unsplash.com/babigraf

unsplash.com/babigraf

Czy Kościół powinien błogosławić polowania? Chrześcijanie apelują do biskupów [LIST OTWARTY]

Czy można jednocześnie głosić szacunek dla Bożego stworzenia i błogosławić polowania organizowane dla rozrywki? To pytanie stawia wspólnota Chrześcijanie dla Zwierząt, która w liście otwartym do polskich hierarchów domaga się zmiany podejścia Kościoła do tradycji łowieckich.

Okres jesienny to czas największego wzmożenia aktywności łowieckiej i celebrowania licznych tradycji oraz ceremonii związanych z myślistwem. Wiele z nich – jak msze hubertowskie czy pielgrzymki myśliwych do miejsc kultu religijnego – jest ściśle związanych z Kościołem katolickim i odbywa się przy współudziale duchownych.

Jako wspólnota Chrześcijanie dla Zwierząt po raz kolejny apelujemy do Pasterzy Kościoła w Polsce o zaprzestanie udziału w celebrowaniu oraz błogosławieniu tradycji łowieckich. Nasze stanowisko oraz szczegółowe argumenty przedstawiliśmy w opublikowanym liście otwartym.

Czy każde życie jest wartością?

Nasze motywacje wynikają z empatii wobec zwierząt jako istot czujących oraz wiary w wartość każdego życia, którego źródłem jest Bóg. “Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia” (Mdr 11,24); “niesiesz, Panie, ocalenie ludziom i zwierzętom” (Ps 36,7) – Słowo Boże jednoznacznie przypomina, że każde stworzenie jest cenne w oczach Stwórcy, a powołaniem człowieka jest troska o ten świat na Jego obraz i podobieństwo. “Stwórca chciał, aby człowiek obcował z przyrodą jako jej rozumny i szlachetny pan i stróż, a nie jako bezwzględny eksploatator” – napisał św. Jan Paweł II. Jezus nakazał nam głosić Ewangelię – czyli Dobrą Nowinę – każdemu stworzeniu. To dlatego św. Franciszek z Asyżu głosił kazania do ptaków, a papież Franciszek przypominał, że naszym zadaniem jest stać się “narzędziem Bożej miłości dla wszystkich istot tej ziemi”. Traktujmy zatem zwierzęta tak, aby widziały w nas obraz Boga, a nie Jego zaprzeczenie.

fot. cathopic

Rozrywka czy konieczność?

Trudno znaleźć jakiekolwiek moralne usprawiedliwienie dla polowań, których celem jest rekreacja i zdobycie trofeum. Dlatego apelujemy do liderów Kościoła o wyrażenie jasnego sprzeciwu wobec takich form polowań i jednoznaczne piętnowanie ich jako grzechu przeciw Stwórcy.

Nie oceniamy negatywnie ludzi polujących z konieczności zdobycia pożywienia. Rozumiemy również, że w zaburzonym przez człowieka ekosystemie potrzebne bywa interwencyjne kontrolowanie populacji niektórych gatunków. Jednak model łowiectwa dominujący w Polsce tylko czasem wpisuje się w to kryterium, najczęściej jest niepotrzebnym, niczym nieusprawiedliwionym zadawaniem cierpienia. Choć myśliwi kreują się na strażników przyrody dbających o dobrostan zwierząt i równowagę biologiczną, naukowcy zajmujący się ochroną środowiska podważają te deklaracje. Do Polskiego Związku Łowieckiego należy ponad 130 tysięcy osób. Wielu myśliwych publicznie podkreśla, że polowania to ich głęboka pasja. Rocznie zabijają oni ponad 800 tysięcy zwierząt.

Fot. Pexels/Toth Photos

Co z zasadami liturgicznymi?

Podczas tzw. mszy hubertowskich popularną praktyką jest niesienie w procesji i składanie przy ołtarzu ciał zabitych zwierząt. Ten praktykowany przez myśliwych zwyczaj jest nie do pogodzenia z obowiązującymi zasadami liturgicznymi, a w naszym odczuciu stanowi profanację miejsca, gdzie sprawowana jest Najświętsza Ofiara. Protestujemy przeciwko wykorzystywaniu Eucharystii jako elementu myśliwskich celebracji.

Ze smutkiem obserwujemy praktykę błogosławienia polowań przez osoby duchowne. Trudno nam zaakceptować argumentację, która próbuje nadać myślistwu wymiar religijny i przedstawiać je jako formę realizacji chrześcijańskiego powołania, gdyż kłóci się to z ideą troski o Boże stworzenie.  Chrześcijaństwo opiera się przecież na szacunku dla życia, miłosierdziu i odpowiedzialności za stworzenie, a nie na zabijaniu zwierząt dla trofeów, rekreacji czy tradycji.

Kim jesteśmy?

Wspólnota Chrześcijanie dla Zwierząt stanowi społeczność chrześcijan wrażliwych na los zwierząt. Choć nasza grupa ma charakter ekumeniczny, większość jej członków stanowią katolicy. Łączy nas głębokie przekonanie, że musimy objąć zwierzęta realną chrześcijańską moralnością. Chcemy być głosem tych osób, które tej troski nie odnajdują dostatecznie w obecnym nauczaniu Kościoła.

Będąc zaangażowanymi katolikami, a jednocześnie osobami aktywnymi na polu ekologii i ochrony zwierząt, nieraz spotykamy się w Kościele z lekceważeniem i krytyką. Wiemy jednak, że w naszych przekonaniach nie jesteśmy odosobnieni. Pozytywny odzew, z jakim spotkał się nasz list otwarty, był dla nas zaskoczeniem i zarazem dowodem na to, że większość katolików sprzeciwia się błogosławieniu polowań. Docierające do nas opinie pokazują, że wielu wiernych nie godzi się z faktem, że zwierzęta są pomijane lub traktowane powierzchownie w moralnym nauczaniu Kościoła. Dla niektórych staje się to wręcz powodem do opuszczenia wspólnoty. Droga synodalności, którą wybrał Kościół, opiera sie na wzajemnym słuchaniu i współodpowiedzialności wszystkich wierzących za wspólnotę. Dlatego pragniemy, aby głos wiernych świeckich, którzy dostrzegają w zwierzętach Boże stworzenia, stał się integralną częścią odnowy Kościoła.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze