fot. Piotr Ewertowski/misyjne.pl
Wspomnienia z katechezy parafialnej w Meksyku
Od roku uczę katechezy młodzież przygotowującą się do bierzmowania w Meksyku, konkretnie w Zapopan. To ważne rozróżnienie, bo kraj ten jest duży i bardzo różnorodny. Jakie zauważyłem różnice w porównaniu z Polską?
W Meksyku nie ma lekcji religii w szkołach publicznych. Jedynie niektóre prywatne katolickie szkoły prowadzą takie zajęcia. Zdecydowana większość młodych Meksykanów nie ma więc szans na formację religijną w ramach katechezy szkolnej. Organizują je parafie – moja parafia w piątki wieczorem i w soboty rano. Musimy konkurować z dodatkowymi lekcjami angielskiego czy innymi zajęciami pozaszkolnymi. A rodzice chcą jak najlepszej przyszłości dla swoich pociech. Tutaj nierzadko trzeba się mocno natrudzić, by poprawić swoją sytuację materialną. Meksykanie – wbrew różnym wyobrażeniom – pracują dużo, czasem mają kilka prac naraz, by móc utrzymać rodzinę. Dzieci często pomagają rodzicom w ich pracy – w osiedlowym sklepie, restauracji ulicznej etc. To rodzinne przedsięwzięcie. Udział w katechezie parafialnej to zatem dla wielu uczniów oraz ich rodziców pewien rodzaj poświęcenia.
Praca z młodymi
Nasza kaplica pod wezwaniem Jana Pawła II należy do Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zapopan w stanie Jalisco. W głównym kościele jest chyba większa frekwencja. W poprzednim i obecnym roku zauważyliśmy wyraźny spadek liczby młodych, którzy zapisują się na katechezę. Jalisco to pobożny region, ale w aglomeracji Guadalajary w ostatnich dekadach osiedliły się miliony osób z innych stanów. Nie wszyscy też – w codziennym natłoku obowiązków – dostrzegają potrzebę formacji. Wiele parafii tej religijnej archidiecezji pęka w szwach, ale nasza wymaga jeszcze sporo pracy. Tym bardziej skupiamy się na młodych, którzy przychodzą.

Ja przygotowuję młodzież do bierzmowania wraz z bardzo doświadczoną, już ponad 70-letnią katechistką Rebeccą. Jest otwarta na nowe metody nauczania, co nie znaczy, że rezygnacja z przyzwyczajeń nic jej nie kosztuje.
Korzystamy z nowego podręcznika wydanego w archidiecezji Guadalajary, przygotowanego przez SEDEC, instytucję diecezjalną. Merytorycznie i graficznie uważam ten podręcznik za bardzo dobry. Polskie podręczniki, z których uczyłem się w szkole (ale było to już prawie 20 lat temu!) wypadają przy tych z Guadalajary blado – nie mam pojęcia jak to wygląda teraz. Przygotowanie do bierzmowania podzielono na cztery części: poszukiwania Boga, Jezus Chrystus, Duch Święty i Kościół oraz dział poświęcony sakramentowi bierzmowania. W międzyczasie jest też miesiąc biblijny, rekolekcje wielkopostne, Adwent i inne dodatkowe katechezy tematyczne oraz aktywności.
Katecheza bez smartfona
No dobrze, ale jakie różnice widzę w porównaniu z Polską? Młodzież wszędzie jest podobna, niezależnie od kultury. Nie można jednak powiedzieć, że jest taka sama, ani że nauczanie wygląda identycznie. Przede wszystkim młodzi w Meksyku są bardziej przywiązani do rodziny, co jednocześnie wcale nie oznacza braku problemów w rodzinach. Spotkania rodzinne to niemal rzecz święta i dobry pretekst, by nie przyjść na katechezę. Warto przy okazji dodać instytucję „chrzestnych” przy okazji każdego sakramentu, nie tylko chrztu. Tak jest i przy pierwszej Komunii świętej, jak i przy bierzmowaniu – dobiera się nowych „chrzestnych”, padrinos, opiekunów wiary związanych z danym sakramentem.

Często młodzi z mojej meksykańskiej parafii mają też inną perspektywę niż ja, który mogłem podróżować po wielu krajach. Wielu z nich nie tylko nigdy nie było za granicą, ale nawet w Meksyku nie zobaczyli tak wiele, jak ja. Dlatego, rozmawiając z nimi, powinienem uważać, nawiązując do moich podróży – mogliby poczuć się źle lub niezręcznie. Zaskoczył mnie fakt, że wielu młodych nie używa zbyt często telefonu. Przychodzą na katechezę bez smartfona. Zdarzało mi się nieraz, że chciałem zadzwonić do rodziców jednego z uczniów (nie po to, by się skarżyć!), i okazywało się, że młodzi nie mają przy sobie telefonu. I zdaje się, że to nie są odosobnione przypadki. Coś niecodziennego dla mnie i mojego spojrzenia na nastolatków – dlatego potem uświadomiłem sobie, że moje mówienie o zbytnim korzystaniu z mediów społecznościowych i umiejętności odpowiedzialnego używania smartfona było źle zaadresowane i nietrafione, przynajmniej dla części z nich.
Potrzeba uporządkowania wiedzy
Wydaje się, że wielu moich uczniów jest dobrze uformowanych moralnie, lecz brak im solidnej formacji religijnej. Wiedzą, co jest dobre, a co złe, lecz nie wiedzą dlaczego i nie mają podstawowej wiedzy na temat swojej wiary. Choć ją praktykują, regularnie się modlą, chodzą na mszę w niedzielę (nie zdziwiłbym się jednak, gdyby część z nich nie wiedziała, że jest obowiązek mszy niedzielnej). To zresztą dotyczy dużej części Meksykanów, których religijność jest ludowa, prosta, „od serca” – jednocześnie bardzo szczera, choć niejednokrotnie pozbawiona odpowiedniej formacji.

Z tej ignorancji religijnej czasem wynikają zaskakujące momenty. „Chrzestna” od bierzmowania jednej z moich uczennic przyniosła zaświadczenie o bierzmowaniu u… sedewakantystów, czyli schizmatyków nieuznających papieży od połowy XX w. A przecież rodzina chodziła na msze do parafii będących w pełnej łączności z Rzymem.
Meksykanie – i ten stereotyp jest akurat prawdziwy – uwielbiają świętować. Dlatego w ramach naszych katechez bardzo często organizowana jest jakaś fiesta. A to adwentowa posada, gdy rozbija się piniatę, a to z okazji Dnia Dziecka czy jeszcze jakiejś innej okoliczności. Są zabawy, jedzenie, rozmowy. Dotyczy to również nas, katechistów, którzy po zajęciach często świętujemy nasze urodziny czy wiele innych okazji. To buduje między nami wspólnotę. W ten sposób łatwiej realizować naszą misję – bo to nie jest hobby czy wolontariat, lecz właśnie misja nauczania i ewangelizacji.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Papież do meksykańskiej młodzieży: celem życia jest świętość
Dlaczego w Meksyku młodych przyciąga tradycyjna pobożność ludowa i maryjna? [REPORTAŻ]
Meksyk: rośnie popularność nocnych adoracji Najświętszego Sakramentu






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny