fot. Cathopic

Tylko Bóg jest dobry [FELIETON]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Co jest dobrego w Kościele? W zasadzie tylko Pan Bóg. Cała reszta jest ułomna i niedoskonała.

Od wielu miesięcy słyszymy w mediach i we wszelkich dyskusjach głosy o różnego rodzaju nadużyciach w Kościele. Mówi się o skandalach seksualnych, finansowych i obyczajowych. Wielu, nawet głęboko wierzących katolików, zastanawia się, czy w Kościele jest jeszcze coś dobrego? Czy są jeszcze dobrzy księża i ludzie? Odpowiedź jest pesymistyczna i optymistyczna zarazem: tylko Bóg jest dobry.

>>> Rady parafialne – struktury, które (nie) działają?

Właściwą reakcją na nadużycia i nieprawidłowości jest chęć zadośćuczynienia i naprawy. Nikt tego nie podważa. Dlatego dobrze, że Kościół reaguje na kryzys. Papież Franciszek zorganizował w Watykanie specjalny szczyt poświęcony tematowi ochrony nieletnich. Także w Polsce jest coraz więcej sygnałów, które należy odczytywać, jako zapowiedź zmiany mentalności księży i hierarchów.

>>> Prymas Polski: Kościół nie może być zamkniętą twierdzą [ROZMOWA]

Fot. pixabay

Trzeba sobie jednak powiedzieć wprost, że żadne, nawet najlepsze struktury i reformy, nie zapewnią nam idealnej instytucji Kościoła. Zawsze będzie w niej grzech, nadużycia i zaniedbania. Hierarcha, ksiądz czy wreszcie zwykły katolik to tylko ludzie, którzy bardziej lub mniej sprawnie dążą do osobistej świętości. Wszyscy na tej drodze upadamy. To nie znaczy jednak, że nie znajdziemy w Kościele świętości. Bo właśnie tu, i tylko tu, ją znajdziemy! Nie w proboszczu czy w biskupie, ale tylko w Bogu.

„Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Mk 10, 18) – czytamy w Ewangelii.

Czasem po prostu pokładamy naszą nadzieje nie tam, gdzie powinniśmy. Jesteśmy przekonani, że największą siłą Kościoła są duchowni albo takie czy inne duszpasterstwa. Wierzymy, że jeśli właściwie zreformujemy Kościół, to wyeliminujemy z niego wszelkie zło. Tak nie będzie. Jeśli szukamy doskonałości, to owszem, będąc w Kościele wybraliśmy właściwy kierunek, ale musimy koncentrować się na Bogu i tam szukać źródła Dobra, a nie w takim czy innym duchownym.

>>> Dlaczego nie odchodzę z Kościoła?

Zdarza mi się widzieć zdziwienie w oczach moich znajomych, którzy zdecydowali, że nie chcą mieć nic wspólnego z Kościołem. „Co cię tam jeszcze trzyma? Podobają ci się wypowiedzi tego czy innego biskupa?” – pytają. Wiele rzeczy mi się nie podoba i wiele rzeczy chciałbym zmienić. I trzeba próbować. Ale nie warto porzucać Boga tylko dlatego, że ktoś nie potrafi kochać albo chociaż szanować drugiego człowieka. Bo w Kościele przyciągająca świętość Boga jest silniejsza niż odpychająca grzeszność wszystkich dookoła. Także moja własna.

Zobacz także
Wasze komentarze