EPA/Alessandro Di Meo Dostawca: PAP/EPA.

Papua-Nowa Gwinea. Misja w kraju kanibali i rajskiego ptaka 

Kiedy po raz pierwszy Europejczyk przyjeżdża na Papuę-Nową Gwineę – to może przeżyć prawdziwy szok. To kraj położony na wyspach, z fascynującą mieszanką ponad 700 plemion, z tradycyjnymi strojami i tańcami (festiwale „sing-sing”) oraz wysoką przestępczością w miastach, gdzie działają np. gangi „rascals”. A do tego bujna, dzika przyroda, która niemal atakuje każdy zmysł.

Pierwsze zetknięcie z Papuą-Nową Gwineą często opisywane jest jako intensywne zderzenie dzikiej natury, barwnej kultury i egzotyki z poważnymi problemami społecznymi.

To państwo składające się z 2800 wysp, na których łącznie mieszka około 10 mln ludzi, należących do ponad 700 plemion. Językiem urzędowym jest angielski, w użyciu jest także pidgin english. Choć języków używa się tu tak naprawdę… 841 (należą do dwóch głównych rodzin: papuaskiej i austronezyjskiej). Stolicą kraju jest Port Moresby, walutą – kina. Kraj uzyskał niepodległość w 1975 r. Od Sydney to tylko trzy godziny lotu, ale to już zupełnie inny świat. To kraj, w którym chrześcijaństwo zderza się z lokalnymi wierzeniami.

Bywa że kojarzymy Papuę-nową Gwineę z tym, że ludzie praktykują tam kanibalizm. I rzeczywiście, jeszcze stosunkowo niedawno tak było. Kanibalizm na Papui-Nowej Gwinei był głęboko zakorzenioną praktyką kulturową i rytualną (wojenną lub pogrzebową), która istniała w niektórych społecznościach do XX wieku. Praktykowano go, by przejąć moc wroga lub z szacunku dla zmarłych. Ale obecnie kanibalim jest nielegalny i marginalny, choć opowieści o czarach (sanguma) wciąż wywołują lęk.

Polscy misjonarze

Na miejscu pracują między innymi werbiści, misjonarze Świętej Rodziny i księża diecezjalni. Aby przekonać się, jak wygląda praca polskich misjonarzy na Papui-Nowej Gwinei, można obejrzeć film Simona Targeta pt. „Polscy misjonarze”. Dokument prezentuje zaangażowanie misjonarzy z Polski w edukację czy medycynę.

Odkąd Papua-Nowa Gwinea uzyskała niepodległość w 1975 r., ustanowiono nowe porozumienie między rządem a Kościołem katolickim, tworząc Katolicką Agencję Edukacji i Usług Zdrowotnych, we współpracy z państwowym Departamentem Edukacji i Departamentem Zdrowia. Misjonarze pracują, współpracując  miejscowymi diecezjami.

Film porusza także temat walki z lokalnymi przesądami, opowiadając historię młodej kobiety oskarżonej o czary. Ludzie boją się czarów. Są zakorzenione w miejscowych tak mocno, że z ich powodu ludzie potrafią zabić. Gdy ktoś umiera, mieszkańcy wioski obwiniają za to kogoś, kto rzucił czar.

Polscy misjonarze pomagają także Papuasom zachować ich język i kulturę. To właśnie dzięki naszym rodakom powstają szkoły językowe, słowniki oraz publikacje w językach lokalnych.

Szkoła w papuaskich wioskach

Praca misjonarzy jest szczególnie ważna w wioskach, do których dostęp jest często utrudniony i nie docierają do nich służby państwowe. Misjonarze prowadzą tam szkoły, podstawowe i średnie, oraz ośrodki zdrowia. Rząd nie dotuje szkół, przez co nauka w nich jest  płatna i niewielu ludzi stać na to, by posłać dzieci do szkoły. Więc uczniowie chodzą do szkoły tylko czasami, kiedy akurat rodziców stać na to, by zapłacić za naukę. Klasy liczą po około 45 uczniów, a różnica wieku w klasie wynosi czasami nawet dziesięć lat. W nauczaniu dzieci pomagają oczywiście misjonarze – osoby konsekrowane, księża, ale także wolontariusze misyjni, którzy przyjeżdżają na jakiś czas, aby pomóc.

EPA/ALESSANDRO DI MEO

Papuaska rodzina

Ważnym elementem pracy misjonarzy jest także kształtowanie postaw szacunku wobec drugiego człowieka i podnoszenie godności ludzkiej. Do tradycji należy to, że żonę „kupuje” rodzina męża. Płaci za nią około 20 świń, a bogatszy człowiek, którego na to stać, może mieć nawet kilka żon. Rodziny są przez to bardzo liczne. Średnio w każdej z nich jest około ośmioro dzieci, a gdy mąż ma kilka żon – to rodzeństwa może być i trzydzieścioro, a nawet czterdzieścioro.

Nie ma też prywatności. Rodzina do wszystkiego się miesza i jeśli ktoś się dorobi, to cała rodzina spodziewa się jakiegoś wynagrodzenia i korzyści. Często mąż i żona mieszkają osobno – kobiety z dziećmi w jednym domu, a mężczyźni w innym. Kobiety bardzo ciężko pracują fizycznie w trudnych warunkach.

Sobór watykański II jest czymś oczywistym 

Biskup Dariusz Kałuża pracuje w Papui-Nowej Gwinei od 1997 r. Na misje przed laty wyjechał jako młody ksiądz. – Pierwsza ewangelizacja i początek Kościoła w Nowej Gwinei to koniec XIX w. i początek XX w., ale w tereny położone w górach misjonarze dotarli dopiero w latach 60. Dlatego tamtejszy Kościół od początku opierał się na zaangażowaniu ludzi świeckich – mówił w jednym z tekstów dla naszego portalu. Podkreślił też, że diecezje na Papui-Nowej Gwinei zaczęły powstawać mniej więcej w czasie trwania soboru watykańskiego II. Od początku były więc „w stylu” soborowym, ponieważ postanowienia soborowe trafiły na grunt bardzo młodego Kościoła, który nie miał za sobą dorobku wielowiekowej tradycji. 

– Rady parafialne przepełnione są zaangażowaniem świeckich i to oni wyznaczają wiele kierunków rozwoju wspólnoty. Musiałem się tego nauczyć, a właściwie wciąż to poznaję – mówił bp Kałuża. Wyjaśnił także, że to w tych radach świeccy rozeznają i decydują o sprawach parafii. Działają na tyle prężnie, że czasami trzeba ich stopować, podczas gdy księży diecezjalnych trzeba czasami dodatkowo zachęcać. 

Problemem są sekty

Katolicy stanowią ok. 25 procent obywateli Papui-Nowej Gwinei. Z religijnego punktu widzenia zagrożeniem są sekty, których w tym kraju jest bardzo dużo. – Żerują na strachu przed duchami oraz na naturalnym pragnieniu wartości religijnych obecnym w Papuasach. Nadzieją Kościoła w Papui-Nowej Gwinei są nieliczne lokalne powołania kapłańskie i zakonne oraz zaangażowanie katechistów. Tradycyjne religie istniały niegdyś w konkretnym plemieniu i stanowiły tajemnicę klanu. Z kolei chrześcijańscy misjonarze przynieśli wiarę, którą charakteryzuje miłosierdzie, uzdrowienie, przebaczenie i zrozumienie. To pociąga najbardziej – dzieli się kard. John Ribat, pierwszy papuaski kardynał.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze