plakat wydarzenia

Ponad 46 tys. osób wzięło udział w siódmej edycji akcji „Misjonarz na Post”

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

46 tys. 324 osób wzięło udział w siódmej edycji akcji ‚Misjonarz na Post’. To o 12 tys. więcej, niż w roku ubiegłym. Pokazuje to, że Polacy coraz bardziej uświadamiają sobie, że Kościół jest powszechny – podkreśla redaktor naczelny czasopisma „Misyjne Drogi” o. Marcin Wrzos OMI.

Dobiega końca siódma edycja akcji „Misjonarz na Post”, której celem było duchowe wsparcie misjonarzy w Wielkim Poście przez np. modlitwę, post lub ofiarowanie cierpienia. „W tym roku zgłosiło się 46 tys. 324 osób. To o 12 tys. więcej, niż w roku ubiegłym – powiedział PAP o. Wrzos. Zakonnik zwrócił uwagę, że w przeważającej większości w akcji wzięły udział osoby młode w przedziale wiekowym 18-40 lat, które korzystają z internetu. Nieco więcej było kobiet.

sebastian szymczak

Aby wziąć udział w akcji trzeba było wejść na stronę www.misjonarznapost.pl i wypełnić formularz podając imię, nazwisko i adres mailowy na który do każdego docierała informacja z danymi wylosowanego misjonarza.

O. Wrzos podkreślił, że w tym roku postawiono na dowolność. „Trzeba było samemu wybrać sposób modlitwy lub inną formę duchowej ofiary. Ktoś pisał, że decyduje się na pewne ograniczenie w korzystaniu z internetu. Inna osoba postanowiła więcej się modlić. Były też i takie, które decydowały się na rozważanie Słowa Bożego, czy ofiarowanie swojego cierpienia za misjonarzy” – powiedział o. Wrzos. Przyznał, że w tym roku z uwagi na epidemię nie propagowano tak mocno całej akcji, jak w latach ubiegłych. „Nasze głowy zaprzątają obecnie inne problemy, niemniej akcja się rozwinęła” – zaznaczył.

Konferencja prasowa rozpoczynająca akcję. Fot. Sandra Dominiczak

Redaktor naczelny „Misyjnych Dróg” powiedział, że tegoroczna akcja wpisała się w szeroko rozumiany kontekst związany z rozprzestrzenieniem się epidemii, która dotarła także do terytoriów misyjnych. „Była możliwość sprowadzenia misjonarzy do kraju, ale nikt z nich się nie zdecydował zostawić ludzi pośród których posługiwał, bez względu, czy to było Maroko, Republika Centralnej Afryki, czy Madagaskar. To pokazuje nam bohaterstwo misjonarzy, którzy pozostali z ludźmi, którzy nie tylko są bardzo biedni, ale także często nie mają dostępu do większych ośrodków zdrowia. Tam można zapomnieć o takich rzeczach jak: testy na koronawirusa, maseczki czy respiratory w szpitalach. Tak więc, wsparcie duchowe, modlitwa i ofiara za tych, którzy zostali posłani, aby nieść innym Chrystusa było im w tym roku wyjątkowo potrzebne i jak wierzymy, już przynosi swoje owoce” – powiedział o. Wrzos.

Podkreślił, że „zaangażowanie Polaków w akcję „Misjonarz na Post” pokazuje, że coraz bardziej dochodzi do nas, że Kościół jest globalny”.

„Że mamy za granicą wspaniałych ludzi, którzy realizują wiele dzieł: ewangelizują, budują kaplice i kościoły murowane, tworzą wspólnoty parafialne. Tam gdzie jest misjonarz, tam także pojawia się bardzo często studnia z czystą wodą, jakaś szkoła, czy ośrodek zdrowia. Misjonarze pokazują Ewangelię poprzez troskę o człowieka” – dzielił się o. Wrzos.

Projekt „Misjonarz na Post” to wspólna inicjatywa portalu misyjne.pl oraz różnych mediów katolickich. Honorowy patronat nad akcją objęli Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki oraz Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji bp Jerzy Mazur SVD. Na świecie pracuje obecnie 1903 misjonarzy z Polski.

Zobacz także
Wasze komentarze