Angiolino Bonetta, fot. cisi.pl

Papież zatwierdził pięć dekretów beatyfikacyjnych. Wśród nich nastolatek

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Podczas audiencji w Watykanie dla kard. Angelo Becciu – prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych – Franciszek zatwierdził pięć dekretów beatyfikacyjnych.

Dotyczą one trojga sług Bożych z Włoch i dwojga z Hiszpanii. Pierwszy dekret jest potwierdzeniem cudu przypisywanego wstawiennictwu czcigodnej służebnicy Bożej Marii Antonii Samà (1875-1953) – świeckiej Włoszki. Urodziła się we Włoszech, w regionie Kalabria w 1875 r. Przez ponad 60 lat sparaliżowana leżała w łóżku. Znana była z ogromnego zaufania Bogu w każdej sytuacji życiowej, z wielkiej pogody ducha i mądrości. Stąd wielu ludzi odwiedzało ją, aby prosić o rady, modlitwę, aby w jej towarzystwie odnaleźć pokój i radość. Zmarła w roku 1953.

fot. EPA/VATICAN MEDIA

Cztery pozostałe dokumenty potwierdzają cnoty heroiczne następujących sług i służebnic Bożych:

Eusebio Francesco Chiniego (zwanego Kino; 1645-1711), kapłana jezuity z Włoch, ale działającego i zmarłego w Meksyku;

Mariano José de Ibargüengoitia y Zuloaga (1815-88), kapłana diecezjalnego z Hiszpanii, współzałożyciela Instytutu Sług Jezusa;

Marii Félix Torres (1907-2001) z Hiszpanii, założycielki Towarzystwa Zbawiciela;

Angiolino Bonetty (1948-63), świeckiego Włocha ze Stowarzyszenia Milczących Robotników Krzyża.

Angiolino Bonetta niedługo przed śmiercią uspokajał swoją mamę: “Powiem ci, kiedy umrę. Zawarłem pakt z Matką Bożą. Kiedy nadejdzie godzina… Ona przyjdzie po mnie! Poprosiłem ją, abym przez Czyściec przeszedł na tym świecie. Kiedy umrę, polecę od razu do Nieba!”.

Przeczytaj też >>> Świętość objawia się w codziennej posłudze

niebo Jezus krzyż

Fot. pixabay

Angiolino Bonetta urodził się 18 września 1948 r. w Cigole. W 1960 r. trafił do szkoły zawodowej w Bresci, która była prowadzona przez zakonników. Już na początku nauki poważnie zachorował, na skutek czego amputowano mu nogę. Chłopak był jednak przekonany, że w modlitwie, miłości do Matki Bożej i w Eucharystii znajdzie siły do znoszenia choroby. W szpitalu odmawiał z innymi chorymi różaniec, a kiedy tylko zaczął chodzić o kulach, odwiedzał innych pacjentów, dodając im otuchy i zarażając radością. 21 września 1962 Angiolino złożył śluby we wspólnocie Cichych Pracowników Krzyża. Zmarł kilka miesięcy później, 28 stycznia 1963 roku. Zapytany, za kogo ofiaruje swe cierpienia odpowiedział, że o nawrócenie grzeszników.

Dekret o heroiczności cnót oznacza, że od teraz Angiolino może być nazywany czcigodnym sługą Bożym. Od beatyfikacji dzieli go już tylko zatwierdzenie cudu za jego wstawiennictwem.

>>> Papież Franciszek: wiara, która nie jest misyjna, nie jest wiarą.

Zobacz także
Wasze komentarze