Madagaskar: zadaniem Kościoła jest bycie blisko ludzi

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Pandemia przyniosła ze sobą cierpienie, strach i jeszcze większą biedę. Dlatego naszym zadaniem jest być blisko ludzi, szczególnie tych najsłabszych, najbiedniejszych, wspierając ich duchowo i materialnie na tyle, na ile jest to możliwe. Tak o sytuacji na Madagaskarze w czasie pandemii mówi przełożony tamtejszych orionistów ks. Luciano Mariani.

Podkreślił on, że sytuacja na wyspie stale się pogarsza. Jeśli wcześniej notowano około 30-40 zachorowań dziennie, to dziś jest ich od 400 do 600. Z powodu zarażania koronawirusem umiera każdego dnia około 5 osób, ale zapewne jest ich więcej, tylko nikt tego nie odnotowuje. Kościoły są zamknięte od 4 miesięcy, nie odprawia się mszy ani innych nabożeństw z wiernymi. Niestety, nie widać jasnej drogi wyjścia z tej sytuacji. W rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Mariani zapewnił jednak, że Kościół nie pozostawia ludzi samym sobie.

Fot. pixabay

– Pierwszą rzeczą, którą robi Kościół, jest bycie blisko ubogich i razem z nimi. Kiedy tylko mamy taką możliwość, rozdajemy żywność, bo ci najbiedniejsi nie mają z czego żyć. Oni zazwyczaj sprzedają wzdłuż drogi, na straganach owoce, warzywa, mięso. Teraz jest to zabronione. Nie mają więc środków, by mogli sobie kupić coś do jedzenia. Dlatego Kościół dzieli się z nimi tym, co sam otrzyma, czyli ryżem, oliwą, czy innymi podstawowymi produktami koniecznymi do życia – zaznaczył zakonnik.

>>> Jak wygląda życie na Madagaskarze w czasie epidemii? Opowiada Marek Ochlak OMI [WIDEO]

Zwrócił też uwagę, że „jesteśmy blisko nich w naszej posłudze kapłańskiej i np. gdy ktoś umrze, idziemy do jego domu na modlitwę i ostatnie pożegnanie, oczywiście przy zachowaniu niezbędnych środków ostrożności”. Rozmówca rozgłośni papieskiej przypomniał ponadto, że od czasu, gdy rozpoczęła się pandemia, a więc od 4 miesięcy, msza św. niedzielna jest transmitowana przez telewizję prywatną i przez Facebooka. – Dzięki temu ludzie przynajmniej w ten sposób mogą uczestniczyć w świątecznej Eucharystii – stwierdził ks. Mariani.

Zobacz także
Wasze komentarze