Indie: nie słabnie przemoc wobec chrześcijan

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Co najmniej 101 przypadków przemocy wobec chrześcijan odnotowano w Indiach od stycznia do końca maja br. Dane te ogłosiła chrześcijańska organizacja pozarządowa Sojusz w Obronie Wolności (ADF), która – jak sama to określa – „wspiera wolność religijną i świętość życia” w tym kraju.

Średnio co miesiąc dochodziło w tym czasie do 20 aktów przemocy w stosunku do wyznawców Chrystusa – powiedział watykańskiej agencji misyjnej Fides konsultant organizacji, świecki katolik A. C. Michael. Uściślił, że spośród wspomnianych 101 przypadków 21 wydarzyło się w styczniu, 19 w lutym, 20 w marcu, 17 w kwietniu i aż 24 w maju.

Przesłany do Fidesu raport ADF zwraca uwagę na niebezpieczną tendencję gróźb, zastraszeń i agresji wobec pokojowych modlitewnych spotkań chrześcijan. Jednocześnie nasilają się też ataki na kobiety i dzieci chrześcijańskie. Odnotowano również liczne trudności ze zgłaszaniem na policję przez wiernych takich przypadków. „Na 101 wydarzeń byliśmy w stanie znaleźć formularze do poinformowania o nich policji jedynie w 13 przypadkach” – oświadczył Michael.

Dokument Sojuszu podkreśla ponadto, że przejawy wrogości i przemocy wobec chrześcijan odnotowano w tym czasie po raz pierwszy w czterech stanach indyjskich: Delhi, Goa, Pondicherry i Radżasthanie. Oznacza to, że obecnie już na 75 proc. obszaru kraju istnieje zagrożenie dla swobodnego wyznawania wiary Chrystusowej.

Według Tehminy Arory – chrześcijańskiej badaczki i prawniczki – nie ma różnicy między partiami religijnymi i świeckimi, gdy chodzi o ataki na chrześcijan. Przemoc wobec nich występuje w 8 stanach rządzonych przez tzw. „siły świeckie”, podczas gdy w dalszych 14 stanach rządzą nacjonaliści hinduscy z Bharatiya Janata Party. W ciągu ostatnich 4 lat na linii telefonicznej „Helpline”, prowadzonej przez Zjednoczone Forum Chrześcijańskie w Indiach, zgłoszono ponad 750 przypadków przemocy wobec chrześcijan.

Indie: nie słabnie przemoc wobec chrześcijan
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze