Fot. Pixabay
Lekarze bez Granic odpowiadają na epidemię w Demokratycznej Republice Konga
15 maja ministerstwo zdrowia w Kongu ogłosiło wybuch epidemii eboli. W odpowiedzi zespoły organizacji przygotowują się do szybkiego zwiększenia skali działań medycznych w Ituri, prowincji na północnym wschodzie kraju.
W weekend 9-10 maja Lekarze bez Granic otrzymali sygnał o śmierciach spowodowanych prawdopodobnie przez wirusową gorączkę krwotoczną w tzw. strefie zdrowia Mongwalu, obszarze położonym na północny zachód od Bunii, stolicy prowincji Ituri. We współpracy z ministerstwem zdrowia nasze zespoły udały się na rozpoznanie sytuacji i ustaliły, że od początku kwietnia zmarło tam 55 osób. Otrzymaliśmy także informacje o przypadkach zidentyfikowanych w strefach zdrowia Bunia i Rwampara.
>>> Co najmniej 50 osób zginęło w wypadku statku na rzece Kongo; na pokładzie było 400 pasażerów
Według kongijskich władz zgłoszono łącznie 246 podejrzeń zachorowań oraz 80 śmierci w trzech strefach zdrowia. Ta epidemia została wywołana przez wirusa Bundibugyo. Szczep ten różni się od bardziej powszechnego szczepu Zaire tym, że nie ma na niego zatwierdzonej szczepionki oraz leczenia. 15 maja władze ds. ochrony zdrowia w sąsiadującej z DRK Ugandzie potwierdziły jeden przypadek zachorowania na ebolę (szczep Bundibugyo) u 59-letniego mężczyzny z DRK, który zmarł 14 maja. Lekarze bez Granic przekazali ministerstwu zdrowia w Ugandzie informację o gotowości wsparcia organów ds. zdrowia publicznego.

– Bardzo niepokojąca jest liczba przypadków zachorowań i śmierci w tak krótkim czasie w połączeniu z rozprzestrzenieniem się w licznych strefach zdrowia oraz poza granice kraju – mówi Trish Newport, kierowniczka działań natychmiastowych Lekarzy bez Granic. – W Ituri już teraz wiele osób ma trudność z dostępem do opieki medycznej i żyje przy utrzymującej się niestabilności, co sprawia, że szybka odpowiedź jest niezbędna, aby zapobiec rozwojowi epidemii – dodaje Newport.
>>> Setki ofiar śmiertelnych we wschodnim Kongo: ONZ wzywa do zakończenia ataków
Zespoły Lekarzy bez Granic na obszarach Ituri dotkniętych epidemią, oceniają obecnie potrzeby medyczne, ściśle koordynując działania z kongijskimi władzami. W przychodni Lekarzy bez Granic Salama w mieście Bunia odnotowano obecnie trzy podejrzane zachorowania, które zostały odizolowane. Lekarze bez Granic mobilizują zespoły składające się z personelu medycznego, logistycznego i osób doświadczonych w odpowiedzi na wybuchy epidemii gorączki krwotocznej oraz szykują kluczowe zaopatrzenie, by rozpocząć działania tak szybko, jak to możliwe. Organizacja będzie również dążyć do zapewnienia rygorystycznych środków zapobiegawczych, by chronić pracowników, pacjentów oraz ich dostęp do opieki zdrowotnej.
Szacowany współczynnik umieralności szczepu Bundibugyo wynosi pomiędzy 25 a 40 procent. To trzecia epidemia tego szczepu, po wybuchu w Ugandzie w latach 2007-2008 oraz w Demokratycznej Republice Konga w 2012 roku. Ebola to zakaźna, wirusowa gorączka krwotoczna, przenoszona na ludzi poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami, organami lub innymi płynami zakażonych zwierząt. Do przenoszenia z człowieka na człowieka dochodzi przez bliski kontakt z płynami ustrojowymi osób zakażonych. Lekarze bez Granic odpowiadali na liczne epidemie eboli w Kongu w ostatnich latach. To 17 epidemia w kraju od momentu, kiedy odkryto pierwszy przypadek eboli w 1976 roku.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Leon XIV: trzeba inwestować w katolickie wspólnoty
Asyż: zacieśnianie katolickiej sieci pomocy osobom starszym, nieletnim i niepełnosprawnym
Jak pokochać Eucharystię? Baranki pokazują inną drogę przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej [ROZMOWA]






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny