Parada Równości w Gdańsku: manipulacja symbolami ma dużą siłę uderzeniową

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Parada Równości w Gdańsku była parodią z symboliki kojarzącej się z religią. Manipulacja symbolami ma dużą siłę uderzeniową, bywa, że destrukcyjną – podkreślił w komentarzu dla PAP prof. Eugeniusz Sakowicz z Instytutu Dialogu Kultury i Religii na Wydziale Teologicznym UKSW.

W sobotę ulicami Gdańska przeszedł V Trójmiejski “Marsz Równości” zorganizowany przez środowisko LGBT.

Wykorzystanie symboliki kojarzącej się z religią podczas Parady Równości w Gdańsku “było parodią z symboliki kojarzącej się z religią” – stwierdził prof. Sakowicz.

“Ukazany plastycznie narząd rodny kobiety – ukoronowana wagina, niesiony przez osobę ubraną w szaty znane z celebracji religijnych, nie tylko w Kościele katolickim, ale też w innych Kościołach i
wspólnotach eklezjalnych i w niechrześcijańskich religiach świata współczesnego miał wymowę antyreligijną. Przede wszystkim było to uderzenie, pohańbienie, poniżenie godności kobiety, bez
względu na jej narodowość, światopogląd, religię, stan cywilny. Obraz ten był drwiną z wielkiej wartości, jaką jest płciowość we wszystkich niemal kulturach świata” – powiedział prof. Sakowicz.

Dodał, że symbol odgrywa bardzo ważną rolę w życiu społeczeństw. W jego ocenie użycie tego symbolu było podświadomym “wołaniem” o miłosierdzie Boże przez wszystkich idących w pochodzie.

“Narząd rodny kobiety (konkretnie macica) w językach biblijnych to po prostu miłosierdzie. Podobnie tęcza jest znakiem miłosierdzia Jahwe, występująca w Biblii hebrajskiej żydów. Tęcza ta jest też obecna na kartach Starego Testamentu chrześcijan wszystkich Kościołów i wspólnot eklezjalnych. Eksponowanie sztandarów i innych emblematów z tęczą to wielkie wołanie o miłosierdzie Boże dla dzisiejszego świata” – podkreślił prof. Sakowicz.

Jego zdaniem zaangażowanie polityków, samorządowców w promocję i wspieranie takich “przemarszów” nie jest niczym innym jak “sojuszem władzy z określonym światopoglądem”. “Chrześcijanie wiedzą doskonale, jak destrukcyjny może być alians tronu z ołtarzem, dlatego na popieranie określonych ideologii przez polityków, którzy powinni być bezstronni, obywatel – wierzący w Boga i niewierzący – patrzą z ogromnym niepokojem” – zaznaczył prof. Sakowicz.

Rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik w wydanym komunikacie skomentował marsz w Gdańsku, że stał się symbolem “braku szacunku i tolerancji wobec osób o innych poglądach”.

“Niedopuszczalne są więc zachowania, które miały miejsce w Gdańsku, ponieważ obrażają one Polki i Polaków, dla których znaki religijne są ważne” – podkreślił. Dodał, że mówiąc o potrzebie szacunku, marsz w Gdańsku stał się symbolem braku szacunku i tolerancji wobec osób o innych poglądach”.

Zobacz także
Wasze komentarze