flickr

fot. flickr/Archidiecezja Krakowska Biuro Prasowe

Bp Muskus: człowiek nie potrzebuje więcej rzeczy, żeby mieć więcej życia

– Czy nasza wiara zostawia jakiś ślad? Czy po spotkaniu z Chrystusem jestem bardziej cierpliwy, bardziej współczujący, bardziej miłosierny?  – pytał bp Damian Muskus OFM, który przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium Pana Jezusa Cierpiącego „Ecce Homo” w Alwerni. To pierwsze z trzech miejsc, w których w Archidiecezji Krakowskiej celebrowane są obchody Roku św. Franciszka.

W homilii bp Muskus mówił o stygmatach św. Franciszka, który „nie szukał cierpienia, ale szukał Chrystusa i im bardziej Go poznawał, tym bardziej chciał być do Niego podobny”. – Stygmaty były zewnętrznym znakiem czegoś, co dokonało się wcześniej w jego sercu zaznaczył.

– Czy nasza wiara zostawia jakiś ślad? Nie chodzi o znaki na ciele. Chodzi o ślad w naszym sposobie życia. Czy po spotkaniu z Chrystusem jestem bardziej cierpliwy? Czy łatwiej przebaczam innym? Czy potrafię zrezygnować z własnej racji? Czy człowiek, który spotyka mnie w trudnym momencie, doświadcza przeze mnie choć trochę dobroci Boga? – pytał krakowski biskup pomocniczy.

Jak stwierdził, w świecie wielkiego nadmiaru, kiedy mamy coraz więcej rzeczy, informacji, możliwości, a jednocześnie wielu ludzi doświadcza pustki i samotności, Franciszek pokazuje inną drogę. – Odkrył, że człowiek nie potrzebuje więcej rzeczy, żeby mieć więcej życia. Potrzebuje odkryć, dla Kogo żyje i dla kogo jest – mówił, dodając że ubóstwo Biedaczyny nie było wyrazem pogardy dla świata, ale wolnością. – Franciszek nie chciał, żeby rzeczy posiadały jego serce. Chciał być wolny dla Boga i wolny dla człowieka. To jest bardzo współczesne pytanie: ile w moim życiu jest tego, co naprawdę potrzebne, a ile tego, co tylko zajmuje moje serce? – komentował bp Muskus.

Stwierdził, że człowiek żyjący dzisiaj może uczyć się od św. Franciszka sztuki spotkania, bo święty odkrył, że nie można spotkać Chrystusa naprawdę i pozostać obojętnym na człowieka.

– A my żyjemy dzisiaj w świecie, w którym można mieć setki kontaktów i jednocześnie bardzo mało prawdziwych spotkań. Można być blisko kogoś przez telefon, a daleko sercem. Można widzieć tysiące twarzy w internecie i nie zauważyć człowieka stojącego obok – ubolewał duchowny.

Jego zdaniem, Franciszek przypomina: zobacz człowieka. – Zatrzymaj się. Posłuchaj. Nie uciekaj od tego, kto jest trudny, słaby, chory, samotny czy odrzucony. Kościół ma być miejscem opatrywania ran, a nie ich zadawania – dodał.

Zachęcił do tego, by spojrzeć na swoje własne Alwernie. Na tej górze Franciszek rozmawiał z Bogiem i tam też otrzymał stygmaty, ale każdy człowiek ma takie „miejsce, gdzie doświadcza cierpienia: choroby, samotności, kryzysu, trudnych relacji, utraty nadziei”. – Są rany, których nie widać. I właśnie tam Chrystus chce być obecny – zauważył bp Muskus.

Dodał, że oprócz stygmatów Franciszek otrzymał na Alwerni głębszą pewność, że Bóg jest dobrem, dlatego pisał: „Ty jesteś dobro, wszelkie dobro, najwyższe dobro”. – To niezwykłe słowa człowieka, który cierpiał. Franciszek nie mówi: wszystko jest dobre. Mówi: Ty, Boże, jesteś dobrem. Nawet wtedy, kiedy nie rozumiem tego, co mnie spotyka – wyjaśniał dalej biskup franciszkanin i dodał, że nie chodzi o to, aby nasze życie stało się wolne od krzyża, ale o to, byśmy w krzyżu nie zostali sami.

– Franciszek pokazuje, że świętość nie polega na ucieczce od świata. Polega na tym, żeby wejść w świat z Ewangelią i uczynić go choć trochę bardziej ludzkim – podkreślał duchowny i zachęcał, by Alwernia stała się powodem do zadania sobie pytań o wiarę.

– Czy pozwolę Chrystusowi naznaczyć moje serce swoją miłością? Czy będę człowiekiem, który wnosi pokój? Czy zobaczę człowieka, którego inni omijają? Czy moja wiara będzie widoczna nie tyle w słowach, ile w sposobie, w jaki żyję? – zastanawiał się bp Muskus.

>>> Leon XIV: kapłan ma rozeznawać, czy jego działania prowadzą do Chrystusa

– Obyśmy potrafili przyjąć własny krzyż bez utraty nadziei, a krzyż drugiego człowieka nieść choć kawałek razem z nim. Obyśmy potrafili powiedzieć więcej dobrych słów niż złych. Więcej przebaczyć niż osądzić. Więcej zauważyć niż przeoczyć – życzył.

Obchody Roku św. Franciszka w archidiecezji krakowskiej rozpoczęły się w Sanktuarium Pana Jezusa Cierpiącego „Ecce Homo” w Alwerni. Kolejnym ważnym wydarzeniem będzie oratorium „Franciszek. Światłe oczy serca”, które zostanie wykonane w bazylice św. Franciszka z Asyżu w Krakowie 1 października. 3 października w klasztorze franciszkanów w Wieliczce odbędzie się nabożeństwo Transitus – wspomnienie błogosławionej śmierci św. Franciszka, które poprzedzi Msza święta pod przewodnictwem kard. Grzegorza Rysia i procesyjnie przejście do kaplicy Porcjunkuli w ogrodzie klasztornym.

Kulminacją obchodów będzie 4 października – uroczystość św. Franciszka z Asyżu. W krakowskiej bazylice franciszkanów Mszę św. odprawi kard. Grzegorz Ryś.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze