papież Franciszek synod dla Amazoii

Zdjęcie: zakończenie Synodu dla Amazonii, fot. EPA/GIUSEPPE LAMI

Szaty liturgiczne papieża w Bangkoku będą nawiązywać do „tożsamości tajlandzkiej”

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Szaty liturgiczne papieża Franciszka w czasie zbliżającej się jego wizyty w Bangkoku mają nawiązywać do „tożsamości tajlandzkiej”. 

Szaty liturgiczne, w które będą ubrani papież, biskupi i księża w czasie dwóch papieskich mszy św., wykonały siostry misjonarki z tajlandzkiego jedwabiu i ozdobiły haftami z motywami tajlandzkimi, poinformowało 5 listopada biuro prasowe Konferencji Biskupów Tajlandii. Białe komże i złota kapa podczas największej liturgii, która zostanie odprawiona 21 listopada są symbolem czystości i radości.

Fot. EPA

Kolor czerwony dominujący w liturgii 22 listopada w katedrze w Bangkoku, wiąże się z obchodzonym tego dnia w Kościele wspomnieniem męczennicy św. Cecylii i symbolizuje miłość oraz krew przelaną z miłości do Boga. Szaty liturgiczne dla ponad 200 duchownych szyło 12 sióstr, pracując po 10 godzin dziennie.

>>> Bangkok: uchodźcy katoliccy z Pakistanu nie wezmą udziału w papieskiej mszy świętej

Rozwijanie “tajlandzkiej tożsamości” zostało ogłoszone elementem oficjalnej polityki Bangkoku po puczu wojskowych z 2014 roku. Jest też kontynuowane przez nowy rząd po pozornie demokratycznych wyborach, które odbyły się wiosną 2019. Premierem jest były przywódca puczu i wieloletni szef junty, generał Prayut Chan-o-cha.

Papież Franciszek złoży drugą wizytę apostolską w krajach Azji. Z Rzymu poleci 19 listopada do Tajlandii. W dniach 20-23 listopada będzie gościem w Bangkoku, a następnie poleci do Japonii. Do Rzymu powróci 26 listopada.

fot. EPA/ANGELO CARCONI

Okazją dla papieskiej wizyty w Tajlandii jest 350-lecie istnienia Kościoła katolickiego w tym królestwie. Wśród 69 milionów mieszkańców Tajlandii żyje tylko 300 tys. katolików. Poza Tajlandczykami na spotkaniach z papieżem oczekiwani są też w Bangkoku katolicy z krajów sąsiedzkich Laosu i Kambodży.

Zobacz także
Wasze komentarze