Ukraina. Z bezdomnymi [MISYJNE DROGI]

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Cieszę się, że jako oblaci jesteśmy zaangażowani od kilku lat w pomoc ludziom ulicy. To element naszego posłannictwa, aby być z najuboższymi. W lipcu, w ośrodku Caritas w Zaryczanach poprowadziliśmy rekolekcje połączone z wypoczynkiem dla 41 bezdomnych z różnych części Kijowa. Taka idea rekolekcji wyszła od oblatów, którzy od kilku lat posługują na ulicach stolicy Ukrainy. Już po raz drugi bezdomni mogą wyjechać, odpocząć od życia na ulicy i nabrać sił fizycznych i duchowych. Oblatom pomagało w tym dziele dwóch wolontariuszy i diakon o. Sergiej Kaganowycz z diecezji kijowsko-żytomierskiej. Dni skupienia rozpoczęły się koronką do Bożego Miłosierdzia i błogosławieństwem bp. Witalija Skomorowskiego w kościele konkatedralnym pw. św. Aleksandra. Po przyjeździe do Zaryczan bezdomni mogli wybrać odzież oraz skorzystać z usług lekarza. Dni rozpoczynały się modlitwą w kościele, śniadaniem, a następnie sprzątaniem ośrodka. Codziennie do południa wygłaszane były konferencje: diakon Siergiej mówił o cierpieniu w odniesieniu do postaci Hioba: dyrektor Caritas o. Piotr Żarkowski OFM przedstawił historię o synu marnotrawnym,
a właściciel ośrodka, pan Aleksander Tkaczenko, na podstawie osobistych doświadczeń i problemów z uzależnieniem, przestrzegał przed narkotykami i alkoholem. Konferencje nie były tylko czasem słuchania, lecz również mówienia, dzielenia się swoim życiem. Po tym czasie skupienia przyszła pora na odpoczynek – graliśmy w piłkę, a po kolacji wspólnie obejrzeliśmy pierwszą część filmu „Karol – człowiek, który został papieżem”. Wieczorem odbyło się też ognisko, podczas którego poznaliśmy historie życia wszystkich pielgrzymów. Towarzyszyły im gra na gitarze, a także śpiew religijnych i ukraińskich piosenek w wykonaniu diakona.


Czuliśmy się jak w rodzinie, jak gdyby zawiązywała się między nami nowa wspólnota. Trzeciego dnia rekolekcji pojechaliśmy do sanktuarium Matki Bożej Berdyczowskiej, gdzie każdy chętny mógł napisać intencje, w których o. Piotr modlił się podczas Mszy św. i przed obrazem Maryi. Pod koniec bezdomni sami poprowadzili Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Po powrocie do Zaryczan czekała już na nas kolacja i druga część filmu o Janie Pawle II, która wywarła duże wrażenie na widzach. Ostatni dzień spotkania spędziliśmy na plaży. Po wypełnieniu codziennych obowiązków zjedliśmy wspólnie, śpiewaliśmy i bawiliśmy się aż do północy. Warto też wspomnieć świadectwo pewnej kobiety, która bardzo odważnie dziękowała wszystkim tym, którzy pomagają osobom biednym i niechcianym. Ostatniego dnia cała grupa wzięła się do sprzątania, by zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Po ostatnim wspólnym obiedzie nadszedł czas rozstania i podziękowań. Pielgrzymi okazali niezmierną wdzięczność pracownikom i przyjmujący nas właściciele ośrodka i cały personel również nie kryli wzruszenia. Widać było, że to doświadczenie zostało im głęboko w sercu i przeżyli ten czas wyjątkowo. Na koniec przy kościele, każdy z obecnych otrzymał błogosławieństwo. Wracali do dawnego życia, jednak z nową siłą i nadzieją. Już teraz spotkamy ich znowu na ulicach Kijowa.

>>>Tekst pochodzi z „Misyjnych Dróg”. Wykup prenumeratę<<<

Zobacz także
Wasze komentarze