Fot. pixabay

Biblijny skandal z kobietą w tle

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Trwa wojna z Ammonitami. Izraelscy żołnierze dzień i noc gotowi są do walki. W tym czasie król Dawid pozostaje w swoim pałacu w Jerozolimie. Trochę znużony przechadza się z komnaty do komnaty. Wychodzi przed pałac, a potem na balkon. Cisza, spokój, słońce zachodzi, a miły chłód zaczyna ogarniać okolicę. Już miał się udać na spoczynek, kiedy usłyszał plusk wody…

Odwrócił się mimowolnie. Między kwiatami, krzakami i palmowymi drzewami dostrzegł postać kobiety. Kąpała się w pobliskiej sadzawce. „Piękna” – pomyślał. Popatrzył na nią chwilę i jeszcze chwilę, i jeszcze jedną chwilę, ale tak, żeby nie widziała.  W końcu wrócił do pałacu. Ale w jego głowie zaczęło się dziać coś, czego jeszcze nigdy nie doświadczył.  Nie mógł myśleć o niczym, nikim innym, tylko o owej kobiecie… „Muszę wiedzieć, kim ona jest” – rzekł do jednego ze swoich sług. „I to zaraz” – dodał. Bardzo szybko się okazało, że to Batszeba, żona Uriasza, jednego z królewskich wojowników. Uriasz walczył przeciw Ammonitom, a żona czekała aż wróci, pewnie za nim tęskniła. Zasmucił się Dawid nieco. Ale tylko na chwilę. „Przecież jestem królem – pomyślał – i mam prawo…”. Słudzy sprowadzili więc Batszebę do pałacu, najpierw na jedną noc, potem na drugą i trzecią… 

>>> Maryja niesie Jezusa tam, gdzie On sam ma trudność z dotarciem

„Uznaję nieprawość moją”

Znamy tę historię, wiemy, że Batszeba zaszła w ciążę, Dawid podstępem chciał, by Uriasz myślał, że to jego dziecko, a gdy intrygi nie wyszły, wysłał wojownika na pewną śmierć. Owszem, później się nawrócił. Zrozumiał, że owa myśl, która go opętała tamtego wieczoru, doprowadziła do złamania Bożego prawa. Zapłakał nad swoim życiem. Prosił o przebaczenie, modlił się całym sobą, słowami i gestami… 

Zmiłuj się nade mną Boże w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość moją,
a grzech mój jest zawsze przede mną (…)
Odwróć swe oblicze od moich grzechów
i zmaż wszystkie moje przewinienia.
Stwórz we mnie Boże serce czyste
i odnów we mnie moc ducha. (…)
Uwolnij mnie Boże od kary za krew przelaną…
(Ps 51)

Z Batszebą miał jeszcze dwoje dzieci, w tym – Salomona, tego, który wybudował Panu świątynię. Mimo wspomnianego skandalu, którego był głównym bohaterem, i kilku innych, do historii Izraela Dawid przeszedł jako władca silny, oddany Bogu, jako symbol dobrobytu i nadziei na lepsze jutro….

Początki

Kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt lat wcześniej, kiedy do Betlejem przybywa prorok Samuel, starszyzna miejska przeczuwa, że oto Pan wybrał sobie pomazańca spośród mieszkańców miasta. Nikt jednak nie przypuszczał, że jest nim rudy, niezbyt wysoki chłopak, który zajmował się wypasem owiec (por. 1Sm 16). „Wstań i namaść go, to ten”usłyszał Samuel od Pana. „Od tej pory Duch Pański opanował Dawida” – czytamy w Pierwszej Księdze Samuela – „Saula natomiast opuścił duch Pański” (16, 13-14). Historia Dawida opisana jest głównie w dwóch Księgach Samuela (1Sm 16-24; 2Sm), kilka informacji o nim można znaleźć również w Pierwszej Księdze Królewskiej (1Krl 1,1-2,11) oraz Pierwszej Księdze Kronik (1Krn 11-29). Dawid był ósmym dzieckiem betlejemskiego pasterza Jessego. Poznajemy go w momencie, gdy pierwszy król – Saul – sprzeniewierza się Bogu i ślepo dąży do władzy absolutnej. Bóg powołuje nowego króla, choć Saul pozostanie na tronie do śmierci…

>>> 7 cytatów z Pisma Świętego, kiedy jesteś smutny i zgnębiony na duszy

Bohater narodowy

Dawid i Saul, na początku nieświadomi Bożych planów, spotkali się niebawem na dworze królewskim. Młody pasterz miał służyć królowi swoimi muzycznymi umiejętnościami. Potrafił pięknie grać na lirze, co uspokajało wtedy już najpewniej psychicznie chorego Saula. Młody Dawid część roku spędzał u króla, a część w Betlejem, gdzie ciągle pomagał ojcu przy owcach. Wszystko zmieniło się, gdy z anonimowego pasterza stał się bohaterem narodowym. Miało to miejsce po pojedynku z Goliatem. Uzbrojony po zęby Filistyńczyk został pokonany przez młodego izraelskiego chłopaka, który w ręce trzymał jedynie procę. Uderzony kamieniem Goliat padł na ziemię, wtedy Dawid dobił go jego własnym mieczem i odrąbał mu głowę (por 1Sm 17,51). Od tej pory Dawid był coraz bardziej znany i lubiany na dworze. Miał coraz więcej przyjaciół, nawet poślubił córę Saula… Coraz częściej jednak król patrzył ze strachem na młodzieńca. „Saul bardzo się bał Dawida, bo Pan był z nim, a od Saula odstąpił” (1 Sm 18, 12). Obsesja Saula stawała się coraz większa. Obawiał się Dawida do tego stopnia, że postanowił go zabić – próbował kilka razy, bezskutecznie…  

Władca idealny?

Dawid został królem Izraela ok. 1010 r. p.n.e. Dokonał tego, czego nie udało się uczynić nikomu wcześniej. Zjednoczył plemiona izraelskie i zdobył miasto, które wydawało się nie do zdobycia. Mimo geniuszu i wybrania przez Boga, Dawid był tylko człowiekiem i jak na człowieka przystało przeżywał egzystencjalne dramaty, ulegał słabościom… Panowanie Dawida, to jeden z najlepszych okresów w historii narodu wybranego – zgodnie z biblijnym przekazem Dawid i jego następca Salomon uczynili ze zjednoczonego królestwa imperium rozciągające się od Morza Śródziemnego po Jordan, od Damaszku po pustynię Negew. Powstało silne i zjednoczone państwo, król sprawował władzę sądowniczą, uporał się też z „sąsiadami” – pokonał Ammonitów, Filistynów, Moabitów… Niektórych badaczy zastanawia jednak, dlaczego, skoro za czasów Dawida Izrael był taką potęgą, nie ma o nim mowy w źródłach pozabiblijnych. Jedni mówią, że biblijne przekazy o potędze Izraela są nieco przesadzone, a inni, bardziej skrajni, zastanawiają się nawet, czy Dawid w ogóle istniał…

>>> Byłem ateistą i antyklerykałem. Dziś jestem księdzem [ŚWIADECTWO]

 

 

Zobacz także
Wasze komentarze