kościół w Negombo przeprowadził zamachowiec samobójca. Ataki nastąpiły też w pięciogwiazdkowych hotelach: Shangri-La, Cinnamon Grand (niedaleko rezydencji premiera) i Kingsbury; wszystkie są położone w Kolombo.

Kolejne ataki

Do siódmej eksplozji doszło w niewielkim pensjonacie na przedmieściach Kolombo, gdzie mówi się o dwóch ofiarach śmiertelnych, a ósma nastąpiła w pobliżu estakady w dzielnicy mieszkalnej Dematagoda, również na obrzeżach stolicy.

Zdjęcie: zniszczenia kościoła św. Sebastiana w Negombo koło stolicy kraju – Kolombo, fot. EPA

Inne informacje

– premier i prezydent Sri Lanki potępili ataki
– lankijski rząd zablokował media społecznościowe (Facebook czy WhatsApp) aby „zapobiec rozprzestrzenianiu się nieprawdziwych i fałszywych informacji”
– natychmiast w życie weszła godzina policyjna, która ma obowiązywać w godzinach 18-6
– szkoły mają pozostać zamknięte, zajęcia na uniwersytetach odwołano bezterminowo
– na międzynarodowym lotnisku w stolicy Kolombo zaostrzono środki bezpieczeństwa
– do akcji zmobilizowano 1000 policjantów, wielu lekarzy

Historia i ważne dane

– to największe ataki w tym azjatyckim kraju od czasów zakończenia wojny domowej w 2009 r.
– Sri Lanka jest krajem w większości buddyjskim, a liczbę katolików w tym 21-milionowym kraju szacuje się na ok. 1,2 mln ludzi
– około 70% mieszkańców to buddyści, 12,6% stanowią hinduiści, 9,7% – muzułmanie, a chrześcijanie – 7,6%

„Nie spotkałem się z wrogością – ani od buddystów, ani muzułmanów ani wyznawców hinduizmu. Ludzie szanują osoby konsekrowane, jest duży szacunek do osób religijnych. Swego czasu były tworzone komisje pokoju, w skład których wchodzili duchowni różnych wyznań. Ich celem było uczenie ludności umiejętności wybaczenia, współpracy ze sobą i cieszeniem się z różnorodności. Na tej małej wyspie jest Azja w pigułce, 4 główne religie” – mówi misjonarz, który przez wiele lat pracował na Sri Lance.

fot. M.A. PUSHPA KUMARA, PAP/EPA.


Katolicy postrzegani są w tym kraju jako mniejszość jednocząca, ponieważ wywodzą się zarówno z ludu Tamilów, jak i stanowiących większość Syngalezów. Niektórzy chrześcijanie są jednak postrzegani źle, ponieważ opowiadają się za przeprowadzeniem zewnętrznego śledztwa w sprawie zbrodni lankijskiej armii na Tamilach z czasów wojny domowej. Według ONZ ten rozpoczęty w 1972 roku konflikt pochłonął 80-100 tys. istnień. Eksperci i misjonarze, którzy pracują w tym kraju podkreślają, że tamtejszy buddyzm nie odnosi się do pokoju, ale jest mocno nacjonalistyczny, a inne religie (głównie wyznania chrześcijańskie i islam) postrzega jako obce i wywrotowe.

Relacja polskiego misjonarza

Tuż po atakach polskie media szeroko informowały o tragicznych doniesieniach ze Sri Lanki. Na antenie TVN24 występowali m.in przedstawiciele organizacji Open Doors oraz Polacy, którzy są na Sri Lance. Z kolei TVP INFO gościła misjonarza – o. Mariusza Michalika, który przez wiele lat pracował na Sri Lance. Podkreślał on, że dla niego te wydarzenia to szok. Przez ostatnią dekadę, od zakończenia wojny domowej, takich problemów w tym kraju nie było, a jest to tygiel kulturalny i religijny. „W Kolombo kościół św. Augustyna mieści się w dzielnicy portowej, gdzie mieszkają taże muzułmanie i hindusi. Antoni, obok Matki Bożej, to bardzo czczony święty w tym kraju. Modlą się do niej także wyznawcy hinduizmu. To, że terroyrści zaatakowali w tym miejscu, nie jest przypadkowe” – mówi o. Michalik.

Jest to rzecz do tej pory obca. To nowa „zła” jakość. Byłbym szczęśliwy, gdyby okazało się, że to inspiracja z zagranicy, a nie miejscowa. Dynamicznie rozwijająca się Sri Lanka może być solą w oku dla niektórych sąsiadów. Gdyby okazało się, że to miejscowi to byłaby tragedia (o. Mariusz Michalik).

W historii Sri Lanki bywały ataki, ale nigdy tak brutalne i nigdy nie wymierzone konkretnie w wyznawców jednej religii. Bywało, że nacjonalistycznie ukierunkowani buddyści napadali na kościoły, ale często kończyło się to wybijaniem szyb. Przez ćwierć wieku w tym kraju trwała wojna domowa, ale przez cały ten czas była tylko jedna sytuacja, gdy zdetonowano bombę w kościele. „Były bombardowania, kościoły – jako budynki – cierpiały, ale niejako pośrednio. Nigdy w czasie najnowszej historii Sri Lanki nie zdarzało się tak, by to Kościół był celem ataku” – mówi misjonarz.

Zdjęcie: kościół św. Antoniego w stolicy Sri Lanki, fot. M.A. PUSHPA KUMARA, PAP/EPA.


Negombo, w którym również doszło do ataku, nazywany jest „Watykanem” na Sri Lance. Tam jest największe skupisko katolików, 80% mieszkańców tej miejscowości to katolicy. Miasto liczy 139 tysięcy mieszkańców, to 4. pod względem wielkości miasto w tym kraju. Są tam kaplice, klasztory i szkoły katolickie, także Kościół św. Sebastiana – męczennika pierwszych wieków chrześcijaństwa. „Mnisi buddyjscy z różnych klasztorów organizowali spotkania, podczas których podkreślali, że Sri Lanka ma być tylko dla buddystów, że mają to zapisane w konstytucji. Młodzi nasłuchali się kazań, zaczęli obrzucać kościoły kamieniami, mieli utarczki z zielonoświątkowcami, gdzie dochodziło już do aktów przemocy” – mówi misjonarz.
To dla nas bardzo smutny dzień, w naszych kościołach eksplodowały bomby zabijając mnóstwo niewinnych ludzi… To co się stało jest nieludzkie (kard. Malcolm Ranjith, arcybiskup Kolombo)

Informacje dla Polaków

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych prosi Polaków, by w związku z atakami terrorystycznymi na Sri Lance, wszyscy, którzy tam przebywają, zachowali szczególną ostrożność, unikali zgromadzeń. Najbliższa polska ambasada jest w New Dehli w Indiach: 

fot. Twitter, MSZ



(fot. M.A. PUSHPA KUMARA, PAP/EPA)

Galeria (6 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze