fot. wierszyna.pl
Wierszyna: wakacje z Bogiem i z nadzieją
Jedną z trudności w pracy duszpasterskiej u nas są odległości – opowiada o. Karol Lipiński OMI – proboszcz parafii w Wierszynie na Syberii.
Wierszyna to mała wieś na Syberii, zamieszkana niemal wyłącznie przez Polaków. Położona jest w dolinie otoczonej górami, na żyznych glebach. Dojazd ogranicza się do jednej wyboistej drogi. Zimy bywają tutaj ekstremalnie zimne, sięgające –55 °C. Zasięg telefonii telefoniczny dostępny jest tylko na cmentarzu, a internetu nie ma wcale. Warunki są surowe, choć da się do nich przywyknąć. Przykładem na to jest o. Karol Lipiński OMI – proboszcz parafii znajdującej się w tej miejscowości.
Odległości
Ojciec Karol przyjechał do Wierszyny jako emeryt (miał ponad 70 lat). W tym roku wraz z kilkoma innymi oblatami podczas swojego urlopu spędzanego w Polsce świętował 55. rocznicę święceń kapłańskich.

Duchowny spędzi w Polsce w sumie pięć tygodni. Był m.in. w Kodniu, w Siedlcach i w Lublińcu, a obecnie przebywa w Warszawie, skąd wróci na Syberię. Bardzo chciałby, by do jego parafii przychodziło więcej osób, jednak już od lat liczba ta się nie zmienia. Częstym zjawiskiem jest, że do kościoła przychodzą dzieci, a ich rodzice nie pojawiają się w nim właściwie wcale.

– Teraz, gdy jestem na urlopie, do oblackiej parafii w Wierszynie przyjeżdża ksiądz dziekan z miejscowości oddalonej o 200 kilometrów i odprawia mszę świętą w niedzielę. Jedną z trudności w pracy duszpasterskiej u nas są odległości. Dlatego można powiedzieć, że ten dystans wcale nie jest taki duży – opowiada ojciec Lipiński.
Wakacje na Syberii
Wakacje w Wierszynie trwają dłużej niż w Polsce. Rozpoczęły się już w maju, a zakończą się w sierpniu. W tym czasie przez Kościół katolicki prowadzone są na tych terenach tzw. Wakacje z Bogiem. W ramach tego wydarzenia dzieci z okolicznych miejscowości wyjeżdżają niedaleko jeziora Bajkał. Biorą tam udział w różnych grach i zabawach oraz we wspólnotowej modlitwie i mszy świętej.
– Mam nadzieję, że kiedy wrócę, będę mógł jeszcze zorganizować wyjazd dla dzieci z Wierszyny. To ja zajmuję się organizacją tego wyjazdu, gdyż parafianie nie są zbyt zaangażowani w tego typu działalność u nas. Ooby, które chodzą u nas do kościoła, są głównie starsze, dlatego trudno od nich coś takiego wymagać – wspomina oblat.

W Wierszynie nie ma ustalonej konkretnego terminu, w którym dzieci przystępują do sakramentów świętych. W tym roku jeden chłopiec został ochrzczony, a cztery osoby przystąpiły do Pierwszej Komunii Świętej.
– Wszystko to odbywa się akurat w tym czasie, w którym uda się przygotować dzieci. Zajmuję się tym głównie ja oraz pomagające w parafii siostry służebniczki. Mam jednak nadzieję, że kiedyś takie wydarzenia będą odbywały się u nas częściej i że zwiększy się liczba naszych parafian – dodaje misjonarz.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Mija 81 lat od likwidacji niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku
Francja: dlaczego kobiety w kościele zakrywają głowę, skąd ten nowy trend?
Badanie: ponad połowa Polaków każdego dnia odczuwa silny stres w pracy





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny