Jezus na krzyzu

fot. cathpic

Stygmatyczka widziała ciało ukrzyżowanego Jezusa. Jak wyglądało?

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Anna Katarzyna znana jest też jako mistyczka obdarzona stygmatami. W 1798 r. objawił się jej Jezus Chrystus z dwoma wieńcami w ręce: z kwiatów i cierni. Owe wieńce były zapowiedzią stygmatów. 

O niej, mistyczce Annie Katarzynie Emmerich, wspominanej w liturgii 9 lutego, w dniu jej beatyfikacji (3 października 2003 r.) papież Jan Paweł II powiedział: „kontemplowała «bolesną mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa» i doświadczała jej w swoim ciele. Dziełem Bożej łaski jest to, że córka ubogich rolników, żarliwie szukająca bliskości Boga, stała się znaną mistyczką. Jej ubóstwo materialne stanowi kontrast z bogactwem życia wewnętrznego. Zdumiewa nas cierpliwość, z jaką znosiła dolegliwości fizyczne, a także wywiera na nas wrażenie siła charakteru nowej błogosławionej oraz jej wytrwałość w wierze. Siłę czerpała z Najświętszej Eucharystii. Jej przykład sprawił, że serca ubogich i bogatych, ludzi prostych i wykształconych otwierały się i z całą miłością oddawały Jezusowi Chrystusowi. Do dziś głosi wszystkim zbawcze orędzie: dzięki Chrystusowym ranom zostaliśmy uzdrowieni”.  

Fot. cathopic.com

>>> Mistyczka widziała Boże Narodzenie na własne oczy

Niebo w ubogiej chacie 

Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich przyszła na świat 8 września 1774 r. w Flamschen (Westfalia), w ubogiej, pobożnej rodzinie chłopskiej, w której plony z lichej, uprawianej ziemi ledwie wystarczały na pożywienie dla licznych dzieci i ich rodziców. Do szkoły Anna Katarzyna uczęszczała tylko przez 4 miesiące. Uczyła się także krawiectwa, potem zarabiała na życie pracując jako krawcowa. Już jako czteroletnia, odznaczająca się pokorą i pobożnością dziewczynka zaczęła doznawać objawień Zbawiciela i Jego Matki. Uznała, że owe wizje są „czymś” zwyczajnym, doświadczanym również przez inne dzieci. Po latach postanowiła poświęcić się w pełni, jako osoba konsekrowana, zbawianiu ludzi. Jednakże nie mając odpowiedniego posagu, nie mogła od razu wstąpić do klasztoru. Klaryski z Münster zaproponowały jej zdobycie umiejętności gry na organach,co miało być warunkiem wstąpienia do zakonu. Stąd Anna Katarzyna zamieszkała u poleconego jej organisty Söntgena w Coesfeld, by pobierać u niego lekcje. Niemniej jednak, opiekując się domem i dziećmi ubogiego organisty, nie znalazła wolnego czasu na tę naukę. Ofiarowała także owemu organiście swoje oszczędności. Wreszcie, w 1802 r., przekroczyła progi klasztoru sióstr augustianek w Agnetenbergu, a w dniu 13 listopada 1803 r. złożyła śluby wieczyste. Zabrakło w klasztorze serdeczności dla westfalskiej mistyczki. Z wielką surowością traktowano Annę Katarzynę i jedynie dzięki łasce Bożej cierpliwie znosiła wszelkie trudności i upokorzenia. Co więcej, jej gorliwość w przestrzeganiu zakonnych reguł skutkowała podejrzliwością we współsiostrach błogosławionej, posądzających mistyczkę o hipokryzję. W 1811 r., kiedy to w okresie wojen napoleońskich zamknięto klasztor, miejsce jej cierpienia z powodu wszechobecnej wrogości i słabego zdrowia, przed Anną Katarzyną drzwi swego domu otworzył ksiądz J.M. Lambert, francuski kapłan mieszkający w Dülmen. W owym czasie mistyczka obłożnie zachorowała i uległa całkowitemu paraliżowi.   

>>> Droga Krzyżowa według wizji mistyczki Anny Katarzyny Emmerich

Pokarm życia 

Anna Katarzyna nieustannie rozważała Chrystusową Mękę. Doznała jej wizji, którą zainspirował się Mel Gibson, tworząc przed laty słynny film pt. „Pasja”. Wizje błogosławionej zapisywał, od 1818 r., Klemens Brentano, poeta i prozaik, który nawrócił się pod wpływem spotkań z mistyczką. Wydał on już po śmierci Anny Katarzyny, w 1833 r., „Bolesną Mękę Jezusa Chrystusa”, a 19 lat później „Życie Najświętszej Maryi Panny”, zawierające owe zapiski.  

fot. unsplash

Anna Katarzyna znana jest też jako mistyczka obdarzona stygmatami. W 1798 r. objawił się jej Jezus Chrystus z dwoma wieńcami w ręce: z kwiatów i cierni. Owe wieńce były zapowiedzią stygmatów. Wtedy to błogosławiona, mająca wówczas 24 lata, otrzymała stygmat korony cierniowej. Na jej głowie pojawiły się krwawiące, bolesne rany, które następnie skrzętnie ukrywała pod stale noszoną opaską. Bóg obdarzył ją również stygmatami na rękach, nogach i boku (tutaj raną w formie krzyża). Tak wspominała to wydarzenie: „Było to trzy dni przed Nowym Rokiem, mniej więcej o godzinie trzeciej po południu. Rozważałam właśnie mękę Pańską, prosząc Pana Jezusa, by mi pozwolił uczestniczyć w tych strasznych cierpieniach, a potem zmówiłam pięć «Ojcze nasz» na cześć pięciu świętych ran. Nagle ogarnęła mnie światłość. Widziałam Ciało Ukrzyżowanego, żywe, świetliste, z rozkrzyżowanymi ramionami, lecz bez krzyża. Rany jaśniały jeszcze silniejszym blaskiem niż reszta Ciała. W sercu czułam coraz większe pragnienie ran Jezusowych. Wtedy najpierw z Jego rąk, a potem z boku i nóg wyszły czerwone promienie, które niczym strzały przeszyły moje ręce, bok i nogi”. Wiadomo też, że przez 11 lat Anna Katarzyna karmiła się codziennie jedynie Komunią Świętą i piła wodę. Cieszyła się także, daną jej przez Boga, umiejętnością rozpoznawania ludzkiego wnętrza. Staczała również zwycięskie walki z dręczącym ją szatanem, który groził mistyczce, bił ją i rzucał nią na wszystkie strony. Wieści o stygmatyczce z Flamschen, głoszącej uzdrowienie płynące z Chrystusowych ran, obiegły wkrótce całe Niemcy.  

>>> Wizja czyśćca niemieckiej mistyczki bł. Anny Katarzyny Emmerich

Ludzie odwiedzający mistyczkę, nieustającą w ofiarowywaniu własnego cierpienia w intencji nawrócenia grzeszników i w intencji dusz doświadczających udręki w czyśćcu, odzyskiwali wiarę i doznawali nawróceń. W obecnej sytuacji zagrożenia epidemią warto zwrócić się z prośbą o uproszenie ratunku u Boga właśnie do błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich.  

Zobacz także
Wasze komentarze