fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Jedna z liderek obrony Osiedla Maltańskiego zawiera ugodę z poznańską kurią

– Dzięki porozumieniu zaczęłam normalne życie. Jestem bardzo zadowolona – mówiła Iwona Chrzanowska, jedna z liderek protestów na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu, która zawarła porozumienie z kurią. Iwona Chrzanowska zorganizowała dziś konferencję prasową, podczas której wyjaśniała powody swojej decyzji i zachęcała innych mieszkańców, by poszli w jej ślady. Wyraziła też opinię, że protesty są zewnętrznie sterowane przez tzw. organizacje wspierające.

Iwona Chrzanowska, jedna z liderek ruchu obrony Osiedla Maltańskiego w Poznaniu poinformowała o swojej wyprowadzce z osiedla. Dodała, że w ostatnich miesiącach, m.in. w związku z poważną chorobą, zmieniła sposób myślenia na temat protestu. – W maju podjęłam decyzję, że zaprzestaję walki, że prowadzi to donikąd – stwierdziła.

Porozumienie z kurią

Wtedy podjęła rozmowy z poznańską kurią. W ich wyniku uzyskała umorzenie długu w wysokości ok. 22 tys. zł za bezumowne korzystanie z gruntu oraz zwrot środków za nasadzenia.

Po sprzedaży mieszkania w Poznaniu udało jej się kupić dom pod Poznaniem. Strona kościelna zorganizowała sprawną przeprowadzkę, która odbyła się 5 października. – Jestem przeszczęśliwa – powiedziała Iwona Chrzanowska.

Poinformowała, że decyzja o zwołaniu konferencji zapadła spontanicznie właśnie 5 października. Chciała podzielić się swoim doświadczeniem i dotrzeć z informacją do tych mieszkańców Osiedla Maltańskiego, którzy wciąż walczą o możliwość pozostania w tym miejscu lub też o uzyskanie odszkodowań za przeprowadzkę. Wyraziła sceptycyzm wobec tych oczekiwań.

>>> Archidiecezja Poznańska: Osiedle Maltańskie to problem społeczny, który wymagał rozwiązania

Przyznała, że sama jeszcze przed kilkoma miesiącami mówiła coś innego. – Zmieniłam zdanie – powiedziała dziś. Wyjaśniła, że na Osiedlu Maltańskim mieszkała od wielu lat, zainwestowała pieniądze w domek, który się tam znajdował, czerpała też korzyści z mieszkania w Poznaniu, którego była właścicielką. – Mieszkało mi się dobrze. Bałam się zmiany status quo – przyznała.

Żadnych umów, żadnych aktów

Przyznała, że zamieszkiwanie na Osiedlu Maltańskim nie miało podstaw prawnych: żadnych umów, żadnych pozwoleń, żadnych aktów notarialnych. W świetle prawa było to faktycznie bezumowne korzystanie z gruntu. – Wydawało mi się, że żyję normalnie, ale z dzisiejszej perspektywy wiedzę, że nie było to normalne życie – stwierdziła, odnosząc się również do warunków panujących na osiedlu. Mówiła m.in. o błocie, problemach z wodą, braku łazienek w niektórych domach itp. – Dzięki zmianie rozpoczęłam normalne życie – podkreśliła.

Awantura wskutek manipulacji

Iwona Chrzanowska odniosła się też do protestów na Osiedlu Maltańskim, które miały miejsce na początku września. – Byłam zniesmaczona tymi awanturami. Było mi zwyczajnie wstyd – powiedziała. Jej zdaniem, liderzy protestów na Osiedlu Maltańskim są sterowani przez – jak się wyraziła – organizacje wspierające i że są to działania nie dla realnych efektów, ale dla medialnego rozgłosu.  – To nie jest głos mieszkańców. Liderzy działkowi dokładnie wykonują polecenia organizacji wspierających – powiedziała. Jej zdaniem awantura, do której doszło, była przykładem manipulacji.

fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Podzieliła się też osobistym doświadczeniem z czasu choroby, kiedy rzekomo zgrana i wspierająca się społeczność osiedla nie okazała jej zainteresowania. Nie okazano też wsparcia jednemu z eksmitowanych na początku września., który ostatecznie miał się zwrócić o pomoc do kurii.

Iwona Chrzanowska publicznie przeprosiła też obecną na konferencji, zaproszoną przez siebie Dorotę Gorgoń, byłą wieloletnią mieszkankę osiedla i również wcześniejszą liderkę protestu. Padła ona ofiarą hejtu ze strony społeczności osiedla, gdy podjęła decyzję o porozumieniu z kurią i wyprowadzce do własnego mieszkania.

– My walczyliśmy, bo byliśmy przekonani, że jesteśmy u siebie. Miasto cały czas też nas w tym przekonaniu utwierdzało. W pewnym momencie jednak zaczęło do nas docierać, że sytuacja jest inna i że walka nie ma sensu – powiedziała Dorota Gorgoń.

Chrzanowska zdecydowanie zaprzeczyła, jakoby inicjatywa konferencji prasowej była wynikiem nacisków lub umowy ze stroną kościelną. Podkreśliła też, że konferencja jest jej własną inicjatywą, wbrew pojawiającym się pogłoskom o rzekomych naciskach, czy zobowiązaniach wynikających z umowy.

O co chodzi w tym sporze?

Osiedle Maltańskie to nieformalne osiedle powstałe na terenach należących do parafii św. Jana Jerozolimskiego w Poznaniu. Po II wojnie światowej komunistyczne władze bezprawnie odebrały Kościołowi zarząd nad tym terenem i utworzyły tam Pracownicze Ogródki Działkowe. Traktując swoje działki jak własność, ludzie zaczęli je wykorzystywać niezgodnie z przeznaczeniem, budując na nich domy bez tytułu prawnego do nieruchomości. W 1994 roku parafia odzyskała swoją własność. Spór o prawa do mieszkań nasilił się, gdy parafia sprzedała teren deweloperowi, który rozpoczął eksmisje. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze