fot. twitter.com

Żołnierze niezłomni po latach pochowani z honorami

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Pogrzeb 22 ofiar reżimu komunistycznego, których szczątki odnaleziono i wydobyto w ramach poszukiwań IPN na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbył się dziś w Warszawie. Uroczystości rozpoczęły się od mszy św. , której przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek.
 
Po zakończeniu Eucharystii trumny ze szczątkami bohaterów podziemia niepodległościowego zostały przewiezione na Powązki Wojskowe i złożone w Panteonie – Mauzoleum Żołnierzy Wyklętych.

W homilii bp Guzdek przypomniał, że po zakończeniu II wojny światowej wiele narodów Europy wiodło „życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i godnością”. – Tymczasem w powojennej Polsce terror i śmierć nadal zbierały obfite żniwo. Tuż za frontem przesuwającym się na zachód polskich ziem postępowały oddziały NKWD. Wraz z nimi współpracowali zdrajcy polskiego narodu.

>>> Prezydent: nie byłoby niepodległości, gdyby nie Żołnierze Niezłomni

Dodał, że jednym z miejsc, w którym dochodziło do okrutnych tortur było więzienie na Rakowieckiej, miejscem potajemnych pochówków „Łączka” na warszawskich Powązkach. – Oprawcy zadawali niezłomnym podwójną śmierć. Pozbawiając życia, grzebali ich ciała w dołach śmierci, pod osłoną nocy, aby w ten sposób skazać ich na wieczne zapomnienie i wymazać z narodowej pamięci – powiedział.

Biskup polowy podkreślił, że „posłuszeństwo i uległość komunistycznej władzy dla wielu naszych rodaków były niezgodne z duchem Ewangelii i chrześcijańskim sumieniem”. – Polska nie była krajem wolnym i niepodległym, o jakim marzyli, i za który przelewali krew. Dlatego wielu z nich chwyciło za broń. Zachowali się godnie odrzucając zdradę Boga i ojczyzny, a tym samym wybierając świadomie śmierć – powiedział. Ordynariusz wojskowy podkreślił, że „pamięć nie dała się zabić”.

– Od kilku lat żołnierze niezłomni odzyskują swoją tożsamość, dobre imię i miano bohaterów, na które zasłużyli. Determinacja ich rodzin oraz środowisk niepodległościowych przyczyniła się do tego, że doczesne szczątki wielu pomordowanych zostały wydobyte z ziemi – powiedział bp Guzdek.

Biskup polowy podkreślił, że ofiary i ich rodziny ponad pół wieku czekały na chrześcijański pogrzeb i godne upamiętnienie. – Wasi krewni i przyjaciele ocierają łzy. Cieszą się wszyscy ludzie, dla których prawda jest fundamentem pomyślności i rozwoju naszej ojczyzny. Wszyscy trwamy w zadumie na modlitwie dziękując Bogu za wasze życie, za niezłomną i wierną służbę Polsce. Po wielu latach zapomnienia Wasze czyny zostały wreszcie dostrzeżone, właściwie ocenione i docenione. Będziemy o was pamiętać! Spoczywajcie w pokoju! – powiedział.

>>> Dla żołnierzy wyklętych „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie było sloganem

Po mszy św. trumny ze szczątkami żołnierzy niezłomnych zostały przewiezione na Cmentarz Wojskowy na Powązkach i złożone w Panteonie Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych.

 

Zobacz także
Wasze komentarze