fot. unsplash / Kate Remmer

Matka Boża Siewna, Matka chleba powszedniego i Matka Chleba Żywego 

8 września obchodzona jest uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, ale w tradycji ludowej dzień ten ma jeszcze inna nazwę: Matki Boskiej Siewnej. Święto to łączy w sobie głęboką teologię z religijną intuicją ludu. 

Maryja stała się „glebą”, dając życie Jezusowi, który jest Chlebem Życia. Dlatego na zasadzie analogii tradycja połączyła tą prawdę z praktyką życia rolnika.  

Jak Święta Rodzina zboże zasiała 

Jak to zwykle bywa, w tradycji ludowej świętom religijnym towarzyszą także legendy. Ta o Matce Bożej Siewnej, przypomniana przez Muzeum Etnograficzne w Rzeszowie, opowiada o tym, że „pewnego razu, gdy święta rodzina uciekała przed Herodem, na swojej drodze spotkali chłopa siejącego pszenicę. Matka Boska pobłogosławiła mężczyznę i zapewniła go, że dziś posieje, a jutro będzie zbierał zboże. Sama Maryja, oddawszy na ręce Józefa małego Jezusa, zakasała rękawy i zaczęła siać, a gdzie tylko ziarno spadło od razu kłosy wybujałe się pojawiały. Gdy skończyła, z uśmiechem przekazała chłopu dobrą nowinę, że już dziś może żąć. Święta Rodzina ruszyła w dalszą drogę, a mężczyzna ze zdziwienia oczy przeciera, upadł na kolana i wychwalał imię Boże. Jak mu Najświętsza Panienka obiecała wziął sierp i pszenicę zaczął ciąć. Nagle pojawili się wysłannicy Heroda i pytają chłopa, czy szła tędy kobieta z dzieckiem i starszym mężczyzną. On odpowiada, że szła, kiedy siał to zboże. Żołnierze, zobaczywszy, że chłop już zbiera zboże, zrezygnowali z dalszego pościgu, dzięki czemu święta rodzina bezpiecznie przemierzyła dalszą drogę”.

Fot. https://www.123rf.com/

Matka chleba powszedniego 

Dawniej, gdy w uprawie przeważały zboża ozime, w dniu Matki Boskiej Siewnej rozpoczynano cykl agrarny – poprzez pierwszy wysiew zboża. Tego dnia należało zasiać chociażby niewielki skrawek pola, by zapewnić sobie błogosławieństwo Matki Bożej. Gospodarz, który nie obsiał choć kawałka pola uchodził za leniwego i ryzykował, że doświadczy nieurodzaju. 

W niektórych rejonach święcono ziarno i dopiero wtedy mogło być wrzucone w glebę. W innych gospodarz zanurzał ręce w święconej wodzie i wtedy brał zboże w dłoń. Niektórzy dodawali do ziaren przeznaczonych na siew te, które zostały wyłuskane z kłosów poświęconych w Matki Bożej Zielnej (15 sierpnia).

Do pierwszego wysiewu ubierano się w czystą odzież i ściągano kapelusz z głowy, aby podkreślić wagę chwili i oddać szacunek Matce Bożej. Pierwsze ziarno siano boso, ważny był bowiem kontakt siewcy z ziemią. Siewca powinien także milczeć, ponieważ wierzono, że w przeciwnym razie ziarno zostanie wydziobane przez ptaki. 

fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Rozpoczynając siew, pierwsze garście rzucane były na krzyż. Także w powietrzu ręką kreślono znak krzyża. Gestom tym towarzyszyły słowa: „W imię Boże”. 

Dzięki tym zasadom, gestom i słowom plon miał znajdować się pod szczególną opieką Matki Bożej. A Boże błogosławieństwo miało chronić zboże przed gradobiciem, suszą czy niszczycielskimi ulewami. 

Współcześnie w niektórych kościołach w dniu Matki Boskiej Siewnej podczas mszy św. nadal święci się ziarno siewne. Celebrans wypowiada wówczas taką modlitwę po Komunii:  

Boże, Ty sprawiasz, że wszystkie nasiona wpadłszy w ziemię obumierają, aby wydać plony, które dają radość siewcy i chleb głodnemu. Prosimy Cię, pobłogosław te ziarna i inne nasiona, zachowaj je przed gradem, powodzią, suszą i wszelką szkodą, a ziemię użyźniaj rosą z nieba, aby rośliny z nich wyrosłe wydały obfite plony. Spraw też, abyśmy za przykładem Najświętszej Maryi Panny, która słuchała słowa Twojego i strzegła owocnie w sercu, przynosili plon stokrotny przez naszą wytrwałość w pełnieniu Twojej woli. Udziel nam tego przez zasługi Najświętszej Dziewicy, której narodziny dziś obchodzimy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. 

Potem ziarna i wierni zostają pokropieni pobłogosławioną wodą. 

Maryja w tradycji ludowej postrzegana jest także jako ta, która jest matką chleba powszedniego, która troszczy się o swoje dzieci, by nie zabrakło im codziennego i najbardziej podstawowego pokarmu. 

Fot. Pixabay/niki_emmert

Matka Chleba Żywego 

Ten codzienny pokarm to także analogia do prawd teologicznych. Podobnie jak Maryja jest tą, która troszczy się o chleb na stole, tak jest także tą, która przez swoje „tak” wypowiedziane w czasie zwiastowania staje się glebą, która daje ludziom Chleb Żywy, czyli Jezusa Chrystusa. 

Określenie Matka Chleba Żywego ma więc wymiar eucharystyczny. Nawiązuje do słów Jezusa z Ewangelii św. Jana (J 6,51), w ktrych nazwał siebie „Chlebem Żywym, który zstąpił z nieba”. W ujęciu teologicznym Maryja jest glebą, która przyjęła Boże Słowo i zrodziła Tego, który jest Chlebem Żywym. Jezus jest tym Bożym Ziarnem, które poprzez śmierć i zmartwychwstanie wydało owoc życia wiecznego. 

Narodzenie Maryi było więc „zasianiem” na ziemi nadziei na zbawienie, początkiem historii Matki, z której wyrośnie najdoskonalszy Plon. 

Intuicja ludu połączyła fizyczny trud rolnika z mistycznym planem zbawienia. Skoro Maryja wydała na świat Jezusa (Chleb Żywy), to naturalnie stała się patronką ziemskiego ziarna, z którego powstaje chleb powszedni. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze