Warszawa, 21.03.2017. Obroñca reprezentacji Polski w pi³ce no¿nej Kamil Glik, podczas konferencji prasowej w trakcie zgrupowania kadry, 21 bm. w Warszawie. Polscy pi³karze przygotowuj¹ siê do wyjazdowego meczu przeciwko Czarnogórze w eliminacjach do Mistrzostw Œwiata Rosja 2018. (mgo) PAP/Bart³omiej Zborowski

Lekarz: Nie ma szans, by Kamil Glik zagrał na mundialu

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nie ma szans, by Kamil Glik zagrał na mistrzostwach świat – powiedział Philippe Kuentz, lekarz AS Monaco w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

„Niemożliwe, by Glik zagrał na mundialu. Nie widzę takiej możliwości” – powiedział otwarcie lekarz francuskiego klubu, na co dzień zajmujący się kontuzjami piłkarzy Monaco. Kuentz z Glikiem spotka się dopiero w czwartek i wtedy wyda oficjalną diagnozę, ale już teraz jest przekonany o tym, że lider defensywy reprezentacji Polski nie będzie w stanie wziąć udziału w mistrzostwach świata w Rosji. „To niesamowity pech. Nic jednak na to nie poradzimy” – dodał klubowy lekarz drużyny z Księstwa Monaco.

W tej sytuacji miejsce 30-latka w kadrze reprezentacji Polski zajmie obrońca VfB Stuttgart, Marcin Kamiński. Polacy, już bez Glika w składzie, 8 czerwca zagrają towarzysko z Chile, a cztery dni później zmierzą się z Litwą. Na mundialu rywalami biało-czerwonych będą natomiast Senegalczycy, Kolumbijczycy i Japończycy.

Uszkodzone mięśnie
Kamil Glik prawdopodobne ma tego typu uraz, w którym uszkodzone są także mięśnie i wymaga leczenia operacyjnego. Zwykle pacjenci wracają do pełnej sprawności około 3 miesiące, sportowcy czasem po 6 tygodniach – ocenił z kolei (w rozmowie z PAP) lekarz ortopeda Michał Drwięga.

Zdjęcie archiwalne: Kopenhaga, Dania, 01.09.2017. Polak Kamil Glik podczas meczu grupy E eliminacji mistrzostw świata w Kopenhadze w meczu z Danią, fot: Bartłomiej Zborowski, PAP

30-letni Glik, środkowy obrońca AS Monaco i jeden z podstawowych zawodników reprezentacji prowadzonej przez Adama Nawałkę, doznał kontuzji w poniedziałek na treningu, podczas gry w siatkonogę. Doszło do uszkodzenia więzozrostu barkowo-obojczykowego, czyli struktur stabilizujących obręcz obojczykowo-barkową. Więzozrost to ścisłe, częściowo ruchome połączenie kości pasmami tkanki łącznej. Od strony barku obojczyk utrzymują w prawidłowej pozycji dwa więzadła: kruczo-obojczykowe oraz barkowo-obojczykowe.

Właśnie sportowcy są szczególnie narażeni na uszkodzenie więzozrostu barkowo-obojczykowego. Jeszcze bardziej ci, którzy uprawiają sporty kontaktowe, sporty walki, rugby, futbol amerykański, kolarstwo, narciarstwo czy jeździectwo. Deformacja stawu związana najczęściej z upadkiem na bark w ponad 90 proc. przypadków prowadzi do uszkodzenia więzadeł, a nie złamania obojczyka.

Lekarz: Nie ma szans, by Kamil Glik zagrał na mundialu
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze