Zdjęcie: ekumeniczna Liturgia Męczenników „Uczniowie Zmartwychwstałego” w warszawskim kościele św. Marcina, fot. Wojciech Olkuśnik, PAP

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie: modlitwa za współczesnych męczenników

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

To modlitwa bardzo potrzebna. Modlitwa za wstawiennictwem męczenników i za męczenników – współczesnych męczenników, których niestety na świecie nie brakuje.

– Ta modlitwa ma głęboki sens, bo uczy nas drogi do świadectwa radykalnego – świadectwa, które przekonuje, które prowadzi do wyznania wiary w Jezusa Chrystusa, które wpisuje się w misję ewangelizacji – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas modlitwy w kościele św. Marcina na Starym Mieście w Warszawie. We wtorek przewodniczył on Ekumenicznej Liturgii Męczenników „Uczniowie Zmartwychwstałego” Modlitewne spotkanie przygotowała Wspólnota Sant’ Egidio. 

Zdjęcie: kard. Kazimierz Nycz przewodniczy ekumenicznej Liturgii Męczenników „Uczniowie Zmartwychwstałego”, fot. Wojciech Olkuśnik, PAP

Ataki na Sri Lance podczas tegorocznej Wielkanocy boleśnie przypomniały nam o dramatycznym, losie setek chrześcijan. Imiona i historie tych, których życie i śmierć były naznaczone Ewangelią, wspominać będziemy podczas Ekumenicznej Liturgii Męczenników „Uczniowie Zmartwychwstałego”. Wielu z nich było zaangażowanymi sługami wolności, oddanymi ubogim, sprawom dialogu i pokoju. Modlić będziemy się również za wszystkich chrześcijan, dla których uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii to nie tylko ryt, ale i akt odwagi. To fragment zaproszenia na modlitwę.


fot. Wspólnota Sant’ Egidio, Warszawa

Kardynał podkreślił, że ta modlitwa ma głęboki sens szczególnie w czasie wielkanocnym. Przypomniał czas, który apostołowie spędzili z Jezusem przed Jego Męką i chwalebnym zmartwychwstaniem. – Przez trzy lata byli w szkole, z mistrzem, byli uczniami Chrystusa, ale tak naprawdę tego, czego nauczyli się najwięcej, nauczyli się w owe 40 dni między zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem – tłumaczył kardynał i dodawał: – Zwłaszcza wtedy, gdy rozstał się z nimi, kiedy powiedział im: „idźcie i nauczajcie” i wszystko to potwierdził Zesłaniem Duchem Świętego. W Liturgii wzięli udział także duchowni innych Kościołów chrześcijańskich.

Konstytucja Królestwa Bożego

Duch Święty jest konieczny – przekonywał warszawski metropolita – żeby być apostołem Jezusa – (a mamy nimi być), więcej – żeby być Jego świadkiem. – Apostoł musi być świadkiem, ale żeby być świadkiem, najpierw trzeba być w szkole Jezusa. Żeby być ewangelizatorem, trzeba być w szkole Jezusa Chrystusa. Ewangelizacja zaczyna zawsze od siebie po to, by mogła być skuteczna wobec innych – podkreślił w homilii kard. Nycz. Duchowny przypomniał, że w tej ekumenicznej modlitwie wspominamy św. Piotra, któremu Jezus przekazał posługę pasterską. Wcześniej jednak trzy razy zapytał go o miłość. To podstawowe w powołanie – powołanie do miłości Jezusa. Ono jest kluczowe, dopiero później przyjdą te inne: do życia w rodzinie, małżeństwie, kapłaństwie.

fot. /Wojciech Olkuśnik

Kard. Nycz przypomniał spotkanie na Górze Błogosławieństw, kiedy – jak to ujął metropolita – „wygłaszał konstytucję Królestwa Bożego”. Kardynał Nycz podkreślił, że to swoisty fundament, na którym jako chrześcijanie budujemy swoje życie. – Wśród tych wielu słów pięknych są także te, które dotyczą dzisiejszej naszej modlitwy. To oczywiście ósme błogosławieństwo: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie”.

Zabici za wiarę

Początkowo to może wydać się paradoksalne, ale w perspektywie Królestwa Bożego, w perspektywie zbawienia to ma głęboki sens – mówił kard. Kazimierz Nycz. Dodał od razu, że równie głęboki sens ma pochylanie się nad współczesnymi męczennikami, których niestety nie brakuje. – Oddają życie za wiarę, są zabijani tylko dlatego, że są uczniami Zmartwychwstałego. Trzeba usłyszeć, co Duch Święty mówi do Kościoła. Są to słowa upomnienia: „bo byłeś zimny, nie byłeś gorący”. Trzeba, byśmy to dziś usłyszeli. Prośmy Ducha Świętego, by przywrócił nam pierwotną gorliwość, byśmy nie usłyszeli: „byłeś zimny” – mówił na koniec homilii kard. Nycz.

Fot. EPA/M.A.PUSHPA KUMARA

-Męczeństwo nie jest tylko przeszłością, wspomnieniem pierwszych wieków chrześcijaństwa, ale teraźniejszością obecną w życiu wielu dzisiejszych uczniów Jezusa. Są sługami wolności, oddanymi ubogim, sprawom dialogu i pokoju, świadkami Ewangelii przeżywanej w miłości aż do przelania krwi, jak o. Maksymilian Kolbe, o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek – polscy franciszkanie z Peru czy Helena Kmieć. – podkreślają członkowie Wspólnoty Sant’Egidio.

W wielu krajach na świecie umiera się także po prostu idąc do kościoła, co wydarzyło się niedawno również w Warszawie. W ostatnich latach w różnych miejscach na świecie świątynie chrześcijańskie stały się celem dla tych, którzy poprzez terroryzm chcą siać nienawiść i podziały oraz przyciągnąć uwagę opinii publicznej. Uczestnictwo w niedzielnej liturgii dla wielu chrześcijan to nie tylko ryt, ale i akt odwagi. Tak jest w Egipcie, Pakistanie, Nigerii, a w dzień Wielkanocy stało się tak również na Sri Lance. Ofiarą zamachów są nie tylko ludzie, ale także przekonanie, że pokojowe współżycie wyznawców różnych religii jest możliwe.

fot. Wspólnota Sant’Egidio Warszawa

„Jako chrześcijanie różnych wyznań chcemy wyrazić nasz sprzeciw wobec jakiejkolwiek ślepej przemocy i nienawiści motywowanej religijnie, wobec logiki odwetu, idąc za przykładem męczenników, którzy oddali swoje życie jako bezbronne ofiary. We wspólnej modlitwie chcemy prosić Pana o pokój i pojednanie, o to, by umocnił nas w wierze, zapalał także w nas ogień miłości i pomógł nam zawsze stać po stronie ludzi zranionych i pokładać nadzieję w Jego zwycięstwie nad złem” (Wspólnota Sant’Egidio)

Galeria (4 zdjęcia)
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze