fot. ZHP.pl

76 lat temu polscy Żydzi powiedzieli okupantom: „NIE”

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Warszawa była drugim największym na świecie miastem, jeżeli chodzi o liczbę ludności żydowskiej. Mieszkało w niej przed wojną ponad 330 tys. Żydów. Powinniśmy dziś o tym pamiętać” – przypomina dziś dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego Albert Stankowski. Wnieśli oni ogromny wkład w rozwój miasta.

76 lat temu, 19 kwietnia 1943 r., żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta. W stolicy były dzielnice, w których ludność żydowska miała dominującą przewagę, ale było to miasto wymieszane. „Jak Niemcy zorganizowali zamknięcie getta, to z jego terenu wysiedlono ponad 120 tys. Polaków chrześcijan, więc ta sytuacja bardzo złożona” – podkreśla Stankowski. Dziś – świadectwem tamtych czasów – są m.in. warszawskie Powązki.

Jak mówił, wkład ludności żydowskiej w rozwój stolicy jest ogromny. „Budynek, w którym będzie się mieściła siedziba Muzeum Getta Warszawskiego, czyli szpital fundacji Bersohnów i Baumanów, który został założony w 1878 r. przez rodzinę żydowską, miał służyć właśnie statutowo zarówno dzieciom polskim, jak i żydowskim. To jest jeden z przykładów, a tych przykładów są setki” – wskazał dyrektor muzeum.

To było też ich miasto

Jak podkreśla dyrektor Muzeum – ludność żydowska miała poczucie, że Warszawa „to jest ich miasto”. Stankowski opowiadał, że od momentu, kiedy w 1940 r. ludność żydowska została wtłoczona do getta, było tam ogromne zagęszczenie, a przez to panowały bardzo trudne warunki. „Ludzie żyli na skraju ubóstwa, każdego dnia to była walka o przetrwanie i o zdobycie żywności” – mówił.

Na granicy egzystencji

Dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego podał, że mieszkańcowi getta przysługiwało od 200 do 300 kalorii dziennie: „to było na granicy egzystencji, ludzie żywili się w zasadzie odpadkami, które udało im się gdzieś zdobyć”. Dodał, że często zmieniały się także role społeczne, dzieci przejmowały role rodziców, wymykały się z getta i zdobywały żywność po stronie aryjskiej. Zwrócił uwagę, że w getcie występowały też kontrasty. „Część ludzi, która posiadała środki, chciała żyć. Ludzie popadali w swoisty hedonizm, żyli bardzo wystawnie – ci, którzy mogli sobie na to pozwolić, mówiąc: nie wiadomo, czy przeżyjemy kolejny dzień”.

76 rocznica powstania w getcie Żydzi Polska historia misyjne pl

fot. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Zaznaczył, że trudno te zachowania oceniać, z naszej perspektywy. Jak mówił, to były czasy „niewyobrażalne”. „Widzimy to na zdjęciach, niestety to są zdjęcia głównie robione przez niemieckiego oprawcę, dzieci leżące na ulicy, umierające z głodu. Mamy opowieści nagrane przez Fundację Stevena Spielberga. Z tych wszystkich relacji obraz jest przerażający. Zachowało się kilka filmów, te filmy także porażają, pokazują ogromną biedę, ogromne zagęszczenie i tak naprawdę, tak jak powiedziałem, walkę o każdy dzień, po prostu żeby przeżyć” – powiedział Stankowski.

Zdjęcie: powstanie w getcie, fot. zbiory Muzeum POLIN w Warszawie

Polacy i Żydzi

Pytany o relacje panujące pomiędzy Polakami a społecznością żydowską w getcie, mówi, że „wszystko zależało od indywidualnych postaw i zachowań poszczególnych ludzi”. Były osoby, które posiadały przepustki uprawniające do wejścia na teren getta i one np. przemycały żywność. „Były też oczywiście zachowania niezwykle podłe, ludzi, którzy upatrywali w tym okazję do wzbogacenia się. Byli to szmalcownicy, którzy nie wahali się wydać współobywatela, który znalazł się w trudnej sytuacji lub wyciągnąć od niego pieniądze”

Piątkowe obchody – podwójna symbolika

Wielu dostrzega tegoroczną symbolikę – rocznica powstania w getcie przypada w tym roku w Wielki Piątek, dzień pokutny, w którym chrześcijanie, katolicy modlą się, by przebłagać za grzechy swoje i świata. To przepiękna okazja, by połączyć modlitwy Żydów i chrześcijan. Również dlatego, że w tym roku rocznica wybuchu powstania przypada w wigilię żydowskiego święta Pesach, podobnie jak 76 lat temu w dniu wybuchu powstania w getcie.

Obchody 76. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim Muzeum organizuje wspólnie z Towarzystwem Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce, który jest głównym organizatorem tych obchodów od 1950 r. Centralnym miejscem obchodów jest, jak co roku, Pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego. Obchody rozpoczynają się w piątek, o godz. 12:00.

Zdjęcie: pomnik Bohaterów Getta, fot. R. Pietruszka, PAP

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 r. Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej Europie, aktem o charakterze symbolicznym, zważywszy na nikłe szanse powodzenia. W nierównej, trwającej prawie miesiąc, walce słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej oraz Żydowskiego Związku Wojskowego stawili opór żołnierzom z oddziałów SS, Wehrmachtu, Policji Bezpieczeństwa i formacji pomocniczych. W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu. 8 maja w schronie przy ul. Miłej 18 samobójstwo popełnił przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu żołnierzy. Nielicznym powstańcom udało się kanałami wydostać z płonącego getta.

Pamięć multimedialna

Obraz Wielkiej Synagogi był wczoraj animowany przy użyciu najnowszych multimedialnych technik, a projekcji towarzyszył kolaż dźwiękowym. Głównym zamysłem przedsięwzięcia było przypomnienie historii miejsca i mieszkańców miasta, którzy korzystali z synagogi od 1878 roku. Mottem było: „Niech pamięć i miłość pokonają destrukcję i śmierć”.

Chcemy pobudzić w mieszańcach Warszawy zainteresowanie tym, jak Warszawa kiedyś wyglądała. Po wojnie nie został odbudowany żaden żydowski budynek, w tym wielka synagoga, dlatego próbujemy ją jakoś wirtualnie przywrócić (współautorka projektu „Wielka Przywraca Pamięć”)
76 rocznica powstania w getcie Żydzi Polska historia misyjne pl

fot. Marta Kuśmierz, mat. prasowe

„Używam światła i ruchomego obrazu, aby dotrzeć do pokładów empatii obecnych mieszkańców Warszawy, wierząc, że tylko pamięć i miłość mogą uleczyć destrukcję i śmierć” – mówi Gabi von Seltmann, autorka projektu. Projekt został zrealizowany już po raz drugi. Polega on na symbolicznym „odbudowywaniu” Wielkiej Synagogi, zburzonej przez Niemców po upadku powstania w warszawskim getcie. Jej miejsce – dawniej Tłomackie 7 – zajmuje dziś podstawa przeszklonego wieżowca (obecnie plac Bankowy 2). W czwartek wieczorem, w przededniu 76. rocznicy powstania, na ścianie biurowca od strony placu został wyświetlony obraz zburzonej synagogi.

Organizatorem projektu jest Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita, a partnerem Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. (zdjęcia: Leszek Szymański, PAP).

 

Galeria (5 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze