PAP EPA

zdj poglądowe, fot. EPA/ANGELO CARCONI Dostawca: PAP/EPA.

USA: ulewne deszcze wywołały powodzie i wymusiły akcje ratunkowe na pograniczu czterech stanów

Po dniach intensywnych opadów w sobotę setki domów pozostawały opuszczone w rejonie Four Corners, gdzie stykają się granice Arizony, Kolorado, Nowego Meksyku i Utah. Wody spływające z gór Kolorado zalały rozległe tereny, powodując przerwy w dostawach energii. Część mieszkańców szukała schronienia na dachach budynków.

Jak podała Associated Press, miejscami spadło ponad 13 centymetrów deszczu. Choć poziom rzeki San Juan i innych zaczął opadać po osiągnięciu rekordowych wartości, przez cały rejon przechodziły kolejne burze, a władze ostrzegły przed ryzykiem następnych wezbrań.

– To jeszcze nie koniec, dlatego prosimy o śledzenie komunikatów ostrzegawczych – apelował szef policji w Farmington, w Nowym Meksyku, Steve Hebbe.

>>> Hulajnoga, sutanna i TikTok. Nietypowy sposób polskiego księdza na ewangelizację w USA

Powódź dotknęła około 2 tys. osób w liczącym 46 tys. mieszkańców Farmington i okolicach. Od środy do kulminacji żywiołu w czwartek i piątek przeprowadzono co najmniej kilkaset akcji ratunkowych.

Rzecznik hrabstwa San Juan Devin Neeley poinformował, że Gwardia Narodowa Nowego Meksyku przeprowadziła 11 akcji ratunkowych z użyciem śmigłowców. Podczas każdej ewakuowano do ośmiu osób. Mimo częściowego opadnięcia wód nakazy ewakuacji pozostają w mocy ze względu na uszkodzoną infrastrukturę i prognozowane kolejne burze.

– Odczuwalny jest duży niepokój i frustracja. Prosimy jednak o zrozumienie: dostęp do tych terenów jest zablokowany wyłącznie dla waszego bezpieczeństwa – wyjaśnił szeryf hrabstwa San Juan Shane Ferrari.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze