fot. mediasetinfinity

fot. mediasetinfinity

Film o „Bożym influencerze” pobił rekord we Włoszech

Ponad 4 mln widzów obejrzało we Włoszech film telewizyjny „Il mio nome è Carlo” („Mam na imię Karol”), opowiadający o św. Karolu Acutisie, nazywanym Bożym influencerem. Produkcja prywatnej grupy Mediaset osiągnęła 40 proc. udziału w widowni, a wśród osób w wieku 15-34 lat – 32,6 proc. Zdaniem komentatorów sukces filmu pokazuje, że także młodzi widzowie szukają historii o wierze, nadziei i dobru.

Karol Acutis, włoski nastolatek znany z zaangażowania w ewangelizację w internecie i szczególnego nabożeństwa do Eucharystii, został kanonizowany 7 września 2025 roku.

Dobro przyciąga widzów

Poświęcony mu film biograficzny wyemitowano w niedzielę, 27 września. Jak podkreślił Pier Silvio Berlusconi, dyrektor generalny holdingu MFE – MediaForEurope, do którego należy Mediaset, wynik produkcji dowodzi, że istnieje publiczność gotowa oglądać opowieści o dobru, wierze i nadziei. – Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy dziś ludzkich, głębokich i opartych na wartościach historii, które czynią dobro – powiedział Berlusconi. Dodał, że jest dumny z produkcji zrealizowanej z wrażliwością, talentem i pasją.

Film zdecydowanie wyprzedził w rankingach oglądalności propozycję publicznej stacji Rai Uno. Szczególnie wysoki wynik odnotowano w grupie wiekowej 15-34 lata, co zwróciło uwagę komentatorów na zainteresowanie ludzi młodych świadectwem włoskiego świętego.

Świętość bliska codzienności

Adrian Fabris, profesor filozofii moralnej i etyki komunikacji na Uniwersytecie w Pizie, ocenił, że sukces filmu świadczy o wartości dobrych historii i odwadze kierownictwa Mediasetu, które zdecydowało się na ich prezentację. – Sukces tego filmu polega na przedstawieniu świętości naprawdę wcielonej w codzienność – wymagającej, ale możliwej do urzeczywistnienia w prostocie serca, prawdzie naszych wyborów i autentyczności zachowań – powiedział Fabris.

Jak zaznaczył, postać Karola Acutisa może przemawiać do młodych ludzi, ponieważ pokazuje, że można żyć pięknie i pozostać wiernym wartościom również we współczesnym społeczeństwie, w którym często dominuje rywalizacja i dążenie do przewagi nad innymi.

Reżyser Giacomo Campiotti podkreślił z kolei, że zależało mu na ukazaniu prawdy o świętości, dobroci i hojności Karola, bez tworzenia wyidealizowanej postaci oderwanej od rzeczywistości. Choć Acutis jest dziś symbolem międzynarodowym, był zwyczajnym chłopakiem, który wykorzystywał internet do czynienia dobra.

Nie tylko przemoc i sensacja

Campiotti zwrócił uwagę, że powodzenie filmu podważa przekonanie, iż widzów przyciągają wyłącznie produkcje epatujące przemocą i seksem. Zdjęcia do filmu realizowano m.in. w Mediolanie i Asyżu. Jedna z początkowych scen przedstawia Karola z przyjaciółmi w wiejskim domu. Młodzi ludzie opowiadają o swoich planach na przyszłość i zastanawiają się, jacy będą w 2026 roku.

fot. Vatican Media
fot. Vatican Media

Odtwórca głównej roli Samuele Carrino podkreślił, że Karol był zwyczajnym chłopakiem, podobnym do swoich rówieśników. Twórcy chcieli, by widzowie nie tylko poznali jego historię, ale także przeżyli spotkanie z jego świadectwem i dostrzegli, że wybieranie dobra jest możliwe w codziennym życiu.

Święty także na dużym ekranie

Telewizyjny film uzupełni dokument „Il giovane santo” („Młody święty”), który ma wejść do włoskich kin 15 października, a następnie być rozpowszechniany na całym świecie. Produkcja przedstawia wspomnienia osób, które znały Karola: jego rodziców, przyjaciół, nauczycieli i proboszcza. Prapremiera odbyła się w Watykanie.

Matka świętego, Antonia Salzano, nazwała syna „dobrą nowiną” dla świata naznaczonego wojnami i tragediami. Zwróciła również uwagę na sposób korzystania przez młodych ludzi z technologii. Jej zdaniem Karol mógłby dziś zachęcać rówieśników do ograniczenia aktywności w mediach społecznościowych i poświęcenia czasu ważniejszym sprawom.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze