Fot. Mikołaj Lisiak/misyjne.pl, Misyjne Drogi

„Wybór był prosty”. Uczestnicy o tym, dlaczego przyjechali na Lednicę

6 czerwca odbyło się XXX Spotkanie Młodych Lednica 2000. Jak zaznaczają organizatorzy, hasło spotkania – „Genesis” – stanowiło zaproszenie do powrotu do źródeł. Było powrotem do początku naszej historii, wiary i powołania. Zapytaliśmy uczestników, dlaczego przyjechali w tym roku na Lednicę.

>>> USA: Amerykanie idą w pielgrzymce eucharystycznej, która trwa ponad miesiąc

Dla wielu uczestników spotkanie na Polach Lednickich jest tradycją, na którą czekają przez cały rok. Paula zaczęła jeździć na Lednicę jeszcze w czasach gimnazjum. Obecnie jest studentką. – Dawniej na spotkanie wyruszałam z domu rodzinnego w środku nocy, by rano tutaj dotrzeć. Teraz wyjeżdżam z Warszawy, więc jest zdecydowanie szybciej. Nie wyobrażam sobie, żeby mnie tutaj nie było, mimo że w poniedziałek mam obronę na studiach. Wybór był prosty. Żałowałabym, gdyby mnie tutaj zabrakło – opowiada dziewczyna.

fot. Mikołaj Lisiak/misyjne.pl

Wspomina także o licznych spotkaniach ze znajomymi. – To czas spotkania z osobami, których nie widzi się przez cały rok, a tutaj można się spotkać i wspólnie wielbić Pana Boga, głosić Dobrą Nowinę i po prostu cieszyć się swoją obecnością. Ta radość tak napełnia, że każdy, kogo tutaj nie ma, niech żałuje – podkreśla Paula.

Bóg w drugim człowieku

Maciej na Lednicę zaczął przyjeżdżać w wieku 17 lat. Po raz pierwszy w Spotkaniu Młodych uczestniczył w 2018 roku. Dlaczego tu wraca? – Urzeka mnie obraz Boga w drugim człowieku, który tutaj szczególnie się objawia. Ważny jest dla mnie także klimat spowiedzi świętej. Nie odbywa się ona w klasyczny sposób, w konfesjonale, ale po prostu obok drugiego człowieka. Spowiedź jest tutaj dla mnie czymś szczególnie ważnym. Lednica mi się nie nudzi, mimo że z roku na rok jestem coraz starszy – opowiada chłopak. 

>>> Rycerze Kolumba: troska o rodziny, wiara poprzez uczynki

Dla kleryka Bartłomieja z seminarium diecezji zielonogórsko-gorzowskiej było to kolejne Spotkanie Młodych Lednica 2000. – Przyjechałem, ponieważ jest to jubileuszowe spotkanie. Przybyliśmy tutaj razem z kolegami z seminarium. Pomyślałem: „A czemu nie?”. Dodatkowo zobaczyłem, że swoje stoisko ma Fundacja DKMS. Jeszcze przed seminarium angażowałem się w to dzieło. Jestem aktywnym dawcą – oddałem szpik dla osoby chorej i ta idea jest mi bardzo bliska. Kiedy zobaczyłem stoisko, pomyślałem, że wykorzystam ten czas, aby pomóc i rejestrować kolejnych potencjalnych dawców szpiku – mówi kl. Bartłomiej.

Spotkanie żywego Kościoła

Klaudia, parafrazując znany cytat z filmu „Asterix i Obelix: Misja Kleopatra”, powiedziała, że „nie ma tak, że dobrze albo niedobrze przyjechać na Lednicę”. Zapytana o to, co najbardziej ceni w Lednicy, odpowiedziała krótko: „ludzi”. – To właśnie w ludziach można spotkać Boga. Lednica jest miejscem, gdzie można wzrastać w wierze, pokonywać swoje trudności i nie być w tym wszystkim samemu. To miejsce, gdzie można spotkać żywy Kościół, będący pięknym obrazem Boga. Jestem tutaj, by w tym uczestniczyć, by być blisko Boga i co roku przypominać sobie, jakie łaski od Niego otrzymuję oraz jakie mam szczęście, że mogę tutaj być, modlić się z innymi i jednoczyć się z nimi w modlitwie – zaznacza Klaudia.

Dla Dawida i Kazimierza było to drugie spotkanie młodych na Polach Lednickich. – Przyjechałem tutaj, żeby spotkać się z ludźmi – zarówno znajomymi, jak i nieznajomymi. Chciałem doświadczyć obecności Boga. A finalnie także przejść przez Bramę-Rybę, bo jeszcze nigdy tego nie zrobiłem. W zeszłym roku chciałem, ale niestety spotkanie zakończyło się ewakuacją – mówi Dawid. – Jestem tu, bo Bóg tak chciał. Rano nie miałem ochoty tutaj przyjeżdżać. Dopiero podczas mszy św. poczułem, że wszystko jest w porządku. To był dla mnie dobry czas wzrostu. Bóg sam mnie tutaj przyprowadził. Jest po prostu normalnie – dodaje Kazimierz. 

Przyszłość Kościoła

– Przyjechałam tutaj, ponieważ panuje tu dobra atmosfera, a samo spotkanie jest dla mnie osobiście bardzo ważne. Dlatego tutaj jestem. To zawsze taki moment, który daje mi motywację, by zacząć coś nowego. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie – mówi za to Pola.

Fot. Mikołaj Lisiak/misyjne.pl, Misyjne Drogi

– Jestem tu, bo chciałem być z młodymi, wierzącymi ludźmi, z ludźmi, którzy – jak myślę – są przyszłością Kościoła. Chciałem wspólnie się modlić, uwielbiać Pana i po prostu spotkać się z nimi. Cieszę się, że mogę tutaj być, cieszę się, że to wydarzenie powstało. Zapraszam wszystkich, którzy jeszcze nie byli na Lednicy, aby przyjechali następnym razem, pozwolili Bogu działać i zobaczyli, co Pan Bóg może uczynić zarówno sam, jak i przez drugiego człowieka – dzieli się Paweł.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze