Zdjęcie: Matka Boska Żółkiewska, fot. Maciej Kluczka

Matka Boża Żółkiewska: skromny obraz, bogaty w łaski

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Oficjalnym tytułem obrazu jest: Niepokalana Królowa Różańca Świętego. Jednak najbardziej znanym jest oczywiście Matka Boża Żółkiewska. Mija właśnie 90 lat od koronacji tego obrazu. Obrazu, który ma długą i burzliwą historię. Zanim trafił do kościoła dominikanów w Warszawie – Służewiu przebył długą drogę… 

fot. Maciej Kluczka

W samej Żółkwi (miasto na Ukrainie, w obwodzie lwowskim) nazywano ikonę także Królową Różańca Świętego, a wynikało to z oddania jej pod opiekę Bractwa Różańcowego oraz z umiejscowienia go w ołtarzu brackim. Dlatego ten wizerunek Matki Chrystusa jest szczególnie czczony w październiku. Zresztą… można adorować go i podziwiać u dominikanów, a przecież ten zakon szczególnie umiłował modlitwę na paciorkach różańca…  

>>> „Ja muszę, ja muszę na Jasną Górę!” [Cuda dzieją się po cichu, cz. I] 

Autorzy tytułów  

Ten wizerunek Maryi ceniony jest głównie na Mazowszu i znany jest przede wszystkim w tym regionie oraz w okolicach Lwowa. Czcicieli Matki Bożej Żółkiewskiej można jednak spotkać w wielu innych częściach Polski, a nawet na świecie. Obraz pochodzi z przełomu XVI i XVII wieku. Wszystko wskazuje na to, że dodatek „niepokalana” jest późniejszy. Najprawdopodobniej zaczęto go używać bezpośrednio po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej (w 1854 r.) albo dopiero w 1904 r., kiedy to niezwykle uroczyście obchodzono w Żółkwi 50-tą rocznicę ogłoszenia tego maryjnego dogmatu.

fot. Maciej Kluczka

Dokumenty klasztorne stosują nazwę: Niepokalana Królowa Różańcowa. Jest jeszcze jeden tytuł używany w kontekście tego obrazu, to Królewska Pociecha. Autorzy czterech pierwszych tytułów obrazu nie są znani. Ostatni natomiast został sformułowany przez żarliwego promotora koronacji obrazu, dominikanina o. Konstantego Żukiewicza i jest również tytułem opracowanych przez niego w formie książkowej materiałów dotyczących historii obrazu i jego kultu . 

Zdjęcie: kopia obraz MB Żółkiewskiej, fot. domena publiczna

Dominikańska opieka 

Obraz przez 13 lat towarzyszył Janowi Kazimierzowi. Umieszczony w królewskim ołtarzu polowym był z królem w trudnym dla Polski okresie potopu szwedzkiego. „Królewska Pociecha – co odnotowują historyczni dziennikarze – miała wpływ na osobę monarchy i na losy Polski. Spośród pozostałych tytułów aż 3 zawierają konotacje różańcowe. Wskazują na charakter kultu sprawowanego z udziałem tego konkretnego obrazu. Podkreślają wartość samej modlitwy różańcowej i zachęcają do tej właśnie formy kultu.

N
ajpopularniejszym tytułem jest „Matka Boska Żółkiewska”. Odsyła on do miasta Żółkwi, czyli do miejsca pochodzenia i pierwszego etapu kultu obrazu. Ten tytuł oddaje bogactwo i specyfikę geograficznej, historycznej i „duchowej lokalizacji” obrazu. W Żółkwi, przed tym obrazem, modliła się Teofila z Daniłowiczów Sobieska, matka króla Jana. Po stracie ukochanego syna Marka, który zginął w 1652 r. w bitwie pod Batohem, Teofila Sobieska sprowadziła do Żółkwi dominikanów. Ofiarowała im kaplicę, istniejącą ponoć od czasów jej dziada hetmana Żółkiewskiego, założyciela miasta. W ten sposób dominikanie stali się kustoszami wizerunku Madonny. Na miejscu kaplicy wzniesiono duży kościół.  

Słynący łaskami 

Obraz już z czasów lwowskich słynął licznymi łaskami, o czym świadczyły składane przy nim wota. Jak opisuje przeor dominikanów, Konstanty Żukiewicz, słynny kaznodzieja i wielki czciciel Matki Bożej Żółkiewskiej, „była na obrazie sukienka perłami sadzona, z koronami i berłem srebrnemi, na koronach także perły, krzyż kawalerski do tej sukienki wielkiemi djamentami wysadzany w złocie” (pisownia oryginalna – przyp. red.). 

Niepokalana Dziewica o twarzy bladej, ale wyrazistej, ciemnymi oczyma patrzy na najdalszy zakątek duszy, nie żeby ciebie odtrącić, ale przyciągnąć do Siebie. Jeżeli spojrzysz na Jej ręce – to jest Królowa, bo dzierży berło, jeśli na stopy – to Niepokalana, bo depcze głowę węża (przeor dominikanów, Konstanty Żukiewicz). 

Ocalał z wielu opresji  

Pod koniec XVIII wieku rząd austriacki zrabował wszystkie kosztowności. Sukienkę zastąpiono wykonaną z lipowego drewna szatą, którą pozłocono. Kult Matki Bożej jednak nie przygasł, wotywnych ozdób wciąż przybywało. O cudownym charakterze obrazu świadczy także fakt, iż pomimo czterokrotnych pożarów świątyni, malowidło ocalało. Chociaż zniszczeniu uległo tło wizerunku, postać Madonny została nietknięta. W 1904 r. wykonano do obrazu nowe tło w postaci złocistej, delikatnej szachownicy z monogramami NMP i godłami Polski, a na dole umieszczono  herb Wazów. W czasie I wojny światowej w okolicy Żółkwi trwały zacięte walki. Zbombardowano obiekty wojskowe, a klasztor dominikanów ocalał.

Zdjęcie: wnętrze kościoła oo. dominikanów w Warszawie Służewiu, fot. dominikanie.pl

Z dawna Polski Tyś Królową!  

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości dominikanie rozpoczęli starania o koronację obrazu. Papież Pius XI wyraził zgodę. Do nałożenia koron Madonnie z Dzieciątkiem upoważnił metropolitę lwowskiego – uroczystości odbyły się 6 października 1929 r. na rynku hetmańskim w Żółkwi.  Matka Boża otrzymała korony na wzór korony Wazów. W czasie uroczystości śpiewano pieśń „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!”. 

fot. pixabay

Z Lwowszczyzny na Mazowsze  

Powojenny podział terytorium kraju spowodował odebranie Polsce ziem wschodnich. Dominikanie musieli opuścić Żółkiew. Wyruszając do Warszawy, zabrali ze sobą wizerunek Madonny. Niestety, w czasie podróży skradzione zostały Matce Bożej i Dzieciątku korony. Madonnę umieszczono w kaplicy ojców dominikanów na warszawskim Służewie. Na skutek starań zakonu, 8 września 1965 r. doszło do rekoronacji obrazu. Nowe korony, będące wierną kopią wcześniejszych, nakładał kard. Stefan Wyszyński. Prymas Wyszyński cześć oddawaną Madonnie z Żółkwi porównał do kultu Pani Częstochowskiej: 

Ten Obraz to pomnik historyczny. Patrzyły na niego całe wieki. Zginały się przed nim kolana mocarzy i potentatów. (…) Obraz ten w swojej czci był potężny, podobnie jak współcześnie czczony obraz na Jasnej Górze (prymas Stefan Wyszyński). 

 >>> O. Paweł Krupa OP: Jadę do Rosji! Krupa, co ty robisz?! [ROZMOWA]

To obraz wielu łask i wielkiej historii, łatwo jednak przeoczyć ten wizerunek. Usytuowany jest bowiem w małej, bocznej kaplicy dużego kościoła dominikanów w Warszawie – Służewiu. Skromny charakter miejsca sprzyja jednak cichej modlitwie i kontemplacji. Warto tam przyjść i się pomodlić. 

***  

W tę niedzielę (13 października) będzie miało miejsce uroczyste zakończenie obchodów 90-lecia koronacji wizerunku Matki Bożej Żółkiewskiej, Królowej Różańca Świętego. W kościele ojców dominikanów w Warszawie Służewiu o 16:00 zaplanowano fatimski różaniec, a o 17:00 uroczystą mszę święta z zawierzeniem Matce Boże Żółkiewskiej. Uroczystości zakończą jednocześnie Tydzień Różańcowy.

Zobacz także
Wasze komentarze