fot. unsplash

Komentarz do Ewangelii, 20 listopada 2019

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Gdy Pan po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: »Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min«. Odpowiedział mu: »Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami«. Także drugi przyszedł i rzekł: »Panie, twoja mina przyniosła pięć min«. Temu też powiedział: »I ty miej władzę nad pięciu miastami«. Następny przyszedł i rzekł: »Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś«. Odpowiedział mu: »Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał«. Do obecnych zaś rzekł: »Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min«” (Mt 18,1-4). 

 

Mina to prawie kilogram złota. Sporo pieniędzy, bo to ponad 190 tysięcy złotych. Tę Ewangelię odczytuję jako przypowieść o naszym bogactwie. Bóg daje nam zdolności, talenty, relacje, inteligencję, naprawdę wiele. Mamy je jednak rozwijać. Nie stać smutnym, zakompleksionym, w miejscu, z opuszczoną głową. Zawstydzonym sobą czy swoim chrześcijaństwem, a może też z rozdmuchaną wiarą w brak swoich talentów i umiejętności. Jesteśmy powołani do życia na całego, pełnego emocji, przygód, rozwoju, walki z przeciwnościami. Do tego takiego życia, i rozwoju jesteśmy zaproszeni przez Boga. 

Marcin Wrzos OMI 

Zobacz także
Wasze komentarze