Zdjęcie poglądowe/ Fot. Autorstwa Bayhaluk – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=53447052

W zbiórce Polaków na Bayraktara osiągnięto kwotę potrzebną do zakupu drona

W niedzielę wpłaty darczyńców w zbiórce na Bayraktara dla Ukrainy przekroczyły 22,5 mln zł, czyli kwotę potrzebną do zakupu drona. Akcja potrwa jeszcze cztery dni, a nadwyżki trafią na fundusz Sił Zbrojnych Ukrainy.

W niedzielę wieczorem na stronie internetowej zbiórki widnieje informacja o zgromadzeniu dotychczas blisko 22 mln 865 tys. zł, które przekazało łącznie ponad 207 tys. wspierających.

Internetową zbiórkę pieniędzy na zakup drona dla ukraińskiej armii rozpoczął dziennikarz, redaktor „Krytyki Politycznej”, Sławomir Sierakowski.

>>> Papież: miejmy nadzieję na podróż do Ukrainy

Jak poinformował PAP w niedzielę red. Sierakowski, zbiórka będzie jeszcze organizowana co najmniej przez cztery dni, tak – jak to było pierwotnie zaplanowane. Przypomniał, że już na początku akcji w opisie zbiórki zawarł, iż ewentualna nadwyżka trafi na fundusz Sił Zbrojnych Ukrainy w Narodowym Banku Ukrainy.

Fot. EPA/MYKOLA TYS Dostawca: PAP/EPA.

„W ten weekend otrzymaliśmy bardzo dużo zapytań, maili i sms-ów. Są sygnały, że bardzo dużo ludzi chce jeszcze dołączyć do zbiórki. Pięciokrotnie nam padły serwery dziś, mimo naprawdę dobrych zabezpieczeń portalu Zrzutka.pl, na którym trwa zbiórka. Ludzie chcą mieć poczucie, że coś sami zrobili konkretnego dla obrony Ukrainy, więc chcemy dać możliwość wszystkim tym, którzy jeszcze chcą się zaangażować, aby mogli to zrobić” – powiedział PAP.

Przekazał, że po ostatecznym zakończeniu zbiórki możliwe są dwa scenariusze. „Niewykluczone, że firma Baykar zachowa się jak po zbiórkach litewskiej i ukraińskiej, czyli drona przekaże w prezencie, gdyż – jak wtedy uzasadniała – jest pod wrażeniem mobilizacji społecznej. Zebrane środki zasugeruje zaś przeznaczyć na cele społeczne w Ukrainie. I tak wtedy zrobimy” – zapewnił.

>>> Ukraiński bp w Kanadzie: jesteśmy z ludami tubylczymi

„Natomiast druga ewentualność jest taka, że środki przekażemy z rachunku płatniczego portalu zrzutka.pl odpowiedniej instytucji, która ma w statucie zakup broni. To może być fundacja przy prezydencie Ukrainy United24, albo Narodowy Bank Ukrainy i Fundusz Sił Zbrojnych. Wtedy my wysyłamy dedykowane środki i podpisujemy umowę, że ta instytucja zobowiązuje się do zakupu drona” – powiedział.

Red. Sierakowski ocenił, że „wszystko powinno się wyjaśnić maksymalnie w ciągu kilkunastu dni”.

Zbiórka zainicjowana została w końcu czerwca br. „Dajmy im z kopa! Kupmy Bayraktara Ukrainie! Litwini zebrali pieniądze błyskawicznie i firma produkująca je postanowiła podarować jednego Ukrainie, a zebrane środki przeznaczyć na pomoc ludności. Później to samo stało się z trzema kolejnymi zbiórkami! Czas na nas. Bayraktary są wyjątkowo skuteczne w tej wojnie i to właśnie dzięki nim Ukraińcom udało się obronić Kijów. Ale kończą się Ukraińcom. Pamiętacie Mariupol? Weźmy udział w tej walce” – pisał wtedy Sierakowski.

Jak wtedy dodawał „suma jest wyjątkowo ambitna, bo po sprawdzeniu i weryfikacji u Litwinów, którzy na takiego Bayraktara zebrali pierwsi – koszt całości to ponad 4,5 mln euro, czyli aż 22,5 mln zł”.

„Gdyby wyszło za mało albo za dużo, to zgodnie z opisem aukcji, wpłacimy wszystko na fundusz Sił Zbrojnych Ukrainy w Narodowym Banku Ukrainy – co by nie było, bardzo pomożemy” – informował wtedy Sierakowski.

Na początku lipca br. wiceprzewodnicząca ukraińskiej Rady Najwyższej (parlamentu) Ołena Kondratiuk, odnosząc się do prowadzonej w Polsce zbiórki oceniała, że „to fantastyczne wsparcie i solidarność, która zapisze się w historii naszych stosunków”.

Tureckie bezzałogowce Bayraktar TB2 służą m.in. do przeprowadzania rozpoznania, naprowadzania artylerii, a także do bezpośredniego atakowania przenoszonymi bombami.

Dron ma 6,5 metra długości oraz 12 metrów rozpiętości skrzydeł. Może pozostawać w powietrzu do 27 godzin, a maksymalna prędkość, jaką może rozwinąć, to ok. 220 km/h. Maszyna waży 650 kg.

Wcześniej zbiórki na zakup bezzałogowców dla ukraińskiej armii przeprowadzili Litwini i Ukraińcy.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze