Komentarz do Ewangelii, 11 września 2018

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, któremu nadał imię Piotr, i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą” (Łk 6, 12-15). 

 

Jeden z kluczowych momentów Ewangelii. Z grona wielu uczniów Jezus wybiera 12 apostołów, gr. apostolous, czyli posłanych. Nie tylko tych najbardziej „porządnych” czy wykształconych, ale też „trudny materiał”. Dał im czas na dojrzewanie wiary we wspólnocie Kościoła, którą tworzyli. Nie wszyscy skorzystali z tej szansy i nie ze wszystkim szło łatwo, np. Piotrowi czy Tomaszowi, a niektórzy zupełnie przegrali – jak Judasz. To pocieszające słowa. Na ziemi mamy dany czas na dojrzewanie wiary. Czasem idzie nam to topornie i jak po grudzie, bo widzę sam po sobie, że nie jestem „łatwym materiałem” dla Boga. Proszę Boga o taką dojrzałość wiary, która pozwoli, najczęściej po pokonaniu wielu przeciwności, dostać się do nieba. 

Komentarz do Ewangelii, 11 września 2018
4.8 (80%) 9 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze