Befasy – misja z przyszłością!

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kolejne dzieło w naszej misji to mały szpital – dyspenser. Budynek jest już na ukończeniu i mamy zamiar uroczyście otworzyć go w sierpniu.

Pozdrowienia ślę z Befasy, z misji, która złapała nowy wiatr w misyjne żagle, kiedy zaczęli tu pracować oblaci. Było to dokładnie 27 października 2016 r. Od tego czasu wiele się zmieniło. Dzięki pomocy parafii św. Tomasza w Nowym Mieście Lubawskim (moja rodzinna parafia), św. Tereski z Torunia oraz Przyjaciołom Misji ze szwedzkiego Malmö i wielu anonimowym polskim Przyjaciołom Misji mamy piękną szkołę podstawową. Uczy się w niej dwustu uczniów. Od tego roku szkolnego rozpoczęło też działanie gimnazjum z ponad dwudziestoma uczniami. Udało się to zrealizować dzięki rodzinom Władysława Piszczałka i doktora Mirosława Sokołowskiego. To dzięki nim powstał piękny budynek gimnazjum. Pan Piszczałka pomógł też wybudować toalety dla szkoły i wspomógł przebudowę kościoła. Pomaga nam również w dożywianiu dzieci. Te dwie szkoły funkcjonują dzięki akcji „Misja Szkoła” prowadzonej przez „Misyjne Drogi” oraz dzięki pallotynom ze Słowacji i oblackim prokurom misyjnym – z Polski i z Kanady (tu pracuje o. Adam Filas OMI). Obejmujemy tą pomocą prawie 300 dzieci w naszej szkole. Pomagamy w płaceniu czesnego i zakupie przyborów szkolnych. Wspieramy też kantynę szkolną, w której od stycznia posiłki je 300 dzieci. To naprawdę wielka pomoc, za którą w imieniu dzieci i rodziców serdecznie dziękuję!

Otworzyliśmy też nową szkołę w dużej wiosce Misokitsy, mamy w niej już ponad 70 dzieci. Tam też staramy się dożywiać dzieci, bo od stycznia do maja zmagamy się z wielkim kryzysem żywnościowym. Wówczas dzieci pytane o to, co jadły rano, odpowiadają: „piłem gorącą wodę z ziołami”. Co na obiad? „Kawałek manioku roztopionego w wodzie”. A co wieczorem? „Wieczorem idę wcześniej spać, żeby zapomnieć o głodzie!” – odpowiadają najmłodsi. Kolejna radość to generalna przebudowa i rozbudowa naszej misyjnej świątyni św. Tereski od Dzieciątka Jezus. Trwało to długo, bo dawny kościół był w naprawdę złym stanie.

Z pomocą najpierw przyszła nam archidiecezja poznańska z jej pasterzem, abp. Stanisławem Gądeckim. Przekazano nam pokaźną sumę na to dzieło. Metropolita poznański zainteresował się misją w Befasy w sposób szczególny – objął ją swoim patronatem i otoczył modlitwą. Dzieło to wsparło też wielu innych darczyńców. Dzięki zaangażowaniu wielu dobrych ludzi 11 listopada 2018 r. mogliśmy poświęcić nasz kościół. Dokładnie w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Dokonali tego dwaj biskupi naszej diecezji Morondava – Marie Fabien Raharilamboniaina, aktualny ordynariusz, oraz biskup emeryt Joseph Donald Peletier. Towarzyszyło im wielu księży, sióstr zakonnych i cała rzesza wiernych.

Wspólnie dziękowaliśmy Bogu za to piękne dzieło uczynione, owoc pomocnych dłoni z różnych stron świata.  W uroczystości ma wziąć udział delegacja z archidiecezji poznańskiej oraz przedstawiciele Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. To właśnie ta organizacja, wraz z polskimi Przyjaciółmi Misji, przekazała środki na budowę placówki. Jako oblaci już od początku obecności w Befasy widzieliśmy potrzebę powstania takiej medycznej instytucji. Opieka medyczna na Madagaskarze pozostawia bowiem wiele do życzenia. W Dystrykcie Befasy co roku prawie 300 kobiet lub dzieci umiera przy porodach. Brak fachowej położnej, dobrego przygotowania tradycyjnych akuszerek, brak higieny i powikłania poporodowe to najczęstsze przyczyny zgonów. Tutejszą populację dziesiątkuje też śmiercionośna malaria. Liczymy, że Fundacja „Redemptoris Missio” będzie nam przysyłała wolontariuszy z profesjonalnym przygotowaniem medycznym. Będziemy potrzebowali lekarzy, położnych, dentystów, ginekologów i innych specjalistów gotowych poświęcić swój czas i profesjonalizm dla misji. Myślimy też o małych przychodniach w buszu. To wielkie plany, powierzamy je opiece Opatrzności Bożej, która wszystkim kieruje i Niepokalanej, która wskazuje drogę. Niech patronka naszej przychodni, wspaniała doktor Wanda Błeńska, też za nami oręduje w niebie.

Marek Ochlak OMI, Befasy, 2 IV 2019 r.

>>> Zamów prenumeratę „Misyjnych Dróg”!

Zobacz także
Wasze komentarze