Nadmorska ewangelizacja

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Będą nadmorskimi misjonarzami. Ewangelizatorzy z całego kraju przygotowują się w Koszalinie do 10-dniowej misji na Wybrzeżu. Rekolekcje dotyczące głoszenia Ewangelii – na plażach i skwerach nadmorskich miejscowości – prowadzi dla nich biskup Edward Dajczak.

W koszalińskim Domu Miłosierdzia Bożego rozpoczęły się w poniedziałek duchowe przygotowania do 10. Ewangelizacji Nadmorskiej, która w piątek (20 lipca) wyruszy na plaże i skwery nadmorskich miejscowości. Bierze w nich udział 40 ewangelizatorów, głównie spoza diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Są wśród nich kapłani, klerycy, siostry zakonne. Nie brakuje osób świeckich, zwłaszcza takich, które są zaangażowane we wspólnotach podejmujących akcje ewangelizacyjne. Nowością jest większa niż zazwyczaj liczba osób starszych.

Zdjęcie: Dom Miłosierdzia w Koszalinie

Mniej chętnych, by być misjonarzami
Ksiądz Radosław Siwiński, pomysłodawca akcji i dyrektor Domu Miłosierdzia, zauważa, że jubileuszowa Ewangelizacja Nadmorska przyciągnęła mniej chętnych niż zwykle. Stąd decyzja o utworzeniu tylko jednej grupy (a nie jak zazwyczaj dwóch), która po zakończeniu rekolekcji, w piątek, wyruszy na plaże i skwery Ustki. Ewangelizatorzy przez 10 dni będą zmierzać w kierunku Mielna, by tam zakończyć misję.

– Chcemy, by Ewangelia podniosła serca ludzkie, dlatego zdecydowaliśmy się pójść do nich w jednej dużej grupie, z entuzjazmem wiary – powiedział ks. Siwiński. – Odbieramy to jako sygnał skierowany do nas, byśmy całkowicie się ogołocili i w ten sposób wrócili do początków tego dzieła, które rozpoczynaliśmy skromnie, w 11 osób. A także byśmy, jak podpowiada papież Franciszek, nie poszukiwali sukcesu.

Uczeń to ten, który jest w drodze
Na trudną misję przygotowuje ewangelizatorów bp Edward Dajczak. W nauce inaugurującej rekolekcje wyjaśniał im, kim są jako uczniowie Pańscy: tymi, którzy są w drodze, bo już znaleźli Boga, a zarazem nadal Go szukają. – Rutyna jest zabójcza, we wszystkich odniesieniach, także w stosunku do Jezusa oraz do wszystkich naszych sióstr i braci – przestrzegał biskup.

Przypominając uczestnikom, jak ważne podczas tych rekolekcji jest osobisty kontakt każdego z Chrystusem w Najświętszym Sakramencie, biskup przestrzegał przed niepoprawną interpretacją Ewangelii. Może się to zdarzyć, kiedy głoszący koncentrują się bardziej na Kościele niż na samym Chrystusie i to w imię rozwoju Kościoła.

Biskup umacniał zebranych, aby – porównując się z otoczeniem – nie zwątpili w swoją misję oraz jej formy. Podobne rozterki przeżywali, jak zaznaczył, apostołowie. Ale oni znaleźli rozwiązanie: trwanie w bliskości Jezusa. – Mając całą głowę pytań, ciągle z Nim zostają, bo czują że On im daje z siebie coś, czego nikt dać nie może. Nie do końca rozumiejąc, nie do końca dochodząc do celu, trwają z Nim, bo czują, że u Niego jest jakaś głęboka prawda – powiedział rekolekcjonista.

Następnie uspokajał zebranych, by nie koncentrowali się na byciu bezbłędnymi, lecz raczej na ciągłym powracaniu do Boga. – Apostołowie nie boją się błędów. Apostołowie się mylą. Jezus ich prowadzi ku Jerozolimie, a oni się kłócą ze sobą – wymieniał biskup realia apostolskiego trudu. – Ale to pokazuje, jak wielka jest w Bogu otwartość na człowieka. Jak Bóg nie zamyka człowiekowi przestrzeni, nie upraszcza, jak nie oczekuje od niego sztuczności, udawania że wszystko jest zrozumiałe.

Rekolekcje ewangelizacyjne potrwają do czwartku 19 lipca. Potem grupa ewangelizatorów wyruszy do Ustki, gdzie spędzi dwa pierwsze dni. W niedzielę 29 lipca Ewangelizacja Nadmorska zakończy się w Mielnie. Ewangelizacji będzie towarzyszyć całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu w kościołach nawiedzanych miejscowości. Wieczorem mieszkańcy i letnicy będą mogli wziąć udział w czuwaniu modlitewnym.

Nadmorska ewangelizacja
6 (100%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze