Fot. 123RF/unsplash

Droga Krzyżowa za cierpiącą Ukrainę: mamy prawo płakać, ale nie nienawidzić

Przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej wzięli udział w Drodze Krzyżowej za Ukrainę. Nabożeństwo odbyło się w greckokatolickiej Bazylice Świętej Zofii w Rzymie, skąd, w ciągu czterech lat wojny, do ogarniętego wojną kraju, wyjechało prawie czterysta transportów z pomocą humanitarną. Wsparcie organizowane było wspólnie z watykańską Dykasterią ds. Posługi Miłosierdzia.

W czasie nabożeństwa upamiętniono ofiary wojny i modlono się o sprawiedliwy pokój. Rozważania poszczególnych stacji odczytano po włosku i ukraińsku, a dyplomaci z różnych krajów na zmianę odmawiali „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” w swoich językach ojczystych, symbolizując wspólną modlitwę narodów za Ukrainę, a także zaangażowanie Kościoła w przyjmowanie i wspieranie cierpiącej ludności. Polskę reprezentował ambasador Adam Kwiatkowski.

Zdjęcie poglądowe, fot. Caritas Spes

Ziemia przesiąknięta krwią, ziemią nadziei

Drodze Krzyżowej towarzyszyły symbole opowiadające tragedię narodu ukraińskiego, jak ziemia przywieziona z okupowanego Donbasu, czy z pierwszej linii frontu w Chersoniu i Charkowie oraz przedmioty należące do dzieci, które zginęły w wyniku rosyjskiej agresji. „Są one symbolem ziemi przesiąkniętej krwią, potem i łzami Ukraińców, ale jednocześnie ziemi nadziei, powołanej do tego, by przynosić chleb i życie przyszłym pokoleniom Ukraińców” – powiedział w czasie nabożeństwa ks. Marko Semehen. Rektor Bazyliki św. Zofii podkreślił, że przywieziona ziemia „widziała wojnę, pachnie prochem strzelniczym”, a „jej obecność pod krzyżem Chrystusa jest znakiem duchowej jedności z Ukrainą, z tymi, którzy dziś walczą, bronią swojej ziemi, znoszą trudy wojny lub już przeszli do wieczności”.

>>> Pierwsza wizyta papieża Leona XIV w Afryce budzi ogromne oczekiwania

Cierpienie nie może przerodzić się w nienawiść

Procesja Drogi Krzyżowej, która przeszła wokół bazyliki, zakończyła się specjalną modlitwą pod krzyżem. Tam upamiętniono wszystkich, którzy oddali życie za wolność i niepodległość Ukrainy oraz Europy. Ks. Semehen podkreślił chrześcijańskie rozumienie krzyża, który po męce i zmartwychwstaniu Chrystusa nie jest już znakiem porażki, ale staje się symbolem zbawienia i nadziei. „Mamy prawo płakać, mamy prawo odczuwać ból i niesprawiedliwość, ale nie mamy prawa nienawidzić” – podkreślił greckokatolicki kapłan, wzywając, by nie pozwolić, aby „cierpienie przerodziło się w nienawiść”.

Droga Krzyżowa Ukrainy

Podczas modlitwy zaprezentowano również dwa projekty artystyczne. Pierwszy – „Modlitwa za Ukrainę” – autorstwa artysty Wołodymyra Kozjuka, przedstawia ukraińskie kobiety na tle miast zniszczonych przez wojnę i nawiązuje do chrześcijańskiego wizerunku Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Drugi to wizualizacja współczesnej „Drogi Krzyżowej Ukrainy”, gdzie każda stacja kojarzy się z konkretnym miastem lub wydarzeniem wojennym. Pomysłodawczynią projektu jest Lesja Romaniv, a ilustracje wykonały ukraińskie dzieci, uczęszczające na katechezę przy rzymskiej bazylice.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze