fot. PAP/EPA/SURYAMS UPRETI AUSTRALIA AND NEW ZEALAND OUT
Do 1225 wzrósł bilans ofiar powodzi w Nepalu i Chinach
Do 1225 wzrosła w środę łączna liczba ofiar śmiertelnych katastrofalnej powodzi błyskawicznej, która przed tygodniem zniszczyła pogranicze Nepalu i Chin. Po stronie chińskiej ratownicy udrożnili drogę prowadzącą do zmytego z powierzchni ziemi przejścia granicznego, co ma zintensyfikować poszukiwania w epicentrum katastrofy.
Wcześniej informowano o odnalezieniu 1225 ciał po obu stronach granicy. Według podanego w środę po południu bilansu nepalskiej agencji ds. zarządzania kryzysowego (NDRRMA) w Nepalu zginęły co najmniej 1204 osoby, a 4216 pozostaje zaginionych. Poranny bilans mówił o odpowiednio 1114 i 3916 osobach. W pierwszym od niedzieli raporcie władze kontrolowanego przez Pekin Tybetu poinformowały o 21 ofiarach śmiertelnych. Poprzednio informowano o 16 zabitych. Los kolejnych 541 osób nadal jest nieznany.
Jak poinformowały rządowe media w Pekinie, chińskim służbom udało się przywrócić przejezdność zniszczonej drogi krajowej prowadzącej do granicy z Nepalem. Umożliwi to dotarcie maszyn i ciężkiego sprzętu do rejonu przejścia granicznego w Gyirong, które zostało całkowicie zmyte przez wodę. Obecnie ratownicy wspierani przez psy tropiące i specjalistyczny sprzęt kontynuują przeszukiwanie naniesionego mułu i gruzu, którego grubość dochodzi miejscami do 16 m. Raport chińskich władz wręcz z aptekarską precyzją podaje liczbę zaangażowanego sprzętu i lotów dronów i wielkość przeszukanego terenu, a także informuje o odnalezieniu przez służby „847 przedmiotów osobistych”. Taka precyzja według analityków służy zbudowaniu wizerunku państwa w pełni kontrolującego sytuację i ma odwrócić uwagę od ludzkiej skali tragedii.

Tydzień po katastrofie drastycznie maleją szanse na odnalezienie ciał zaginionych, co sprawia, że bliscy decydują się na symboliczne ceremonie pogrzebowe — zwraca uwagę agencja AFP.
— Musieliśmy to zrobić, aby uwolnić jego duszę, aby był spokojny i szczęśliwy, gdziekolwiek jest — powiedziała Dolma Tamang, której mąż zaginął w drodze do Chin.
Ratownicy wciąż liczą jednak na odnalezienie ocalałych, szczególnie w zrujnowanych tunelach elektrowni wodnych. Obecnie NDRRMA w raporcie podaje już tylko przybliżoną liczbę pracowników uznawanych za zaginionych – około 900.
— Szanse na odnalezienie ocalałych maleją, ale modlimy się i nie tracimy nadziei. Nadzieja to nadzieja! — podkreślił Phanindra Paudel, wysoki rangą urzędnik nepalskiego Narodowego Centrum Reagowania Kryzysowego (NEOC).
Dotychczas w Nepalu uratowano niemal 12 tys. osób.
Wśród zaginionych w Himalajach pozostają setki zagranicznych turystów z ponad 30 państw, choć napływają też pomyślne wiadomości. Premier Australii Anthony Albanese przekazał w środę, że pięciu jego rodaków odnalazło się całych i zdrowych, zmniejszając liczbę zaginionych obywateli tego kraju do 38.
Do powodzi błyskawicznej o tragicznych skutkach doszło 26 sierpnia w wyniku gwałtownego pęknięcia lodowca w wysokich partiach Himalajów. Fala wody, skał i błota spłynęła dolinami rzecznymi po obu stronach granicy, niszcząc mosty, drogi oraz całe miejscowości. Pod względem skali zniszczeń i liczby ofiar jest to najtragiczniejsza katastrofa naturalna w Nepalu od czasu niszczycielskiego trzęsienia ziemi z 2015 r., które pochłonęło wówczas życie blisko 9 tys. osób.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Caritas Polska przekazuje 400 tys. zł na pomoc w Nepalu
Leon XIV przekazał pieniądze na pomoc poszkodowanym tragedii w Nepalu
Kościół katolicki w Nepalu pomaga ofiarom powodzi i osuwisk na pograniczu z Tybetem [+GALERIA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny