Olga Tokarczuk

fot. Marcin Gadomski/PAP

Czy książki napisane przez człowieka będą niebawem rarytasem? [KOMENTARZ]

Olga Tokarczuk przyznała, że podczas pisania korzysta z AI. W sieci zawrzało i toczy się dyskusja na temat granicy między unikalną twórczością pisarza a korzystaniem z wytworów sztucznej inteligencji. To także dyskusja o granicach przyzwoitości i przyszłości literatury.

Kiedy widzę produkt spożywczy oznaczony etykietką „zdrowa żywność”, mój wewnętrzny czujnik wykrywania absurdów automatycznie się aktywuje. Żywność przecież z zasady powinna być zdrowa i dostarczać naszemu organizmowi jak najwięcej składników, które będą mu służyć. Ale żyjemy niestety w czasach, kiedy to, co powinno być oczywiste, wcale takie nie jest. I być może tak samo, jak zdrowa żywność nosi specjalne emblematy, tak niebawem książki napisane przez człowieka i będące wytworem jedynie jego wyobraźni będą miały specjalne oznaczenia. Będą rarytasem wśród zalewu wytworów sztucznej inteligencji.

Kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?

Podczas konferencji Impact’26 w Poznaniu Olga Tokarczuk wypowiedziała się na temat AI oraz jego zastosowania we własnej twórczości. Noblistka przyznała, że z fascynacją sięga po nowoczesne narzędzia.

„Wykupiłam sobie najwyższą, zaawansowaną wersję jednego modelu językowego i bywam w głębokim szoku, patrząc na to, jak fantastycznie powiększa on horyzonty i pogłębia myślenie kreatywne. (…) Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?” – opowiadała pisarka.

Wielu internautów dość krytycznie odniosło się słów autorki. Olga Tokarczuk wydała oświadczenie, w którym zaprzecza swoim wcześniejszym deklaracjom.

„Żaden z moich tekstów, również powieść, która ukaże się jesienią tego roku, nie powstała przy pomocy sztucznej inteligencji – nie licząc używania jej jako narzędzia szybszej kwerendy” – napisała noblistka.

fot. blaz photo/unsplash

>>> Książka to świat, który człowiek wybiera, a nie ten, na który przychodzi [FELIETON] 

Książki napisane przez AI

Wartością książki jest to, że świat w niej wykreowany jest rezultatem ludzkiej wyobraźni. Urzeczywistnia się on dzięki kunsztowi literackiemu autora i nieuchwytnej współpracy słów autora z umysłem czytelnika. To relacja i proces, który dla każdego fana literatury jest świętością. Być może jednak zmierzamy w stronę świata, w którym większość książek będzie rezultatem pracy zaawansowanych modeli językowych. Być może będą one ciekawe, dobre literacko i wciągające. Może nawet trudno będzie nam odróżnić styl człowieka od stylu maszyny. I to jest chyba najbardziej przerażające.

Sztuczne czy prawdziwe?

Sztuczne kwiaty czasem wyglądają jak prawdziwe. Nawet gdy przyglądamy się im z bliska, gdy je dotykamy – bywa że trudno ustalić ich autentyczność. Z powieścią może być podobnie. Ale ostatecznie o jej wartości będzie stanowiło to, jaką więź autora z czytelnikiem może ona wytworzyć. Bo autentyczność świata, który autor samodzielnie skonstruował dla swoich czytelników ma kluczowe znaczenie. Nie tylko jako walor artystyczny literatury. Ale także jako przekaz wartości, który może dokonać się wyłącznie w relacji człowieka do człowieka.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze