Koncert zespołu Sacré-Cœur w fundacji, fot. Anna Gorzelana
Nie wyręczać, lecz wzmacniać. Jak Fundacja FIONA pomaga odnaleźć samodzielność? [REPORTAŻ]
Fundacja FIONA od lat tworzy przestrzeń dla osób w spektrum autyzmu, ale nie jest „typową instytucją świadczącą usługi”. Jej współzałożycielka, Anna Janiak, mówi o autonomii: – Często wydaje się światu, że osoby autystyczne nie mogą być takie, jakie chcą być, bo to byłoby niezrozumiałe czy dziwne. Wtedy ogranicza się im niezależność „dla ich dobra”. A ja widzę, że jest dokładnie odwrotnie – mówi w rozmowie.
To właśnie AUTONnOMIA stała się nazwą obecnego Centrum Integracji i Aktywizacji prowadzonego przez Fundację. Nie chodzi jednak wyłącznie o samodzielność rozumianą jako zarabianie pieniędzy czy mieszkanie bez rodziców. Chodzi o możliwość decydowania o sobie, rozwijania własnych zainteresowań i budowania życia zgodnego z własnymi potrzebami.
Wszystko zaczęło się od prostego spostrzeżenia: osoby w spektrum autyzmu uwielbiają komunikację miejską. Znały trasy tramwajów i autobusów, potrafiły godzinami opowiadać o rozkładach jazdy. Jednocześnie dla wielu z nich samodzielne poruszanie się po mieście było pełne pułapek – ktoś nie wiedział, jak kupić bilet, a ktoś inny podczas kontroli nie potrafił wyjaśnić, że ma dokument uprawniający do darmowych przejazdów. Jeszcze ktoś po odmowie wydania reszty w kiosku zrezygnował z podróży. – Pomyśleliśmy wtedy: skoro lubią to miasto, to może trzeba pomóc im je oswoić – wspomina Anna Janiak. Tak powstał projekt „Poznaj Poznań” – z wolontariuszami i jedną zalaminowaną mapą podarowaną przez MPK. Uczestnicy jeździli po Poznaniu, poznawali trasy, ćwiczyli samodzielność i odkrywali miasto. To był jeden z pierwszych projektów Fundacji realizowanych w Poznaniu.

Na piątym piętrze bez windy
Historia Fundacji zaczęła się w 2009 roku od działań rozproszonych po całym mieście. Organizacja była obecna na wydarzeniach, prowadziła projekty i inicjatywy dla osób w spektrum autyzmu, ale nie miała własnej siedziby. Przełom nastąpił podczas jednego ze spotkań w Urzędzie Miasta Poznania: – Ktoś porównał wtedy fundację do YETI: „Wszyscy wiedzą, że FIONA jest, ale nikt nie wie gdzie”. To był moment, kiedy uznaliśmy, że trzeba stworzyć własne miejsce – wspomina Anna Janiak.
Tak powstało pierwsze Centrum Integracji i Aktywizacji. Mieściło się na piątym piętrze kamienicy bez windy. Dla wielu byłto to wyzwanie, szczególnie że do Fundacji przychodziły osoby z różnymi niepełnosprawnościami. A jednak przychodzili: – Był chłopak poruszający się o kulach, była dziewczyna, która na co dzień korzystała z wózka. Wszyscy wspinali się na to piąte piętro. Pomagaliśmy, czasami kreatywnie, ponieważ wtedy na dostępność nie było szans. Kiedy ktoś już tam dotarł, wiedział, po co przyszedł – opowiada inicjatorka fundacji. Przez lata miejsce zmieniało nazwy i adresy. Najpierw było CIA (Centrum Integracji i Aktywizacji), później FunEXIT, które żartobliwie określano jako „fundacyjne wyjście awaryjne”, po blisko trzech latach „bezdomności”. Dziś siedziba to AUTONnOMIA.

Miejsce dla tych, którzy „wypadli z systemu”
Fundacja od początku koncentrowała się przede wszystkim na młodych dorosłych w spektrum autyzmu. To grupa, która po zakończeniu edukacji często zostaje sama. Kończy się szkoła, znikają systemowe formy wsparcia, a wraz z nimi codzienna struktura dnia: – Nagle młody człowiek nie ma już dokąd pójść i co robić. Właśnie tę lukę chcieliśmy wypełnić – tłumaczy założycielka Fundacji, opowiadając o działaniach odpowiadających na indywidualne potrzeby grupy. Kilka dni temu jedna z uczestniczek sprawdzała, czy potrafi szyć na maszynie, bo szyła jej babcia. Następnego dnia zorganizowano warsztaty czerpania papieru, ponieważ tego też chciała tego spróbować. Potem połączyła obie umiejętności, tworząc zakładki do książek – z takich małych historii składa się codzienność Fundacji FIONA.
W Fundacji nikt nie mierzy sukcesu liczbą uczestników czy rozmiarem organizacji. Dużo ważniejsze jest to, czy ktoś nauczył się samodzielnie dojechać do pracy, odebrać paczkę z paczkomatu albo zrobić zakupy. Taką rolę odgrywa również Spółdzielnia Socjalna FURIA, powołana przez zespół związany z Fundacją.

Pracowita smodzielność
FURIA stworzyła miejsca pracy dla osób, które na otwartym rynku pracy często napotykają bariery nie do pokonania. Jednak jej celem nie jest wyłącznie zatrudnienie – ona ma być narzędziem budowania samodzielności. To miejsce pracy dla osób w spektrum autyzmu i innych osób zagrożonych wykluczeniem społecznym: – Jeżeli ktoś nauczył się wysyłać paczki czy załatwiać drobne sprawy służbowe, to później wykorzystuje te umiejętności także w swoim codziennym życiu – wyjaśnia Anna Janiak. Dzięki temu osoby, które często przez lata postrzegane były wyłącznie jako odbiorcy pomocy, mogą same stawać się wsparciem dla swoich rodzin i bliskich.
To właśnie poprzez FURIĘ osoby w spektrum autyzmu stały się częścią marki Klunkry Wielkopolskie, która zrzesza przedsiębiorstwa społeczne z całego regionu. Ich wspólnym celem było pokazanie, że produkty tworzone przez osoby wykluczone z rynku pracy mogą być najwyższej jakości.

Nie tylko dla osób w spektrum
Choć FIONA działa przede wszystkim z myślą o osobach autystycznych, jej działalność jest znacznie szersza. Fundacja prowadzi grupy wsparcia dla rodziców, organizuje warsztaty i szkolenia, współpracuje z nauczycielami oraz specjalistami. Regularnie angażuje się także w działania edukacyjne w całej Polsce.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów była innowacja społeczna „Niebiesko-niebiescy”, w ramach której przeszkolono setki policjantów z Wielkopolski oraz pełnomocników komendantów wojewódzkich Policji w całym kraju. Najważniejsze było jednak to, że szkolenia prowadzili nie tylko specjaliści. Ekspertami byli również sami autystyczni uczestnicy projektu: – Chcieliśmy, żeby policjanci mogli usłyszeć osoby w spektrum bezpośrednio, a nie tylko przez filtr ekspertów – podkreśla Anna Janiak.

Fundacja FIONA nie mierzy swojej wartości skalą działania – w jej kameralności siłą pozostaje bliskość. Tutaj ktoś przychodzi poukładać puzzle obok osób grających w planszówki, ktoś inny siada do nauki, bo łatwiej mu się skupić wśród ludzi niż samotnie w domu. Pojawiają się koncerty, wystawy prac artystycznych osób w spektrum, spontaniczne spotkania i nowe pomysły. : – Żaden z naszych projektów nie powstał dlatego, że specjaliści coś sobie wymyślili. Zawsze najpierw była potrzeba osób w spektrum. Wystarczyło zapytać, posłuchać, przyjrzeć się – mówi założycielka Fundacji. I być może właśnie dlatego Fundacja FIONA od ponad siedemnastu lat nie tyle tworzy programy dla osób autystycznych, ile razem z nimi szuka sposobów na bardziej samodzielne życie, „w poczuciu wolności w byciu sobą”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Kawa o zapachu wyjątkowości. Wrocławski Cafe Równik [REPORTAŻ]
Czy w Cyrku Motyli można spotkać Boga? [REPORTAŻ]
Najgorzej zostać sam na sam ze starością. Wśród seniorów [REPORTAŻ]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny