Żydzi i chrześcijanie: módlcie się!

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

O modlitwę do wyznawców dwóch wielkich religii: chrześcijaństwa i judaizmu apeluje prof. Jan Grosfeld, członek Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów i Komitetu Episkopatu Polski ds. dialogu z judaizmem. Chodzi o sprawę rozwiązania polsko-izraelskiego napięcia wokół trudnej historii Holocaustu.

Profesor był gościem Radia RMF. Już odpowiedź na pierwsze pytanie była znacząca. Prowadzący rozmowę Marcin Zaborski zapytał:

– Panie profesorze, czego potrzeba, żeby rozplątać węzeł gordyjski w relacjach polsko-izraelskich?
– Profesor Grosfeld odpowiedział: „Modlić się!”
– Czyli rozpaczy, że już tylko Bóg pomoże? 
– Ja myślę, że Bóg na końcu zawsze pomaga. Potrzebni są do tego ludzie. On bez ludzi nie może sobie poradzić. To dobrze o nim świadczy, gorzej o ludziach, bo często nie chcą tego, na czym Jemu zależy, czyli pewnej harmonii. Nie chcą tego realizować.

Pomoc z góry  

Czy rzeczywiście w całej tej rozgorączkowanej politycznej i historycznej dyskusji nie było za mało takich wezwań? Przecież to nie tylko polityka, historia i interesy, to także dyskusja ludzi dwóch wielkich religii świata. A to powinno zobowiązywać do szukania kompromisu, z poszanowaniem siebie nawzajem. Dlaczego nie skorzystać z pomocy z góry? Tym bardziej, że profesor przyznaje, że takiego momentu (tak trudnego) rzeczywiście nie było. – Każda strona stawia drugiej stronie bardzo mocne oskarżenia i to coraz mocniejsze. Ta sprawa nie idzie ku wyciszeniu tylko wprost przeciwnie – mówił profesor.

A trzeba też zwrócić uwagę na bardzo ważne słowa izraelskich przyjaciół Polski. Profesor Szewach-Weiss mówił niedawno, że jest bardzo zasmucony i poruszony tym konfliktem. Profesor Grosfeld z kolei z nadzieją mówi, że wspólnych stosunków tak łatwo zniweczyć się nie da, ale modlitwa o wsparcie dojścia do kompromisu jest bardzo potrzebna. Prowadzący rozmowę dopytywał, czy nie brakuje wyraźnego głosu hierarchów Kościoła w tej sprawie. Profesor wspomina o wypowiedzi biskupa Markowskiego, choć jednocześnie przyznaje, że to głos niejako „służbowy”, bo jest szefem Komitetu Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem. Przypomina, że mówił też arcybiskup Gądecki i prymas Polski. I teraz to od wiernych należy oczekiwać przekucia tych słów w czyn.

fot. PAP/Artur Reszko

Pytany czy te pojedyncze głosy biskupów i duchownych wystarczą, profesor odpowiada:

Nie, nie. Ja nie mówię tego, że wystarczy. Zastanawiam się, dlaczego nie ma tego głosu zbiorowego. Jakiś rodzaj oświadczenia – nie twierdzę, że to musi być list Konferencji Episkopatu… Jakiś dokument wydaje mi się, że jest potrzebny, ponieważ nagle sprawa stała się pierwszoplanową sprawą w życiu publicznym w Polsce. Wszystkie inne gdzieś zostały zepchnięte na dalszy plan i główna część dziennika: dziennika publicznego, ale wszelkich rozmów politycznych to jest ten temat. Może i dobrze w jakimś sensie. 

Delikatność wobec innych, dystans wobec siebie 

Profesor Grosfeld przypomniał o słowach Prymasa Polaka, który mówi, że trzeba postępować z wielką delikatnością, żeby ten proces współistnienia dialogu nie został bezmyślnie zerwany. Co oznacza ta delikatność? Delikatność – to jest jasne: „rozumiem pana, rozumiem pańskie cierpienie, pańską wrażliwość, a więc i pańskie reakcje. Przede wszystkim, mam pewien też dystans wobec samego siebie” – mówił profesor Grosfeld w RMF.  

Członek Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów podkreśla, że po pierwsze, potrzeba świadomości tego, że człowiek jest zdolny do zła. Także ci, którzy są we wspólnocie, z którą ów człowiek się identyfikuje. I sama do niej przynależność nie sprawia, że jesteśmy lepsi od innych. – Jesteśmy tacy sami, nie jesteśmy żadnym najlepszym narodem na świecie, ani Polacy, ani Żydzi. Żydzi są ludem wybranym przez Boga w pewien szczególny sposób, a Polacy, poprzez chrześcijaństwo, mają możliwość do tego dołączać. Co jak każdemu człowiekowi przychodzi z trudem. 
 
Nie troszczmy się nadmiernie o siebie  

Usłysz drugiego! – radzi profesor. – Dobrze jest usłyszeć, że drugi człowiek istnieje, że druga społeczność istnieje, że wartość ich życia pojedynczego i zbiorowego jest taka sama w oczach Boga jak każdego innego. Dlatego jeżeli w ogóle chcemy żyć z innymi na tym świecie, Polacy z innymi, nie możemy się od nich odcinać naszą nadmierną troską o nas samych – konkluduje profesor.

Pod koniec rozmowy profesor zwrócił uwagę na bardzo ważną kwestię. Otóż dialog, który był między Żydami a Polakami, między Izraelczykami a Polakami, między Chrześcijanami a Żydami, zawsze należał do pewnej mniejszości, do pewnej części. – Nie chcę powiedzieć, że to jest ta przysłowiowa z Biblii „reszta Izraela ludzi sprawiedliwych”, ale, że to jest pewna mała grupa. Jeżeli nawet oni będą rozdzielani poprzez to, że również oni mają rozmaite poglądy… to nie będzie dobrze – kończy profesor.

I w tym momencie wracamy do początku artykułu i początku rozmowy z profesorem – modlitwa! Ona naprawdę może wiele zdziałać. Także w sprawach bardzo trudnych i zagmatwanych.
 

Żydzi i chrześcijanie: módlcie się!
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze