pixabay

Kambodża: Kościół wspomina ofiary terroru Czerwonych Khmerów i własnych męczenników

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kościół katolicki w Kambodży pamięta o ofiarach i cierpieniach milionów ludzi w okresie krwawych rządów Czerwonych Khmerów, ale także o swoich męczennikach, którzy oddali życie za wiarę wtedy i w innych okresach dziejów naszego narodu. Zapewnił o tym w orędziu, przesłanym do watykańskiej agencji misyjnej Fides, wikariusz apostolski stolicy kraju – Phnom Penh bp Olivier Schmitthaeusler MEP. 

>>> Kambodża: 294 chrzty w noc paschalną

Okazją do wystosowania tego przesłania był przypadający 20 maja Dzień Pamięci Rzezi, dokonanych przez Czerwonych Khmerów i ich reżim, na którego czele stał Pol Pot w latach 1975-79. Biskup zwrócił uwagę, że mieszkańcy Kambodży nazywają to wspomnienie Dniem Gniewu, dodając, że często w tym czasie w różnych miejscach kraju ubrani na czarno studenci odtwarzają i przedstawiają wydarzenia sprzed ponad 40 lat, zwłaszcza zbrodnie, popełniane w osławionych „obozach masakr”. Kościół jednak woli przypominać i czcić ten dzień jako Dzień Pamięci Męczenników i Pojednania aniżeli podkreślać takie uczucia jak gniew i zemsta – zapewnił duchowny. Zaznaczył, że w tym roku mija 45. rocznica sakry pierwszego rodzimego biskupa kambodżańskiego. Był nim Joseph Chhmar Salas, którego potajemnie wyświęcił bp Yves Ramousse 14 kwietnia 1975, gdy trwały bombardowania stołecznego kościoła Matki Bożej. W 3 dni później do miasta weszli Czerwoni Khmerzy i niemal wszyscy mieszkańcy albo uciekli, albo zostali ewakuowani.

pixabay

Również nowo konsekrowany biskup musiał uchodzić do miasta Tangkauk na północnym wschodzie kraju i tam zmarł w 1977. „Widnieje on na pierwszy miejscu na liście 14 męczenników, których proces beatyfikacji rozpoczął się 15 maja 2015 roku” – oświadczył pochodzący ze Strasburga hierarcha. Oznajmił ponadto, że w tym roku katolicy kambodżańscy świętują jeszcze jedną ważną okrągłą rocznicę: 30-lecie zmartwychwstania Kościoła w tym kraju. 14 kwietnia 1990 prał. Émile Destombes (późniejszy wikariusz Phnom Penh) odprawił ponownie mszę św. wielkanocną w jednym ze stołecznych kin, gdyż kościoły były zniszczone.

>>> Kambodża. Kościół leczony z cierpienia

– Była to chwila historyczna o wielkiej wartości duchowej i symbolicznej, świadcząca o tym, że w mrokach ponurych lat tamtego reżymu światło wiary nie zgasło a płomień paschału rozgrzał i rozświetlił tamten ciemny pokój – wspominał biskup. Według kambodżańskiego Ośrodka Dokumentacji w okresie rządów Czerwonych Khmerów, którzy w swej ideologii odwoływali się do najbardziej skrajnych nauk maoizmu, w latach 1975-79 w kraju zginęło około 2 mln ludzi: wskutek egzekucji, z głodu lub chorób. Obozy zagłady pokryły cały kraj, potwierdzono istnienie ponad 20 tys. masowych grobów, zawierających ponad 1,38 mln ciał. Największy obóz koncentracyjny znajdował się w Choeung Ek na przedmieściach Phnom Penh; dziś stoi tam pomnik tych wszystkich, którzy zginęli i przeżyli tamte straszne czasy. Ma on także przypominać o tym, co się wydarzyło, następnym pokoleniom. Biorąc pod uwagę fakt, iż w chwili objęcia władzy przez Czerwonych Khmerów w Kambodży mieszkało ok. 7,8 mln ludzi, zagłada prawie 2 mln mieszkańców oznacza ludobójstwo w rozmiarach bezprecedensowych w dziejach ludzkości.

Zobacz także
Wasze komentarze