Fot. PAP/Paweł Supernak

Kard. Parolin: dziś też potrzebujemy „mostu z Chinami”

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej napisał przedmowę do książki poświęconej Delegacji Apostolskiej w Pekinie w latach 1919-1939. Jednym z celów publikacji jest pomoc w zrozumieniu delikatnych relacji pomiędzy papiestwem a Państwem Środka.

Nawiązując do tytułu książki, kard. Pietro Parolin wyraził nadzieję, że przyczyni się ona do stworzenia tak potrzebnego dziś „mostu z Chinami”. „Obecne okoliczności stawiają nas przed koniecznością wzajemnego poznania i konstruktywnego dialogu. Mam nadzieję, że ta praca będzie krokiem naprzód w tym kierunku” – dodał purpurat.

>>> Chiny: władze coraz bardziej zaostrzają walkę z „kościołami domowymi”

Zaznaczył, że papież Franciszek często przypomina, iż duch prawdziwego pojednania wymaga odłożenia na bok nieporozumień i podziałów, zwłaszcza takich, które są spuścizną przeszłości. „Jest to klucz do rozwiązania wielu problemów, które ciążą na życiu Kościoła w Chinach. Ta książka może pomóc przezwyciężyć dzielące nas przeszkody” – podkreślił kard. Parolin.

>>> Chiny: władze nakazały zburzyć kościół zbudowany zaledwie 20 lat temu

Publikacja ukazała się w języku włoskim i nosi tytuł: „Un ponte con la Cina – Il Papa e la Delegazione apostolica a Pechino (1919-1939)” („Most z Chinami – papież i delegacja apostolska w Pekinie (1919-1939)”. Autorem jest pochodzący z Libanu ks. Adel Afifa Nasr, który obecnie pracuje w diecezji Concordia-Pordenone w północno-wschodnich Włoszech. Oprócz działalności duszpasterskiej jest także postulatorem sprawy beatyfikacji kard. Celso Costantiniego (1876-1958), pochodzącego z tej diecezji, który był centralną postacią papieskiej dyplomacji w czasach Piusa XI i Piusa XII.

Jako legat apostolski w Chinach w latach 20-tych abp Costantini był szczególnie zaangażowany w „indygenizację” (przywracanie tożsamości lokalnej i wzmacnianie lokalnych więzi) miejscowego duchowieństwa i pierwsze święcenia biskupów chińskich. Miał również udział w powołaniu pierwszego chińskiego kardynała, abp. Thomasa Tien Kien-sina, który został nim mianowany przez Piusa XII w 1946 r., by w późniejszym czasie zostać metropolitą Pekinu.

We wstępie do tej książki, poświęconej wysiłkom dyplomatycznym Stolicy Apostolskiej w okresie dwóch dekad poprzedzających II wojnę światową, kard. Parolin wraca przede wszystkim do listu apostolskiego „Cupimus imprimis”, w którym papież Pius XII w 1952 r. wyraził bliskość z narodem chińskim w trudnym momencie jego historii. „Był to czas, gdy wielu biskupów, kapłanów i świeckich zaangażowanych w ewangelizację, zostało odsuniętych od pracy lub była im ona utrudniana” – przypomniał sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

fot. EPA/VATICAN MEDIA

W tym orędziu Pius XII zwrócił się bezpośrednio do chińskich katolików: „Nasze serce zwraca się ponownie do was, aby was pocieszyć, po ojcowsku napomnieć, znając dobrze wasze troski, niepokoje i przeciwności” – pisał wówczas Pius XII. Kard. Parolin podkreślił, że to poczucie bliskości nie zniknęło wraz z nastaniem kolejnych pontyfikatów. „Jest to szczególna więź szczerej sympatii i szacunku, która znajduje odzwierciedlenie w decyzjach i sposobach utrzymywania z Chinami relacji coraz bardziej owocnych, braterskich i naznaczonych miłością” – napisał purpurat.

„Wierzę, że właśnie ten kontekst i to uczucie, oparte na Ewangelii, skłoniły Stolicę Apostolską do poszukiwania coraz to nowych sposobów nawiązywania relacji z Chinami” – zaznaczył watykański sekretarz stanu. W 1919 r. list apostolski Benedykta XV „Maximum illud” dał impuls do głębokiej przemiany metod misyjnych, które nie miały już być wpisane w projekt kolonialnej dominacji przez obce mocarstwa, ale w dynamikę inkulturacji, aby doprowadzić do powstania lokalnego kleru i wspólnot chrześcijańskich zakotwiczonych w swoim specyficznym środowisku. „Tą emblematyczną interwencją Benedykt XV zapoczątkował prawdziwą «rewolucję»ewangelizacyjną na całym świecie, ale jest jednak jasne, że jego serce było skierowane w szczególności ku Chinom” – wyjaśnił kard. Parolin.

>>> Chiny-Watykan: umowa ws. nominacji biskupów krokiem do relacji dyplomatycznych?

Pius XI, wybrany w 1922 r. na Stolicę Piotrową, zastosował tę samą dynamikę, tworząc Delegację Apostolską do Chin, której pierwszym przewodniczącym został bp Celso Costantini. Przyszły kardynał był w stanie omijać trudności związane z panującą tam polityką i wszechobecnymi naciskami obcych narodów” – zauważył sekretarz stanu. Z pomocą papieża i dykasterii rzymskich udało mu się osiągnąć cele prawdziwie strategiczne: po pierwsze, zwołanie pierwszego (i jak dotąd jedynego) plenarnego synodu Chin, z udziałem przedstawicieli wszystkich misji; dekolonizację religijną i większą inkulturację; oraz znaczący rozwój nadany rodzimemu duchowieństwu, z konsekwentnym mianowaniem pierwszych chińskich biskupów, co było dla papieża bardzo ważne.

W 1923 r. abp Costantini zwrócił się do Chińczyków, mówiąc o stosunku Piusa XI do nich: „Papież kocha wszystkie narody, jak Bóg, którego jest przedstawicielem; kocha Chiny, wasz szlachetny i wielki naród, i w swoim sercu nie stawia go przed żadnym innym; kocha wasz ogromny, pracowity lud; zna waszą historię, która jest historią wielkiego Narodu. Papież działa wśród narodów jak przyjaciel […]. Jest duchowym przywódcą chrześcijan, ale jego miłość rozciąga się na wszystkich ludzi, niezależnie od ich religii”.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze