fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Ks. Rafał Jarosiewicz: na Festiwalu Prosta Droga do Boga uwalniamy wielkie pokłady dobra

Na granicy Gdańska i Sopotu – w Ergo Arenie – odbył się dziś Festiwal modlitwy i adoracji „Prosta Droga do Boga”. Spotkanie rozpoczęła msza święta pod przewodnictwem kardynała Roberta Saraha. Później rozpoczęły się koncerty, inspiracje i wspólna modlitwa. Całe wydarzenie zakończył koncert księdza – dj’a, Padre Guilherme z Portugalii.

Na miejscu rozmawialiśmy z jednym z organizatorów tego wydarzenia – księdzem Rafałem Jaroszewiczem z Fundacji SMS Do Nieba.

Maciej Kluczka (misyjne.pl): W Gdańsku to pierwszego tego typu wydarzenie, tego typu religijny festiwal. Czy ta edycja Festiwalu „Prosta droga do Boga” może nie być ostatnią?

Ks. Rafał Jaroszewicz (Fundacja SMS Do Nieba): – Prawdopodobnie nie będzie ostatnią. Szczególnie, że już sami ludzie pytają, czy będzie powtórka, czy będzie kolejna edycja. Po pierwsze, Ergo Arena na granicy Gdańska i Sopotu jest doskonałym do tego miejscem, jest to miejsce zadaszone, klimatyzowane, przygotowane na przyjęcie wielu tysięcy osób. Po drugie – wśród ludzi jest ogromne pragnienie tego, by spotykać się na wspólnym wielbieniu Boga. Jeżeli od ludzi czuć takie oczekiwanie, to należy wyjść do nich z zaproszeniem, bo dlaczego mielibyśmy się bronić przed uwolnieniem takie pokładu dobra? Dla nas chrześcijan, katolików motywujące powinny być słowa, które mówią: „kto umie dobrze czynić, a nie czyni, ten grzeszy”. Jeśli więc potrafimy coś organizować, i potrafimy robić to dobrze, to dlaczego z tego rezygnować? Powinniśmy robić wszystko, by multiplikować dobro, by zmieniać ten świat na lepszy.

Postacią kluczową tegorocznej edycji festiwalu jest Święty Maksymilian Kolbe. Jesteśmy dzień po jego wspomnieniu liturgicznym a bilety na Festiwal „Prosta Droga do Boga” są formą zbiórki na film o św. Maksymilianie. Czy w kolejnych latach może to się zmieniać? Czy mottem przewodnim festiwalu, postacią przewodnią będzie ktoś inny?

– Absolutnie tak. Celem tego festiwalu jest uczczenie Boga w osobie świętego Maksymiliana Marii Kolbego. On był człowiekiem, który doskonale wypełnił to, co miał do wypełnienia, odpowiedział miłością na nienawiść, potrafił przełamać granice. Szanował każdego człowieka, nawet tego, który chciał jego śmierci. Film pokaże człowieka, który zmaga się z trudnościami, jego walkę duchową. Film pokaże, że życie piękne jest wymagające, a więc nie jest takie słodkie, proste i banalne, ale wymaga poświęcenia. A Maksymilian, który był człowiekiem z krwi i kości, dobrze to wszystko pokazuje.

o. Maksymilian Maria Kolbe, fot. Vatican Media

Bardzo byśmy chcieli, by film był w przyszłym roku wyświetlony na początku festiwalu. Chcemy pokazać wymierny efekt biletów – cegiełek. Mamy też nadzieję, że film zainspiruje ludzi do wartościowego życia. Wydarzenia takie jak Festiwal „Prosta Droga do Boga” są formą nowej ewangelizacji, ale już Maksymilian Kolbe szukał nowych form dotarcia do człowieka. I choć wtedy jeszcze nie istniało pojęcie ewangelizacji, to św. Kolbe ewangelizował. Jan Paweł II mówił, że nowa ewangelizacja jest potrzebna, bo potrzebujemy nowego języka, nowej komunikacji z człowiekiem, by człowiek rozumiał to, o czym mówi Kościół. I Maksymilian właśnie to robił. Mamy więc świetnego człowieka, świętego człowieka, na którego możemy patrzeć, na którym możemy się wzorować.

Line-up festiwalu jest bardzo bogaty, zawiera w sobie wiele rodzajów muzyki. Najwięcej emocji wzbudza oczywiście Padre Guilherme – ksiądz Portugalii. Czy to dowód na to, że muzyka chrześcijańska się zmienia, bo dołączą do niej również elektronika?

– Ja bardzo się cieszę z tego, co mówi Padre Guilherme. On odpowiada na zarzuty, że gra muzykę, która wprowadza w trans. A on mówi, że nie, że on wykorzystuje muzykę elektroniczną do dobrych treści i nikogo w trans nie wprowadza. Padre podkreśla, że dla niego muzyka jest neutralna, jest jak narzędzie, które można wykorzystać zarówno w dobrym, jak i w złym celu. Bo zarówno utwory rapowe, hip-hopowe, jak i każde inne mogą promować zarówno coś wartościowego, jak i coś poniżającego, złego, przynoszącego zgorszenie. Padre Guilherme jest dla mnie przykładem przebijania się często przez skorupę obojętności albo zarzutów, że czegoś nie należy robić. Tylko z tego powodu, że ktoś tak powiedział, że ktoś tak uznał. Ten portugalski artysta chce dotrzeć do współczesnego człowieka z muzyką, której słucha. A taką jest też muzyka elektroniczna. I chociaż ja sam takiej muzyki nie słucham, to cieszę się, że dzięki niej ludzkie serca się budzą, że dzięki niej ludzie mają okazję do zadania sobie pytania, o jego życie, o to czy jest wartościowe, czy jest w nim miłość do Boga i do człowieka. Jeśli ta muzyka, może być do tego impulsem, to dobrze. To bardzo dobrze.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze