youtube

Biskup Aleppo w ostrych słowach o sytuacji w Syrii

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Katolicki biskup Aleppo, Georges Abou Khazen, w ostrych słowach zareagował na turecką ofensywę wojskową w Syrii. – Jesteśmy bardzo zaniepokojeni – powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim.

– Wojna jest podwaliną pod kolejne wojny i nie stanowi rozwiązania, zwłaszcza w regionie takim jak ten, ze wszystkimi żyjącymi tam grupami etnicznymi i religijnymi” – stwierdził wikariusz apostolski Aleppo i podkreślił: „To, co tu przeżywamy, to ludzki dramat, to zbrodnia”.

>>> Ks. Sammi Hallak (Syryjczyk, JRS): W Syrii cierpią wszyscy, wszyscy z powodu wojny [ROZMOWA]

Wspierani przez Turcję bojownicy z ciężkim uzbrojonym w drodze do Syrii, fot. STRINGER, PAP/EPA

Ludzki dramat, zbrodnia

W regionie, z którego teraz ucieka tak wielu ludzi, reprezentowane są wszystkie mniejszości chrześcijańskie, jak Asyryjczycy, syryjscy Chaldejczycy, czy Ormianie, zwrócił uwagę hierarcha. – Wielu ich przodków wymordowano w Turcji, tu żyją potomkowie tych, którzy zdołali się uratować przed masakrami i to oni teraz doświadczają napaści Turków na ich kraj.

>>> Syria: muzułmanie są poruszeni świadectwami chrześcijańskiego miłosierdzia

fot. STRINGER, PAP/EPA.

Wiele miejsc w regionie Dżazira położonym między Eufratem i Tygrysem, a także miasta Qamishli czy Hasake, w czasie pod mandatem francuskim w Syrii i Libanie, stanowiło schronienie dla chrześcijan, którzy przeżyli ludobójstwo, jakiego dopuścił się rząd turecki od 1915 roku w północnych regionach. Chrześcijanie żyjący dziś na tych terenach ciągle noszą w pamięci świadomość „sayfo” – „ludobójstwa”.

Przerażenie

Z kolei ormiański kapłan, ks. Antranik Ayvazian, który posługuje na pograniczu Turcji i Syrii mówi, że po tureckiej inwazji ludność cywilna jest przerażona. „Całą nadzieję pokładają w syryjskiej armii. Liczą, że wojsko będzie ich chronić” – powiedział Radiu Watykańskiemu. Kapłan podkreśla, że ludność cywilna już ucieka przed inwazją a liczbę uchodźców szacuje się na 130 tys. Jest wielka mobilizacja zarówno państwa, jak i Kościołów, by udzielić im schronienia. „Na razie sobie radzimy, uchodźcy zostali ulokowani w szkołach, nie wiemy, co zrobić z kolejnymi falami uciekinierów” – mówi ormiański kapłan. Ludzie mają nadzieję, że syryjskie wojska powstrzymają jednak turecką inwazję. Ks. Ayvazian wspomina też o heroicznej postawie swych wiernych. Ormiański ambasador zaproponował im schronienie w Armenii. Wszyscy jednak zgodnie odpowiedzieli, że pozostaną w Syrii. Ta postawa ma tym większe znaczenie, jeśli weźmie się pod uwagę, że to właśnie w tym regionie miało miejsce wielkie ludobójstwo Ormian.

 

Galeria (12 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze