Fot. EPA/LUCA ZENNARO

Franciszek do mieszkańców Genui: nie zapomniałem o was!

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Chcę wam powiedzieć, że o was nie zapomniałem, że modliłem się i modlę za ofiary, za ich rodziny, za rannych, za przesiedleńców, za was wszystkich, za Genuę – napisał Ojciec Święty w pierwszą rocznicę katastrofalnego zawalenia się Ponte Morandi – wiaduktu na autostradzie A 10.

W wyniku tej katastrofy zginęły 43 osoby. Swój list papież skierował do dziennika „Il Secolo XIX”. Został on również opublikowany w innych gazetach grupy Gedi News Network.

Franciszek zauważył, że w obliczu tego rodzaju wydarzeń ból spowodowany poniesionymi stratami jest rozdzierający i niełatwy do złagodzenia. Zrozumiałe jest także poczucie rezygnacji w obliczu katastrofy, której można było uniknąć. Zaznaczył, że w obliczu wydarzeń tego rodzaju nie ma „gotowych odpowiedzi”, ponieważ w pewnych sytuacjach „ludzkie słowa są niewystarczające”. Wskazał, że skłaniają one do łez, milczenia, pytania o przyczynę kruchości tego, co budujemy. Podkreślił rolę modlitwy.

Ojciec Święty przypomniał, że z portu w Genui wypłynął do Argentyny jego ojciec. Zachęcił mieszkańców tego miasta, by spojrzeli na Jezusa, który „przeszedł przed nami przez cierpienie i śmierć”. „Był wzgardzony, upokorzony, pobity, przybity do krzyża i barbarzyńsko zabity”. Wskazał, że odpowiedzią Boga na ludzkie cierpienie jest Jego obecność w Jezusie Chrystusie. „Spójrzmy na Niego, powierzmy Jemu nasze pytania, nasz ból, nasz gniew” – napisał papież.

Fot. PAP/EPA

„Jesteśmy ludźmi pełnymi wad i słabości, ale mamy Miłosiernego Ojca, do którego możemy się zwrócić, Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Syna, który idzie z nami, Ducha Świętego, który nam pomaga i towarzyszy. Mamy Matkę w Niebie, która stale rozpościera nad nami swój płaszcz, nigdy nas nie opuszczając” – stwierdził Franciszek.

Ojciec Święty podkreślił, że mieszkańcy Genui są „zdolni do wielkich gestów solidarności”, nie poddają się i potrafią stanąć u boku tych, którzy najbardziej tego potrzebują.

„Chciałbym również powiedzieć, że nie jesteście sami, ponieważ wspólnota chrześcijańska, Kościół w Genui, jest z wami i podziela wasze cierpienia i trudności. Im bardziej jesteśmy świadomi naszej słabości, niepewności naszej ludzkiej kondycji, tym bardziej odkrywamy piękno relacji międzyludzkich, więzi, które nas łączą, takich jak rodziny, wspólnoty, społeczeństwo obywatelskie.

Po wielkiej tragedii, która zraniła wasze rodziny i wasze miasto – konkluduje papież – umieliście zareagować, podnieść się i patrzeć w przyszłość. Nie traćcie nadziei, nie dajcie jej sobie ukraść. Nadal trwajcie u boku tych, którzy zostali najbardziej poszkodowani” – napisał Franciszek do mieszkańców Genui.

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze