fot. facebook.com/Br-Maciej-Jabłoński-Misje

Misjonarz, który stał się „żywym inkubatorem” mówi o kwintesencji jego życia [NAGRANIE]

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Jest radość! Kwintesencja życia misjonarza. Pokonawszy drogę, której w zasadzie nie ma, samochodem, który praktycznie się rozpada…” – tak napisał w swoim poście br. Maciej Jabłoński.

Brata Macieja poznało wielu ludzi, gdy swoim ciałem ochronił życie małego dziecka. Brat Maciej pracuje na misji w Republice Środkowoafrykańskiej. W lipcu ubiegłego roku podzielił się niesamowitą historią uratowania pewnego dziecka. Dziś, podzielił się kolejną, również bardzo radosną. Chciał się podzielić radością bycia misjonarzem. Jak podkreśla – kwintesencją tego życia jest… radość! Dzięki nagraniu podzielił się tym, jak ludzie w Afryce cieszą się przeżywaniem uroczystości Objawienia Pańskiego (popularnie nazywaną świętem Trzech Króli).

>>> Bp Mazur: Objawienie Pańskie jest świętem misyjnym

W kolejnym poście brat Maciej pokazał z jaką pieśnią na ustach wracali ze mszy świętej ludzie, z którym przeżywał radość z Objawienia Pańskiego:

Zobacz także
Wasze komentarze