fot. Domena Publiczna/Wikipedia Commons
Święty Sofroniusz – mnich zaangażowany [PATRON DNIA]
Wojska kalifa Umara oblegały Jerozolimę. 87-letni patriarcha Kościoła jerozolimskiego pomimo podeszłego wieku wyszedł na spotkanie muzułmańskiego najeźdźcy, by negocjować warunki i zapewnić chrześcijanom możliwość wolnego wyznawania swojej wiary. To był św. Sofroniusz, który w swoim życiu stoczył niejedną konfrontację. Najważniejszą z nich był udział w sporze o ludzką wolę Chrystusa, w którym błąd popełnił nawet… papież.
Świętego Sofroniusza często przedstawia się jako obrońcę doktryny o dwóch wolach – boskiej i ludzkiej – w Chrystusie. Jak jednak zaznacza wielu uczonych, nie prezentował jeszcze w pełni rozwiniętej nauki na ten temat, wskazując przede wszystkim dwa działania (energeia) w obu naturach Zbawiciela. Miało to chronić wcześniej uznany dogmat o dwóch naturach wobec herezji monoenergizmu (według niej Chrystus posiadał tylko jedno działanie). Jeśli bowiem uznamy, że boska wola całkowicie dominowała działanie Jezusa, to ujmuje to Jego człowieczeństwu. W efekcie Chrystus przyjąłby naturę ludzką w sposób niepełny, nieuwzględniający ludzkiej woli i działania. Sofroniusz twierdził, że nie byłoby odkupienia człowieka bez przyjęcia całości jego natury. Ostatecznie doprowadziło to do ukształtowania się i dogmatycznego potwierdzenia chrystologicznej doktryny o dwóch wolach podczas soboru konstantynopolitańskiego III w latach 680-681 r., czyli kilka dekad po śmierci Sofroniusza. Nie tak oczywiste jest również podejście jednego z jego głównych oponentów w tej kontrowersji, Sergiusza, patriarchy Konstantynopola, który – zdaje się – chciał bardziej chronić jedność Kościoła i Cesarstwa Bizantyńskiego niż ogłaszać dogmaty, chociaż to on wprost przeszedł od kwestii działania do rozważań o woli. Jego twierdzenia ostatecznie stały się podstawą monoteletyzmu, czyli herezji o jednej woli w Chrystusie.
Od wędrownego mnicha do patriarchy Jerozolimy
Sofroniusz urodził się około 560 r., najprawdopodobniej w Damaszku. Już jako młody człowiek zdobył dobre wykształcenie klasyczne – znał literaturę grecką i filozofię. W pewnym momencie życia wybrał drogę monastyczną i związał się z ruchem mnichów w Palestynie. Jakiś czas przebywał w słynnym Klasztorze Świętego Teodozego, położonym w pobliżu Betlejem. Szczególny wpływ wywarł na niego mnich Jan Moschos, autor słynnego zbioru opowieści duchowych „Łąka duchowa” (Pratum spirituale). Obaj podróżowali po klasztorach Bliskiego Wschodu, Egiptu i Azji Mniejszej, poznając różne tradycje życia monastycznego.
W 634 r. Sofroniusz został wybrany patriarchą Jerozolimy. Był to czas bardzo trudny dla tego regionu. Armie arabskie, które niedawno opuściły Półwysep Arabski, zaczęły zdobywać kolejne tereny należące wcześniej do Cesarstwa Bizantyjskiego. W tym czasie wciąż też trwał wspomniany wcześniej spór chrystologiczny, w który ponownie zaangażował się Sofroniusz, tym razem już jako patriarcha Jerozolimy.
Debata
Sofroniusz jeszcze jako mnich brał udział w dyskusjach wokół monoenergizmu. Być może w celu zakończenia sporów i zapewnienia jedności nie tylko chrześcijaństwu, lecz i państwu zagrożonemu najpierw przez Persów, a potem przez Arabów, próbowano porozumieć się z monofizytami, uznającymi tylko jedną naturę w Chrystusie. W 633 r. podpisano w Aleksandrii Pakt Unii, który przyjmował monoenergizm za oficjalne nauczanie Kościoła. Według tego dokumentu Chrystus dokonywał czynów – boskich (np. cuda) i ludzkich – poprzez jedno bosko-ludzkie działanie. Miało to potwierdzać jedność Osoby Chrystusa, ale w konsekwencji podważało to twierdzenie Soboru Chalcedońskiego z 451 r. o niepomieszaniu natur w Chrystusie pomimo ich zjednoczenia (tzw. unia hipostatyczna). Rozumiał to dobrze Sofroniusz, który postanowił zareagować na to zagrożenie.

Na początku spotkał się z Cyrusem, patriarchą Aleksandrii, a później osobiście udał się do Konstantynopola, by porozmawiać o tej kwestii z Sergiuszem. Ten, zauważywszy, że spór się zaognia, uznał, że to niepotrzebna debata o „słowach” i nie ma znaczenia teologicznego. Z tego powodu wkrótce zakazał używania określeń „jedno działanie” oraz „dwa działania”, by uspokoić obie strony. Według niektórych źródeł Sofroniusz początkowo zgodził się z Sergiuszem, by nie prowadzić dyskusji wokół „wyrażeń”.
Czy papież Honoriusz popadł w herezję?
Po przyjęciu godności patriarchy Jerozolimy Sofroniusz postanowił jednak bronić swoich wątpliwości co do monoenergizmu. Napisał list synodalny skierowany do Sergiusza, w którym wyłożył swoją chrystologię. Mówiąc w skrócie, jeśli Chrystus jest w pełni człowiekiem, to musi za tym iść jego ludzkie działanie, które, choć niezmieszane z działaniem boskim, całkowicie jest z nim zgodne. Jego ludzka natura powodowała, że dokonywał czynów ludzkich, z kolei boska była przyczyną jego cudów. Jednocześnie robił to jeden i ten sam Chrystus. Stworzył również zbiór ok. 600 cytatów z ojców Kościoła na potwierdzenie swoich tez.
Na działania patriarchy Jerozolimy zareagował Sergiusz, pisząc m.in. list do papieża Honoriusza. Wyłożył w nim swoje twierdzenia i zaznaczył po raz kolejny, że to tylko kontrowersja o „słowa”, która grozi jedności Kościoła. Pomniejszone zostały teologiczne konsekwencje paktu zawartego w 633 r. Biskup Rzymu – zdaje się – dość naiwnie podszedł do całego tematu. Przyjął argument o jedności Kościoła i uznał, że nie warto dyskutować wokół „słów”, trzymając się wyrażenia Sergiusza – „zostawmy to gramatykom”, miał odpowiedzieć. Prawdopodobne, że papież nie rozumiał dobrze całej kontrowersji. Subtelność języka greckiego sprawiała, że na Zachodzie nie zawsze właściwie interpretowano dyskusje chrześcijan ze Wschodu.
Stało się to jednak przyczynkiem do późniejszego oskarżenia papieża Honoriusza o herezje. Sobór w Konstantynopolu w 681 r. potępił nawet słowa jego listu do Sergiusza. Później wyjaśniano jego postawę właśnie pragnieniem jedności Kościoła i – mówiąc delikatnie – nieostrożnością.
Kalif odwiedza Grób Chrystusa
Aktorzy powyższego sporu zmarli na długo przez soborem konstantynopolitańskim III. To jednak pisma Sofroniusza były bardzo ważne w rozwijanej później doktrynie chrystologicznej o dwóch wolach. Kilka lat później stanął przed kolejną ważną konfrontacją, również o znaczeniu historycznym. Jerozolima została otoczona przez wojska kalifa Umara. Według przekazów historycznych to właśnie patriarcha Sofroniusz negocjował warunki pokojowego przekazania miasta.
W 638 r. Umar miał wejść do miasta osobiście i rozmawiać z Sofroniuszem. Ustalono, że miasto przejdzie pod władanie muzułmańskie, ale chrześcijanie będą mieli całkowitą wolność kultu. Był to jeden z pierwszych momentów w historii, gdy chrześcijanie znaleźli się pod panowaniem islamu. Według tradycji Sofroniusz zaprosił kalifa do Bożego Grobu. Gdy ten stwierdził, że nadszedł czas jego modlitwy, chrześcijański patriarcha zaproponował, by zrobił to właśnie w tym świętym dla chrześcijan miejscu. Umar odparł, że jeżeli on się tutaj pomodli, to wkrótce to miejsce zostanie zamienione w meczet. Wyszedł więc i pomodlił się na zewnątrz, by chrześcijanie zachowali swoje dziedzictwo w Jerozolimie.
W tym samym roku zmarł Sofroniusz.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

Leon Wielki – pierwszy papież, którzy otrzymał ten przydomek [PATRON DNIA]
Pierwsi franciszkańscy męczennicy i ewangelizacja w kalifacie Almohadów [PATRONI DNIA]
Jerozolima: dominikanie przenieśli do schronu ołtarz i tam sprawują Eucharystię





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny