epa05574310 An undated handout picture made available by the Syria Civil Defence volunteer organization on 07 October 2016 showing a volunteer carrying an injured man in Aleppo, Syria. Syria Civil Defence is a volunteer group, also known as the White Helmets, that consists of over three thousand local volunteers spread across areas of conflict around Syria. In the past three years they saved over 62 thousand Syrian lives, while losing 145 volunteer during airstrikes and 430 others injured. EPA/SYRIA CIVIL DEFENCE / HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.

Arcybiskup Aleppo: Dla nas wszyscy rebelianci to terroryści

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Aleppo stało się nowym Berlinem. Jest podzielone na dwie części. W zachodniej, kontrolowanej przez władze syryjskie, żyje półtora miliona mieszkańców, w tym wszyscy tamtejsi chrześcijanie, a w drugiej części od 200 do 300 tys. osób” – powiedział Radiu Watykańskiemu maronicki arcybiskup Aleppo Joseph Tobji.

Jego zdaniem Syryjczycy inaczej postrzegają sytuację w swej ojczyźnie niż kraje zachodnie. „Wy mówicie o rebeliantach, a dla nas są to terroryści, wszyscy. Umieramy z ich ręki. Codziennie mamy po dziesięć pogrzebów” – mówi syryjski hierarcha. W jego przekonaniu wszystkich tak zwanych rebeliantów łączy już dzisiaj ten sam fanatyzm i wola ustanowienia państwa islamskiego. Abp Tobji zastrzega jednak, że większość muzułmanów nie przyjmuje tej ideologii. „Jest ona obca, pochodzi z zagranicy” – uważa maronicki arcybiskup Aleppo.

 „Chcemy przede wszystkim żyć w pokoju. I chcemy też, aby Syria była traktowana jak niezawisły kraj, jak wszystkie inne państwa. A zatem, by uszanowano naszą wolność, prawo do rozwiązywania naszych problemów. Nie chcemy być zabawkami w rękach wielkich mocarstw. Nie jesteśmy pionkami, którymi można przesuwać z jednego pola na drugie. Jako Syryjczyk jestem przekonany, że ta wojna została zaplanowana jeszcze przed 2011 r. Wszystko zostało dobrze przygotowane. A zatem Syria jest w ręku wielkich mocarstw niczym tort, którym można się dzielić. Bo ta wojna służy gospodarczym interesom Zachodu”.

Goszcząc w Radiu Watykańskim abp Joseph Tobji opowiedział też o swym niedawnym spotkaniu z Papieżem po jednej z audiencji.

„Zabrałem ze sobą dwa symboliczne przedmioty, wykonane przez młodych Syryjczyków z okazji Światowych Dni Młodzieży, które my przeżywaliśmy na miejscu, w Aleppo, nie mogąc wyjechać do Krakowa. Były to syryjska flaga podpisana przez tysiąc młodych ludzi oraz album ze zdjęciami ich rówieśników, którzy zostali zabici podczas wojny. Pokazałem to Papieżowi. Spojrzał na pierwszą stronę, drugą, trzecią… i w jego oczach pojawiły się łzy, niemal się rozpłakał. Ja płakałem, podobnie jak kardynał, który stał obok mnie. Nie mieliśmy sobie nic do powiedzenia. Papież mocno mnie tylko uścisnął, a był to uścisk nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich młodych, dla wszystkich Syryjczyków”.

Arcybiskup Aleppo: Dla nas wszyscy rebelianci to terroryści
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze