fot. unsplash

W DNA masz misyjność. Wiesz o tym?

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Franciszek chce w nas rozbudzić ducha misyjnego, który wciąż jest mocno uśpiony, dlatego też ogłosił w całym Kościele nadzwyczajny miesiąc misyjny. Papież nie tyle chce byśmy w tym czasie bardziej wspierali misje, ile byśmy sami bardziej stali się misjonarzami.

Mówi o tym abp Giovanni Pietro Dal Toso, który przewodniczył zakończonemu właśnie zebraniu generalnemu Papieskich Dzieł Misyjnych. Abp Dal Toso przypomina, że paradoksalnie patronką misji nie jest jakaś słynna misjonarka, tylko siostra klauzurowa św. Teresa z Lisieux, która nigdy nie postawiła nogi na misjach. „Pokazuje to, że wrażliwość misyjna może przejawiać się np. w modlitwie” – podkreśla arcybiskup.

Zdjęcie: abp Giovanni Pietro Dal Toso, fot. missio.org

Misyjne przebudzenie wciąż potrzebne 

Zauważa on, że w DNA każdego ochrzczonego zapisana jest misyjność, ponieważ Kościół ze swej natury jest misyjny. „Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony pozytywnym oddźwiękiem, z jakim na całym świecie spotkała się papieska inicjatywa zwołania nadzwyczajnego miesiąca misyjnego. Wiele Kościołów lokalnych wpisało to wydarzenie w całoroczny program duszpasterski nawiązując w różny sposób do hasła wydarzenia «Ochrzczeni i posłani» – mówi Radiu Watykańskiemu przewodniczący Papieskich Dzieł Misyjnych. – Kościół odczuwa potrzebę ewangelizowania, zarówno w swym wnętrzu, jak i na zewnątrz: odnowić korzenie swej wiary i dać poznać Jezusa tym, którzy Go jeszcze nie spotkali. Jak mówi Ewangelia: Jezus przyszedł po to, by wszyscy mieli życie i mieli je w obfitości. Jestem głęboko przekonany, że ten nadzwyczajny miesiąc misyjny pomoże Kościołowi odkryć sens i znaczenie ewangelizacji”.

Zobacz także
Wasze komentarze